W krajach Unii i EFTA (Islandia, Norwegia, Szwajcaria) sprzedano 1 770 849 pojazdów wobec 1,84 mln rok wcześniej, był to siódmy kolejny miesiąc negatywnej tendencji. Dotyczyła wszystkich największych rynków, Niemcy wypadły najlepiej ze spadkiem o 0,5 proc., W.Brytania zanotowała -3,4 Francja -2,3, Hiszpania -4,3, a Włochy aż -9,6 proc.
Po 3 miesiącach rynek zmniejszył się o 3,3 proc. do nieco ponad 4 mln sztuk. Niemcy zachowały stabilizację (+0,2 proc.), zdecydowanie gorzej wypadły Hiszpania (-6,9) i Włochy (-6,5).
W rankingu producentów największy spadek dotyczył sprzedaży Nissana (-29,4), również w całym kwartale, bo ta marka sprzedawała swe pojazdy z mniejszym zyskiem firmom rent-a-car. Ford, który restrukturyzuje działalność w Europie i ma trudności z dostosowaniem się do nowych przepisów o emisji spalin, zmniejszył sprzedaż o 15,5 proc., wyprzedzając Daimlera (-14) i Fiata Chryslera (-11,7). Grupa PSA zmniejszyła sprzedaż o 1,7 proc., Volkswagen o 0,6 proc., ale w kwartale potwierdził prymat wzrostem o 2,2 proc. Grupa Renault osiągnęła poprawę o 2,1 proc. dzięki Daci (+21,5), bo zasadnicza marka miała ujemny wynik 5,6 proc.
W Polsce sprzedano w marcu 50 118 sztuk, o 3 proc. mniej niż przed rokiem, ale więcej o 14,5 proc niż w lutym. Głównymi klientami salonów były firmy (69,1 proc.), klienci indywidualni stanowili 30,9 proc. Największą popularnością cieszyły się auta Skody, Toyoty i VW, Dacia ze skokiem o 33 proc. awansowała na 5. Miejsce. W I kwartale sprzedano 139 809 sztuk, o 0,1 proc. mniej niż w 2018 r.
Z danych PZPM wynika, że w marcu sprzedano niemal 1500 hybryd (-21,4 proc.) i 387 e-aut (+186,7 proc.), a od początku roku 4900 (-10,1) i 615 (+678,3). Udział napędu benzynowego wyniósł 72,9 proc. rynku, diesli 21,6, a w kwartale odpowiednio 71,1 i 23,2 proc.