Reklama

Kontrolerzy paraliżują niebo

Plany stworzenia wspólnej przestrzeni powietrznej w Europie Zachodniej były powodem strajku francuskich kontrolerów lotu

Publikacja: 21.07.2010 13:18

Francuskie lotnisko Orly

Francuskie lotnisko Orly

Foto: AFP

Efektem akcji protestacyjnej było odwołanie około 50 proc. lotów z francuskich lotnisk i opóźnienia rejsów, w tym także wykonywanych przez linie przelatujące nad terytorium Francji.

Ucierpiały loty z Paryża do Warszawy, które były opóźnione nawet do dwóch godzin.

Kontrolerzy obawiają się, że uproszczenie komunikacji powietrznej spowoduje zmniejszenie miejsc pracy oraz utratę niektórych przywilejów związanych z tym zawodem. Strajk ma potrwać do czwartku rano.

Nagłe pogorszenie samopoczucia stało się z kolei poważną dolegliwością kontrolerów hiszpańskich. Samoloty z madryckiego Barajas i barcelońskiego El Prat były także odwołane lub opóźnione. Francja jest jednym z 6. krajów Europy Zachodniej (pozostałe to Belgia, Niemcy, Luksemburg, Holandia i Szwajcaria), które zdecydowały się na stworzenie wspólnej przestrzeni powietrznej. W dalszych planach jest stworzenie jednolitej przestrzeni w całej Europie. Efektem tego będzie przede wszystkim usprawnienie komunikacji lotniczej, ale również ograniczenie liczby francuskich kontrolerów.

Największa konfederacja związkowa we Francji, CFDT potępiła akcję strajkową, która uderzy przede wszystkim w tysiące podróżnych wylatujących na wakacje bądź wracających z urlopu. Sekretarz generalny CFDT powiedział wprost: Czasami lepiej jest zdecydować się na negocjacje, niż stwarzać kłopoty pasażerom — mówił Francois Chereque. — Wiele osób właśnie jedzie na wakacje. I na samym początku są zmęczeni. Mają oni za sobą bardzo trudny rok z powodu kryzysu ekonomicznego. Teraz muszą odetchnąć i nie jest to czas, aby dodawać im kłopotów.

Reklama
Reklama

Z paryskiego lotniska Charles de Gaulle nie odleciało 20 procent samolotów, 50 procent z Orly. Nie odleciał co piąty samolot z marsylskiego Provence i co 10 z lyońskiego St-Exupery oraz z nicejskiego Cote d' Azure.

Air France zapewniał, że utrzyma wszystkie swoje rejsy długodystansowe i osiem na 10 z Charles de Gaulle oraz co drugi z Orly.

Kłopoty były również na lotniskach hiszpańskich, zwłaszcza w Barcelonie i Madrycie, ale także na Balearach, gdzie większość lotów opóźniona była o ponad dwie godziny.

Rejs Iberii z Madrytu do Warszawy opóźnił się o ponad cztery godziny. Oficjalnym powodem opóźnień były niedobory w obsadzeniu stanowisk kontrolerów na lotniskach w Barcelonie i Madrycie z powodu nagłej niedyspozycji co trzeciego kontrolera lotów.

Nieoficjalnie wiadomo, że był to protest przeciwko zbyt wyczerpującym godzinom pracy, co powoduje tak głęboki stress, że kontrolerzy zmuszeni są do brania zwolnień lekarskich. Minister infrastruktury Hiszpanii, Jose Blanco zagroził po południu, że nie zawaha się przed powzięciem kroków prawnych przeciw kontrolerom, którzy spowodowali poważne straty w gospodarce.

Hiszpańska Izba Turystyki oskarżyła kontrolerów o sabotaż. A kontrolerzy, którym rząd jest zdecydowany na obcięcie zarobków (płace wynoszą od 810 do 360 tys. euro rocznie w sytuacji, premier zarabia 92 tys. euro) zapowiadają kolejne przerwy w pracy.

Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Rząd rusza z promocją zbrojeniówki, szczyt AI, Ford chce współpracy z Chinami
Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama