Tak wynika z analizy rynku przeprowadzonej przez Związek Agencji Pracy Tymczasowej (ZAPT). Sami członkowie związku wypracowali ok. 1,12 mld zł, przy czym w najsłabszym
I kwartale roku – 230 mln zł, potem zwiększając obroty aż do 346 mln zł w IV kwartale.
– W latach 2004 – 2007 rynek pracy tymczasowej w Polsce rozwijał się bardzo dynamicznie, nawet do 30 proc. rocznie. Od IV kwartału 2008 r. zaczęliśmy poważnie odczuwać spowolnienie gospodarki – mówi Monika Ulatowska ze Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia.
Z analizy ZAPT wynika, że 2009 r. był pierwszym, gdy obroty ze sprzedaży pracy tymczasowej przez agencję były niższe rok do roku, i to o ok. 13 proc.
– I tak spadek ten jest niższy, niż przewidywali eksperci – uważają przedstawiciele ZAPT. Obydwie organizacje: ZAPT i SAZ, przyznają, że dopiero drugie półrocze zeszłego roku przyniosło poprawę na rynku.