Według danych z końca listopada liczba zarejestrowanych w Polsce samochodów osobowych z napędem elektrycznym (bateryjnych i hybryd plug-in) wzrosła w ciągu pierwszych jedenastu miesięcy 2021 r. o 101 proc. – do 35,2 tys. – Szacujemy, że utrzymanie bieżącego tempa wzrostu przełoży się na pół miliona elektrycznych pojazdów w Polsce już w 2025 roku – uważa Jan Wiśniewski z PSPA.

Czytaj więcej

Rekordowa sprzedaż aut elektrycznych w Niemczech

Pomogą dopłaty

Szanse na realizację tego scenariusza daje uruchomienie w tym roku programu rządowych dopłat do e-aut. W lipcu możliwość otrzymania wsparcia w wysokości 18,75 tys. zł otrzymali klienci indywidualni, a w ubiegłym miesiącu ruszyły dopłaty do elektrycznych samochodów osobowych dla przedsiębiorców i instytucji, które mogą sięgnąć 27 tys. zł, jeśli deklarowany roczny przebieg pojazdu wyniesie co najmniej 15 tys. km.

Dopłaty mają zmniejszyć nasz dystans do krajów Europy Zachodniej, gdzie elektryfikacja motoryzacji rozwija się nieporównanie szybciej. Jeśli po pierwszej połowie 2021 r. udział e-aut w krajowym rynku wynosił niespełna 3 proc., to według Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów ACEA w trzecim kwartale 2021 r. odsetek zelektryfikowanych aut (w pełni elektrycznych i hybryd plug-in) w sprzedaży samochodów osobowych w całej Unii Europejskiej sięgał 18,9 proc.

PSPA szacuje, że w 2022 r. liczba e-aut przekroczy 60 tys. Popyt będzie także pobudzać coraz większa oferta. Importerzy oferują już na polskim rynku 190 zelektryfikowanych modeli.

Kluczowy będzie jednak rozwój infrastruktury: pod koniec listopada w Polsce funkcjonowało 1813 ogólnodostępnych stacji ładowania (3544 punkty). 31 proc. z nich stanowiły szybkie stacje ładowania prądem stałym (DC), a 69 proc. – wolne ładowarki prądu przemiennego (AC) o mocy mniejszej lub równej 22 kW. W samym listopadzie uruchomiono 101 nowych ogólnodostępnych ładowarek (207 punktów), ale potrzeby są zdecydowanie większe. Zwłaszcza przy trasach pomiędzy aglomeracjami, bo obecnie ponad połowa wszystkich ogólnodostępnych stacji znajduje się w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców. Tymczasem, jak podał Instytut Samar, spośród 380 powiatów w Polsce blisko połowa nie ma ani jednej ogólnodostępnej ładowarki.

Więcej ładowarek

Spore zmiany ma przynieść przyszły rok: NFOŚiGW rozpocznie 7 stycznia nabór wniosków na dotacje do budowy ładowarek w ramach odrębnego, wartego 870 mln zł programu wsparcia samej infrastruktury ładowania e-aut. Zakłada on powstanie prawie 17,8 tys. punktów ładowania oraz 20 stacji z wodorem. Pomoże przy tym zwiększyć dostępność ładowarek także w małych i średnich miejscowościach, dla których przewidziano specjalne przywileje.

Znacznie szybciej rozwija się za to elektromobilność w publicznym transporcie. W czwartek Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) przyznał 12,5 mln zł dotacji na zakup sześciu autobusów elektrycznych wraz z infrastrukturą ładowania dla Radomia. To kolejne miasto z elektrobusami, których liczba we flotach miejskich spółek transportowych bardzo szybko rośnie.

Z danych firmy JMK Analizy Rynku Transportowego oraz Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wynika, że w pierwszych trzech kwartałach 2021 r. z 445 nowo zarejestrowanych miejskich autobusów aż 184 miały napęd elektryczny. Dla porównania: jeszcze dwa lata temu zakupy tego rodzaju pojazdów w łącznej liczbie nowych miejskich autobusów miały zaledwie 5-procentowy udział.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ