Reklama

Gazowa riposta Brukseli

Wzmocnienie siły przetargowej wobec Rosji to część strategii na rzecz unii energetycznej.

Aktualizacja: 25.02.2015 07:13 Publikacja: 24.02.2015 23:01

Wzmocnienie siły przetargowej wobec Rosji to część strategii na rzecz unii energetycznej.

Wzmocnienie siły przetargowej wobec Rosji to część strategii na rzecz unii energetycznej.

Foto: AFP

Komisja Europejska robi krok w kierunku zmniejszenia zależności gazowej Unii Europejskiej od Rosji. Projekt unii energetycznej jest reakcją na wojnę na Ukrainie i ciągłe groźby Rosji przerwania dostaw gazu płynących przez ten kraj. Ogłaszana dzisiaj nowa strategia wzmacnia mechanizmy, które mają utrudnić Gazpromowi szantażowanie uzależnionych od niego państw UE.

Unia energetyczna: mniej Rosji w gazie

Z roboczej wersji nowej strategii wynika, że Komisja chce mieć lepszy wgląd w umowy na dostawy surowców – zarówno międzyrządowe, jak i komercyjne. Wszystkie, które mają znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego, będą jej wcześniej okazywane. KE będzie w stanie doradzić europejskim kontrahentom, wskazać im pułapki czy wyśledzić niedozwolone klauzule. Obecnie Komisja może pomagać w negocjacjach, w przyszłości jej udział byłby obowiązkowy.

– Brak pewnej informacji o tym, jakie ceny oferuje na rynku europejskim Gazprom czy Qatargas (producent LNG – red.), to podstawowy problem europejskiego negocjatora. Nie wiemy, o jakie ceny dostaw zabiegać – wskazuje Mikołaj Budzanowski, wiceprezes Boryszewa, były minister skarbu.

– Mówimy o umowach wrażliwych, ważnych dla bezpieczeństwa energetycznego. KE nie zajmowałaby się kontraktami między Wielką Brytanią i Norwegią, bo tu warunki umów są rynkowe – dodaje dyplomata z Brukseli. Nieoficjalnie, bo ostateczną wersję strategii KE ma przyjąć w środę.

Reklama
Reklama

Bardzo drobny krok ma być też poczyniony w kierunku tzw. wspólnych zakupów gazu, które promował w 2014 r. Donald Tusk. Mowa o opcjach na dobrowolne wspólne zakupy gazu, które byłyby realizowane w czasie kryzysu lub gdy dany kraj jest uzależniony od jednego dostawcy. Wspólne platformy miałyby łączyć kupujących i zwiększać ich siłę przetargową.

Jednak ten punkt budzi wiele kontrowersji, głównie ze względu na konkurencję na rynku, i na razie KE ograniczyła się do zamówienia raportu analizującego ten problem. – Z punktu widzenia Polski, dla której kluczowe jest zmniejszenie zależności energetycznej od Rosji, projekt KE trzeba ocenić pozytywnie – mówi polski dyplomata.

Lepszym instrumentom prawnym i organizacyjnym ma towarzyszyć wzmocnienie infrastruktury. Bruksela zachęca do budowy łączników gazowych, terminali LNG i infrastruktury umożliwiającej zróżnicowanie źródeł energii i tras jej dostaw.

– Mocno kibicuję tej inicjatywie, choć wiem, że dotąd w kwestiach energetycznych w UE trudno było o jedność – mówi Janusz Steinhoff, były wicepremier.

Biznes
Kreml funduje pogrzeby i pomniki żołnierzom zabitym na wojnie, którą rozpętał
Patronat Rzeczpospolitej
Polski Produkt Przyszłości: XXVII edycja konkursu, w którym nauka spotyka biznes
Biznes
Akcje za pół miliarda i jasna deklaracja. Adam Góral uspokaja inwestorów Asseco
Biznes
Góra gotowych mieszkań, krytyka Europy i rekord OZE w UE
Biznes
Elon Musk poleciał do Davos reklamować autonomiczne Tesle
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama