Reklama

Polskie czarne złoto najdroższe w Europie

Klienci przestają odbierać węgiel od kopalń. A zapasy rosną

Publikacja: 14.03.2009 04:19

Kopalnia Wegla Kamiennego "Piast"

Kopalnia Wegla Kamiennego "Piast"

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

– Dostaliśmy informację, że dwa duże koncerny nie odbiorą od nas w tym roku 1,6 mln ton węgla – potwierdza „Rz” Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej. – A z danych za styczeń i luty wynika, że na zwałach mamy już 0,5 mln ton – wylicza. Zakładając takie tempo wzrostu zapasów w samej KW, roczne mogą dojść do ponad 3 mln ton. Dodając zapowiedziane przez elektrownie 1,6 mln – to 4,6 mln ton, ponad 10 proc. rocznej produkcji KW.

Jak dowiedziała się „Rz”, to szefowie elektrowni Dolna Odra i Opole zawiadomili władze Kompanii, że nie odbiorą 800 tys. ton węgla. Oba zakłady należą do największej w branży Polskiej Grupy Energetycznej.

Szef koncernu Tomasz Zadroga tłumaczy, że głównym powodem decyzji jest spadające zapotrzebowanie na energię elektryczną. Niektóre spółki obrotu, będące w grupie, sprzedały w styczniu i lutym nawet o 10 proc. mniej energii niż w podobnym okresie 2008 r. Dlatego PGE ogranicza produkcję, przede wszystkim w elektrowniach opalanych węglem kamiennym, w których koszty wytwarzania są wysokie. Prezes Zadroga zapewnia, że nie chodzi o wymuszenie obniżki cen paliwa. – Nie prowadzimy żadnej gry, trwają negocjacje z Kompanią i mamy nadzieję, że uzgodnimy warunki dostaw i rozliczeń.

Jeden z zagranicznych koncernów obecnych w Polsce także zawiadomił już Kompanię, że rezygnuje z odbioru węgla w tym roku. Już wcześniej firma zdecydowała się na import, ale jej szefowie nie chcą teraz komentować sprawy i ujawniać szczegółów. – To nie wojna z górnictwem. Polscy producenci mają za wysokie ceny, dlatego jeśli ich nie obniżą, to kolejne firmy energetyczne wezmą z nas przykład – mówi jeden z nich. – Teraz polski węgiel jest najdroższy w Europie .

Cena jednego gigadżula energii z krajowego węgla wynosi ok. 11,6 zł. Przy koszcie surowca ok. 60 dolarów za tonę w portach Amsterdam – Rotterdam – Antwerpia 1 GJ z takiego surowca na północy Polski (wliczając transport) to koszt ok. 10 zł. Jednak na Śląsku to nadal ok. 13 zł, stąd działającym tam elektrowniom opłaca się kupować surowiec krajowy.

Reklama
Reklama

– Koszty transportu są bardzo wysokie, bo np. jego cena ze Śląska na północ kraju to więcej niż koszt transportu węgla w Stanach Zjednoczonych z Pensylwanii na drugi koniec kraju – oblicza Jarosław Szczepański, ekspert rynku węglowego.

O zmniejszeniu dostaw węgla rozmawiają przedstawiciele poznańskiej grupy Enea i Lubelskiego Węgla Bogdanka – to ten zakład jest głównym źródłem zaopatrzenia należącej do Enei Elektrowni Kozienice. – W lutym spadek popytu na energię elektryczną wyniósł u nas

2,7 proc. – mówi prezes Enei Paweł Mortas. I to główny powód renegocjacji umowy na dostawy paliwa.

Z szacunków „Rz” wynika, że tegoroczne zapasy węgla, które pozostaną na zwałach, mogą sięgnąć nawet 8 mln ton. Licząc średnią cenę surowca (energetyczny jest tańszy, koksujący droższy, ale jego jest mniej), to dla kopalń utrata przychodów ok. 2,8 mld zł.

Energetycy używają jeszcze jednego argumentu w rozmowach ze spółkami węglowymi – przejścia na węgiel brunatny, tańszy ponaddwukrotnie. Bo choć emituje więcej CO2, to taniej wyjdzie zapłacić za dodatkową emisję, niż używać węgla kamiennego, który dla energetyki zawodowej zdrożał w Polsce w tym roku o ponad 40 proc.

Biznes
Kultowe rekwizyty z „Gwiezdnych wojen” i „Terminatora” trafią pod młotek
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Biznes
Polska goni Wielką Brytanię, niższe cła USA i presja na ETS
Biznes
Największy pakiet sankcji od początku wojny. Wielka Brytania celuje w Gazprom i Rosatom
Biznes
Czy zagraniczne firmy powinny dostać publiczne pieniądze? Polacy odpowiadają
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama