Reklama

Okradziona rzeczniczka WUG miała 3 promile

Ta wiadomość rozgrzała wczoraj portale internetowe. Rano media podały, że w nocy z wtorku na środę napadnięto Edytę Tomaszewską, rzeczniczkę Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach

Publikacja: 24.09.2009 03:35

Napastnicy mieli jej skraść wraz z laptopem „ważne dokumenty ze śledztwa dotyczące tragedii w kopalni Wujek-Śląsk”. Kobiecie skradziono też komórkę.

Tomaszewska twierdziła, że napad mógł się wiązać ze sprawą kopalni. Bandyta miał wiedzieć, kim ona jest. Miał powiedzieć: „to za tę kopalnię”, i obrzucić ją wulgaryzmami.

Okazało się jednak, że w laptopie rzeczniczki nie było żadnych tajnych informacji, poza oficjalnie znaną listą komisji specjalnej WUG powołanej do wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Policji nie udało się ustalić sprawcy napadu ani znaleźć świadków przestępstwa.

Jacek Pytel, rzecznik katowickiej policji, potwierdził za to, że Tomaszewska, która zgłosiła napad, miała 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.

W związku z tym Piotr Litwa, prezes WUG w Katowicach, odwołał wczoraj Tomaszewską ze stanowiska rzecznika.

Reklama
Reklama

Pozostanie w urzędzie na stanowisku głównego specjalisty do spraw mediów. Jej wcześniejsze obowiązki przejmie dyrektor Departamentu Warunków Pracy Wyższego Urzędu Górniczego Janusz Malinga.

Biznes
Orbán znów grozi Ukrainie. Kijów odpowie skargą do Brukseli
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama