– Do 20 marca wydane zostaną wszystkie pozwolenia dla polskich i rosyjskich przewoźników. To sukces – oceniał wczoraj minister infrastruktury Cezary Grabarczyk.
Pozwoleń na wwóz towarów z Polski do Rosji na ten rok będzie 160 tys. (plus 30 tys. na transport do i z tzw. krajów trzecich). Grabarczyk oraz rosyjski minister transportu Igor Lewitin zapowiedzieli także wspólne działania, najpierw w grupach roboczych, na rzecz poprawy sytuacji na przejściach granicznych.
Umowa między Polską a Rosją przewidywała wydanie polskim firmom transportowych 190 tys. pozwoleń. Za każde polscy przewoźnicy płacą ok. 40 zł. Od początku roku władze rosyjskie przekazały jednak tylko 40 tys., w tym żadnego na transport tranzytowy. – Nasi przewoźnicy wyspecjalizowali się właśnie w wożeniu do Rosji towarów z krajów trzecich – mówi Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych. – Od początku roku z powodu problemów administracyjnych nie zrealizowaliśmy 10 tys. z zaplanowanych rejsów, czyli straciliśmy 25 proc. rynku.
Część kontraktów przejęli przewoźnicy rosyjscy, którzy nie mają tego typu ograniczeń w przewożeniu towarów przez europejskie granice. Nie wiadomo, czy polskim firmom uda się odzyskać pozycję na tym rynku.
Lewitin powiedział też o pozostałych sprawach spornych. – Sugerowaliśmy zwiększenie limitu paliwa dla naszych kierowców z 200 do 600 litrów lub w ogóle jego zniesienie. To nie zostało załatwione w tym roku, ale uzyskaliśmy zapewnienie, że będzie rozważane na rok 2010 – powiedział.