Reklama

Kompromis UE – USA w sprawie nazw żywności

Unia Europejska i USA osiągnęły kompromis w sprawie używania nazw żywności mających odniesienia geograficzne, jak szynka parmeńska, ser roquefort czy szampan

Publikacja: 05.10.2010 18:45

Kompromis UE – USA w sprawie nazw żywności

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys

Porozumienie gigantów usuwa jedną z ostatnich dużych przeszkód przed zawarciem międzynarodowej umowy o zwalczaniu handlu towarami podrobionymi albo pirackimi. — Znaleźliśmy rozwiązanie jednej z najtrudniejszych kwestii — przyznał przedstawiciel USA mając na myśli porozumienie osiągnięte podczas ostatniego weekendu w Tokio przez przedstawicieli 36 krajów negocjujących traktat o zwalczaniu handlu podróbkami ACTA.

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju OECD szacuje, że wartość światowego handlu towarami odrobionymi i pirackimi wzrosła z ok. 100 mld dolarów rocznie w 2000 r. do 250 mld w 2007 r.

Jedna z ostatnich kwestii rozwiązanych na ostatnim spotkaniu (negocjowanie ACTA zaczęto w 2008 r.) wynikała z długoletniej batalii Unii ze Stanami o prawo używania europejskich nazw, takich jak Champagne, Parma czy Roquefort do najbardziej popularnych na świecie artykułów żywnościowych i napojów.

Amerykańscy producenci obawiali się, że europejski postulat wprowadzenia do traktatu „odniesień geograficznych” mógłby oznaczać, iż niektóre amerykańskie produkty, jak powszechnie znany ser parmezan Krafta mógłby zostać uznany za sprzeczny z prawem i byłby konfiskowany przez celników.

Z kolei producenci europejscy obawiali się, że ochrona unikalnych nazw geograficznych poza systemem ochrony znaków towarowych nie będzie taka sama w traktacie, jak ochrona innych praw do własności intelektualnej.

Reklama
Reklama

- Zasadniczo kompromis polega na tym, że strony powinny zapewnić warunki graniczne, bez dyskryminowania różnych praw do własności intelektualnej — stwierdził anonimowo przedstawiciel administracji. — Europejczycy nie chcieli powstania sytuacji, w której dochodziłoby do dyskryminacji na korzyść znaków towarowych, kiedy znaki te byłyby lepiej traktowane od unikalnych systemów nazw geograficznych. Więc przystali chętnie na zasadę, że nikt nie może dyskryminować różnych praw do własności intelektualnej, a strony powinny unikać tworzenia barier dla prawomocnego handlu — dodał Amerykanin.

Unia i Stany walczą również o nazwy geograficzne w ramach rundy z Doha, więc porozumienie z Tokio może nie być ostatnim słowem w tej walce. Tekst projektu porozumienia może zostać ogłoszony już w środę.

Stany mają nadzieję, że procedura nabierze teraz rozpędu, więc kraje uczestniczące w negocjacjach będą mogły podjąć ostateczną decyzję, czy podpiszą ten traktat. W rozmowach uczestniczyły Unia 27 krajów, USA, Australia, Kanada, Japonia, Nowa Zelandia, Singapur, Korea, Maroko i Meksyk. Chiny, skąd pochodzi wiele podróbek, nie brały udziału w tych rozmowach.

Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama