Średnie firmy audytorskie zaczynają naciskać liderów, ponieważ same czują na plecach oddech mniejszych, ale szybko rozwijających się podmiotów. Z naszego rankingu wynika, że pięć największych globalnych spółek powoli traci udział w polskim rynku – dziś kontrolują ponad 19 proc., rok temu było to 4 proc. więcej. W ubiegłorocznej edycji rankingu tylko dziewięć największych firm mogło się pochwalić co najmniej setką przebadanych sprawozdań. W najnowszym zestawieniu są aż 32 takie spółki. Rok temu, by znaleźć się na liście, wystarczyło przebadanie 17 sprawozdań. Firma zamykająca tegoroczną listę, krakowskie Biuro Rewizyjne MA, przebadało ich w ciągu 12 miesięcy 38.

O wygranej KPMG w tegorocznym rankingu „Rz” zdecydowała znacznie większa od konkurencji liczba przebadanych sprawozdań (1452). Lider poprzednich edycji PricewaterhouseCoopers przebadał ich prawie 120 mniej. Tuż za najlepszą dwójką uplasowała się firma Ernst & Young. Tradycyjnie może się ona pochwalić współpracą z największymi przedsiębiorstwami w kraju (o największych obrotach i aktywach), ale ustępuje dwóm pierwszym pod względem liczby badanych sprawozdań.

Zmiana na pozycji lidera nie jest jedyną, jaka zaszła w ścisłej czołówce naszego zestawienia. Na ósmą pozycję awansowała firma Doradca Zespół Doradców Finansowo-Księgowych, spychając o jedno miejsce Kancelarię Porad Finansowo-Księgowych dr Piotr Rojek.

Największe przetasowania widoczne są jednak wśród mniejszych podmiotów. W tegorocznej edycji rankingu swoją pozycję poprawiło łącznie 31 audytorów, a 40 zajęło niższe niż rok temu miejsce. Pozycje z 2006 roku utrzymało zaledwie 13. Na liście zadebiutowało 16 nowych podmiotów. To liczby porównywalne z poprzednią edycją rankingu „Rz”. W naszym zestawieniu tradycyjnie sklasyfikowaliśmy 100 największych i najbardziej aktywnych (pod względem liczby przebadanych sprawozdań) audytorów w Polsce.

O dobrej kondycji firm audytorskich świadczy m.in. właśnie liczba badanych sprawozdań. W trakcie przygotowywania tegorocznej edycji rankingu „Rz” przeanalizowała aż 24 tys. sprawozdań opublikowanych w ciągu 12 miesięcy do końca października w Monitorze Polskim B i Monitorze Spółdzielczym B. Rok wcześniej było ich niespełna 12 tysięcy.

Rosnący popyt, wyrażający się liczbą przebadanych sprawozdań, przekłada się na wyniki branży. Przychody audytorów wzrosły w ubiegłym roku o prawie 17 proc. Kilkadziesiąt firm, które w ankiecie „Rz” podały swoje wyniki finansowe (w tym wszystkie największe), miało w ubiegłym roku 1,8 mld zł przychodów. Rok wcześniej ich łączna sprzedaż wyniosła 1,55 mld zł. Co ciekawe, w strukturze przychodów coraz większe znaczenie mają usługi niezwiązane z podstawowym audytem. – Nowym znaczącym, ale i wymagającym rynkiem są rozliczenia związane z projektami finansowanymi z funduszy Unii Europejskiej. Do tej pory zrealizowaliśmy już ponad 100 takich zleceń. Nasze przychody z tej działalności wzrosły w bieżącym roku ponaddwukrotnie, a portfel dotyczący projektów unijnych mamy wypełniony już do końca marca – mówi prezes warszawskiej firmy Wessly Wiesław Rozmysłowicz.

W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele innych spółek. Niektórzy zwracają jednak uwagę na nieuczciwą – ich zdaniem – konkurencję ze strony podmiotów niebędących członkami Krajowej Izby Biegłych Rewidentów. – Nie są one poddane tak rygorystycznej kontroli jakości, są zwolnione z obowiązku ubezpieczania się od odpowiedzialności cywilnej, opłacania składek dla organów nadzoru czy jakiejkolwiek kontroli korporacyjnej. Dlatego stawki oferowane przez takie firmy często balansują na granicy dumpingu i wypaczają konkurencję – wylicza Małgorzata Pawlyta, prokurent grupy Gomułka.

Wszystkie firmy audytorskie oczekują na wprowadzenie na polskim rynku unijnych przepisów regulujących pracę biegłych rewidentów. Ma to nastąpić do połowy przyszłego roku. Pewne jest wprowadzenie nadzoru publicznego nad zawodem biegłego rewidenta, co doprowadzi do zmniejszenia obecnych kompetencji Krajowej Izby Biegłych Rewidentów. Oznacza to najprawdopodobniej bardziej rygorystyczną kontrolę jakości pracy. Część firm może nie sprostać nowym wymaganiom także ze względu na wyższe koszty, co doprowadzi do fuzji i przejęć na rynku (lub zakończenia działalności przez najmniejsze podmioty).

Problemem branży pozostają zbyt niskie – zdaniem audytorów – ceny ich usług. Przyczyną jest nasilająca się konkurencja w branży. Z drugiej strony część małych polskich firm czuje się na rynku dyskryminowana. Ich zdaniem za tę samą pracę otrzymują niższe od potentatów rynku wynagrodzenie.

Autopromocja
CYFROWA.RP.PL

Jak cyfrowa rewolucja wpływa na biznes i życie codzienne

CZYTAJ WIĘCEJ

Według prezesa spółki Ekspert-Fin Biegli Rewidenci z Płocka Tadeusza Kwaterskiego przychody uzyskiwane przez małe podmioty w przeliczeniu na zatrudnionego mogą być kilka, a nawet kilkanaście razy niższe niż rynkowych gigantów. – Mimo że wszystkie firmy audytorskie pracują, opierając się na tych samych ustawach oraz tych samych normach zawodowych i etycznych – podkreśla Tadeusz Kwaterski.

To jednak najmniejsze biura audytorskie w dużej mierze odpowiadają za psucie rynku. – Negatywnym zjawiskiem jest dalsze obniżanie cen przez podmioty jednoosobowe wykonujące jedno lub dwa badania sprawozdań w roku. Taka konkurencja nie jest powiązana z jakością i pracochłonnością badania oraz ma niekorzystny wpływ na kształtowanie opinii o pracy biegłych – uważa Halina Misiukiewicz, prezes olsztyńskiego Zakładu Usług Księgowych i Doradztwa Ekspert-Fin.

Dochodzi do sytuacji, w których wartość ofert na wykonanie tej samej usługi może się wahać od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. W takiej sytuacji często wybierana jest oferta najtańsza. Według Tadeusza Kwaterskiego efektem jest uzależnienie audytorów od klientów, ograniczenie niezależności biegłego oraz brak przyjaznych warunków współpracy pomiędzy małymi i dużymi firmami. Sposobem na poprawę sytuacji miałoby być np. ustalenie górnej i dolnej granicy wynagrodzenia możliwego do uzyskania za daną usługę i zmiana trybu wyboru audytora.

W związku ze zmianami na polskim rynku pracy firmy audytorskie mogą niedługo zacząć odczuwać problemy ze znalezieniem kadr. W szybkim tempie rosną oczekiwania płacowe Polaków. Dlatego na kłopoty muszą się przygotować szczególnie mniejsze firmy, które nie mogą kusić przyszłych pracowników atrakcyjną i jasno wytyczoną ścieżką kariery. Według wiceprezesa spółki Lex-Fin z Katowic Piotra Dudka wzrost pensji audytorów może doprowadzić do podniesienia cen usług małych firm, ponieważ wynagrodzenia stanowią dużą część ich kosztów. ?

KPMG w ostatnim roku odnotowało imponujący wzrost. Zwiększyliśmy zatrudnienie o 25 proc. i obecnie mamy prawie 1,2 tys. pracowników.

O połowę wzrosła też liczba biur KPMG w Polsce. W październiku otworzyliśmy dwa nowe biura w Katowicach i Gdańsku. To odpowiedź na rosnący popyt rynku na nasze usługi audytorskie i doradcze oraz ogólną dobrą koniunkturę gospodarczą.

W ostatnich latach duże firmy audytorskie zwiększają przychody. Po pierwsze, odbudowaliśmy działy doradztwa, które wcześniej zostały sprzedane do firm czysto konsultingowych lub ich działalność została ograniczona. Po drugie, ożywienie na rynku giełdowym, głównie w zakresie ofert pierwotnych, spowodowało pojawienie się dodatkowej pracy także dla firm audytorskich. Po trzecie, wejście Polski do Unii Europejskiej zaowocowało napływem dodatkowych inwestycji, związanych także z funduszami unijnymi, które wymagają audytów, doradztwa gospodarczego i podatkowego.

Z negatywnych tendencji należałoby wymienić dalszy spadek cen na podstawowe usługi audytorskie, co wynika z dużej konkurencji na rynku, a także niewystarczającego wartościowania przez rynek naszych usług. ?

Firmy audytorskie korzystają nie tylko z rozwoju gospodarki. Równie istotna jest postępująca globalizacja, której konsekwencją jest coraz większa liczba przejęć i fuzji. Audytorzy nie tylko pomagają przeprowadzać takie transakcje, ale i badają sprawozdania łączących się podmiotów oraz przeprowadzają ich wycenę. W ostatnim czasie nasz rynek rozwija się w tempie dwukrotnie szybszym od gospodarki, co jest bardzo dobrym wynikiem. To zaś oznacza, że coraz mniej będzie małych, zatrudniających do kilku pracowników firm audytorskich. Konsolidacja to chyba proces nieunikniony – w Europie Zachodniej takich małych podmiotów jest zdecydowanie mniej. Będzie to szczególnie widoczne w segmencie usług dla spółek giełdowych, które wymagają wyższych kompetencji. W tej części rynku pozostaną tylko najwięksi gracze, którzy z racji sieciowej struktury są w stanie zaoferować swoim klientom wiedzę i doświadczenie także z innych krajów. Wyzwaniem dla naszej branży są w Polsce niespójne przepisy. Oczekiwana implementacja przepisów unijnych na pewno poprawiłaby sytuację. ?

W ostatnim roku rynek był bardzo łaskawy dla firm audytorskich. Ogromnym powodzeniem cieszył się nie tylko audyt statutowy, tzn. wymagany przez przepisy prawa, ale także usługi dodatkowe. Nasza branża oczekuje obecnie na wdrożenie w Polsce przepisów unijnych regulujących pracę audytorów, co ma nastąpić do połowy przyszłego roku. Cały czas trwa dyskusja, jak będzie wyglądał nadzór nad zawodem biegłego rewidenta. To niezwykle ważne, ponieważ określi sposób, w jaki firmy audytorskie będą się rozwijać w najbliższych latach. Przesądzone jest utworzenie nadzoru publicznego, co spowoduje, że Krajowa Izba Biegłych Rewidentów straci część swoich kompetencji. W Brukseli trwają już zresztą prace nad kolejnymi regulacjami, które miałyby doprowadzić do zmniejszenia dystansu dzielącego obecnie „wielką czwórkę” i mniejsze, lokalne firmy. Na razie nie wiadomo, jaki kształt mogą przybrać te przepisy. Ciekawym segmentem rynku jest obecnie współpraca z giełdą i spółkami publicznymi. Wymaga on specjalistycznych umiejętności, ale przynosi firmie duże korzyści. W najbliższych latach Deloitte będzie rozwijał się również w tym kierunku. ?

Usługi audytorskie, mimo że to nasz podstawowy produkt, nie są produktem biznesowo najlepszym. Ceny obowiązujące obecnie na rynku są nieadekwatnie niskie w porównaniu z nakładem pracy, jaką trzeba włożyć w wykonanie usługi. Muszą to zrozumieć również sami biegli rewidenci – dobry produkt nie może być tani. Dlatego systematycznie zmniejszamy udział audytu w portfelu naszych zleceń. Obecnie z tej części naszej działalności pochodzi około jednej trzeciej przychodów firmy. Opieranie rozwoju na zleceniach audytorskich jest niekorzystne także ze względu na sezonowość. Ubiegły rok poświęciliśmy na prace nad zmianą organizacji firmy i zwiększeniem kontroli jakości pracy biegłych. Zmieniamy również portfel klientów – stawiamy teraz przede wszystkim na spółki publiczne i wybierające się na giełdę. To bardzo perspektywiczny, chociaż wymagający segment rynku. Obecnie współpracujemy z pięcioma spółkami planującymi debiut na NewConnect. Nie wykluczam zresztą w przyszłości także debiutu giełdowego Misters Audytor. ?

Ranking sporządziliśmy na podstawie 24 tys. sprawozdań finansowych opublikowanych w Monitorze Polskim B i Monitorze Spółdzielczym B do końca października. Tak jak przed rokiem analizowaliśmy liczbę badanych sprawozdań, sumę bilansową oraz przychody klientów. Aby największe firmy nie miały szczególnie istotnego wpływu na ranking, zastosowano algorytm „spłaszczający”. Za każde sprawozdanie przyznawaliśmy punkty. Liczba punktów wyznaczona była jako suma logarytmu dziesiętnego z aktywów oraz logarytmu dziesiętnego z przychodów (wyrażonych w tysiącach złotych). Dodatkowo jeden punkt przyznawany był za samo sprawozdanie. Jeżeli podmiot opublikował raporty jednostkowy i skonsolidowany, uwzględnialiśmy obydwa. Po jednym punkcie przyznaliśmy za badanie sprawozdania finansowego funduszy emerytalnych i inwestycyjnych (niezależnie od aktywów). ?