Teraz czas na reakcję sponsorów. Wszystko wskazuje na to, że postanowili oni przeczekać australijską burzę. Hublot już poinformował, że incydent wizowy w Australii to prywatna sprawa tenisowego asa. Szwajcarzy wydali to oświadczenie jednak jeszcze przed drugą decyzją sądu, który uznał, że Novak Djoković z pewnością jeszcze bardziej umocni się na swojej pozycji bohatera narodowego w Serbii, gdzie zaszczepionych jest tylko 46,8 procenta osób, które powinny to zrobić. I stanie się duchowym liderem antyszczepionkowców na świecie. Byłby oczywiście jeszcze bardziej wpływowy, gdyby sąd orzekł inaczej, a Djoković wygrał Australian Open. Bo świat lubi zwycięzców.

Jak wyliczył „Forbes”, słynny Serb pozyskał kontrakty sponsorskie warte 30 mln dolarów. To znaczy, że jest wśród najlepiej opłacanych sportowców na świecie. Inna sprawa, że przed nim w tym rankingu jest jego wielki rywal sprzed lat, Roger Federer, który zarabia na reklamach różnych marek trzykrotnie więcej, mimo że kontuzje zmusiły go do wycofania się z rozgrywek. W sieci są także zdjęcia Djokovica w koszulce polskiej marki 4F. Kielecka firma go jednak nie sponsoruje, tylko ubierała serbskich sportowców uczestniczących w letniej Olimpiadzie w Tokio.

Przy tym Federer ma wizerunek osoby spokojnej, doskonale wychowanej i tak samo zachowywał się na kortach. Djoković to buntownik, narowisty, kłótliwy, znany z rzucania rakietami. Ale ludzie kontrowersyjni też mają swoich zwolenników, zwłaszcza jeśli są mistrzami. — Bardzo trudno powiedzieć, jaka będzie ostateczna reakcja sponsorów. Gdyby wśród nich były firmy z branży farmaceutycznej, z pewnością kontrakty nie zostałyby utrzymane. Ale zegarki? Ubrania? Auta? Tu nie ma konfliktu interesów. Sam jestem ciekaw, jakie zakończenie będzie miała sprawa Djokovica — mówi Tim Crow, brytyjski ekspert od marketingu sportowego cytowany przez „Australian Herald Sun”.

Czytaj więcej

Djoković "skrajnie rozczarowany", ale nie będzie się odwoływać

Przy tym Serb nie jest jedynym sportowcem, który jest na bakier z prawem. W listopadzie amerykański futbolista Aaron Rodgers zachorował na COVID-19, a wcześniej oszukał NFL przedstawiając fałszywe zaświadczenie o szczepieniu. Dwie firmy z branży farmaceutycznej Green Bay Packers i Prevea Health zerwały z nim umowy. Ale już ubezpieczyciel State Farm wprawdzie początkowo wycofał reklamy z Rogersem, ale szybko je przywrócił. W przypadku Djokovica Peugeot i Lacoste odmawiają na razie komentarzy w sprawie australijskiej afery tenisisty.

„Novak Djokovic jest niezależnym człowiekiem i nie będziemy komentować jego prywatnego życia. A Hublot zamierza kontynuować swoje partnerskie umowy z najlepszym tenisistą na świecie” - napisali Szwajcarzy w oświadczeniu. Z kolei Austriacy poinformowali, że podpisali z Serbem umowę na długo przed Australian Open. „Jako jego sponsor teraz z uwagą obserwujemy sytuację” — czytamy w oświadczeniu Austriaków. — Sponsorom łatwiej byłoby podjąć decyzję, gdyby chodziło o wykrycie dopingu bądź popełnienie przestępstwa. W tym przypadku muszą oni mieć przynajmniej uczucia mieszane — ocenia Americus Reed, profesor marketingu w Wharton School.

— Bycie antyszczepionkowcem i pisanie nieprawdy w dokumentach w naszym spolaryzowanym świecie nie jest jeszcze powodem do wypowiadania umów sponsorskich. Miliony ludzi na świecie odmawiają przyjęcia szczepionki, mimo że władze sanitarne zapewniają, że jest ona bezpieczna i efektywna. Ale ostatecznie jeśli ktoś straci fanów, straci także sponsorów. Tak działa rynek – ocenia Nicole Melton, profesor zarządzania sportem na University of Massachusetts Amherst. Jej zdaniem jednak może on mieć problemy z pozyskiwaniem nowych kontraktów sponsorskich.

Jak na razie najgłośniejszymi przypadkami zerwania umów przez sponsorów było wykrycie dopingu u kolarza Lance Armstronga. Wtedy w 2012 roku wycofały się z umów Nike, producent rowerów Trek oraz Anheuser-Busch, właściciel marki piwa Budweiser. Porsche, Nike i szwajcarski producent zegarków Tag Heuer zerwały umowy sponsorskie z Marią Szarapową, kiedy okazało się, że zażywa ona narkotyki. Nike i producent oprawek do okularów Oakley nie wahały się ani chwili przed zerwaniem kontraktu z południowoafrykańskim biegaczem Oscarem Pistoriusem, po tym, jak zastrzelił on swoją partnerkę.

Jak będzie z Djokovicem? —Dopóki będzie wygrywał, raczej jest bezpieczny — uważa prof. Americus Reed.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ