Dzisiaj odbyły się już dwa zwyczajne walne zgromadzenia: Millennium i BNP Paribas, o godz. 15:00 rozpoczną się też obrady mBanku. W porządku walnych zgromadzeń każdego z tej trójki znalazł się punkt dotyczący porozumień z frankowiczami, do których wezwał w grudniu Jacek Jastrzębski, szef Komisji Nadzoru Finansowego. Chodzi o przewalutowanie kredytu po kursie z dnia zaciągnięcia i potraktowania go jakby od początku był złotowym.

Joao Bras Jorge, prezes Banku Millennium, poinformował, że jego instytucja nie podjęła jeszcze decyzji w sprawie przystąpienia do programu oferowania ugód frankowiczom. – Jesteśmy na etapie przeprowadzania ankiet wśród klientów. Jeśli zarząd banku podejmie decyzje co do programu, przedłoży ją do zatwierdzenia radzie nadzorczej oraz walnemu zgromadzeniu akcjonariuszy – powiedział. Przystąpienie do programu będzie miało ogromne implikacje do wyników kapitałowych i finansowych banku - dodał.

Prezes Banku Millennium ocenił, że kluczowa będzie korzystna opinia lub przynajmniej brak sprzeciwu istotnych urzędów, wsparcie realizacji tego programu przez NBP i wpływ finansowy oraz konsekwencje kapitałowe. Dodał, że ważny będzie też poziom pewności prawnej ugód, które byłyby zawierane z kredytobiorcami. Millennium ma prawie 15 mld zł frankowych hipotek, które stanowią 19 proc. jego portfela kredytowego brutto. Bank szacuje koszt brutto przewalutowania całego frankowego portfela według propozycji KNF na 4,1-5,1 mld zł. Na koniec 2020 r. bank miał 9,1 mld zł kapitału własnego i 2,7 mld zł nadwyżki ponad obecne wymogi KNF.

Dzisiaj akcjonariusze Millennium zdecydowali o przeznaczeniu zysku osiągniętego w 2020 r. zysku (18,6 mln zł) na kapitał rezerwowy. Decyzja akcjonariuszy jest zgodna z rekomendacją zarządu. Bank wziął pod uwagę zalecenie KNF w sprawie wstrzymania wypłaty dywidendy w pierwszym półroczu 2021 roku, niepewność w zakresie warunków działania spowodowaną pandemią COVID-19 oraz istniejące ryzyko prawne i operacyjne.

Także akcjonariusze BNP Paribas Bank Polska nie głosowali podczas dzisiejszego walnego zgromadzenia nad uruchomieniem programu ugód. Prezes Przemysław Gdański poinformował, że zarząd nie podjął decyzji dotyczącej przystąpienia do programu. Ocenił, że konieczne do tego będzie przeprowadzenie dodatkowych analiz i wyjaśnień. Chce także uwzględnić wpływ orzeczenia Sadu Najwyższego (uchwała Izby Cywilnej została przesunięta na 13 kwietnia z planowanego pierwotnie 25 marca). - Dzisiaj nie jest możliwe określenie czy zarząd będzie rekomendował propozycje ugodowa, czy brak tej propozycji. Niewątpliwie najważniejszym w najbliższym czasie wydarzeniem, które uprawdopodobni takie, czy inne podejście będzie orzeczenie Sadu Najwyższego. W oparciu o bardziej wykrystalizowany stan prawny i w dalszym ciągu prace analityczne i badawcze będziemy gotowi taką decyzję podejmować" - dodał Gdański. Bank rozpoczął badanie opinii klientów na temat programu przewalutowania oraz przeprowadził testy z kilkoma z nich.

BNP Paribas ma 4,9 mld zł frankowych hipotek, co stanowi 6 proc. jego portfela kredytów brutto. Koszt potencjalnej konwersji szacował na 0,7 mld zł, gdyby objęła tylko denominowane, i na 1,3 mld zł, gdyby objęła cały jego portfel frankowy. Bank miał na koniec roku 12 mld zł kapitału własnego i 3,9 mld zł nadwyżki nad wymogi.

Dzisiaj akcjonariusze BNP Paribas zdecydowali o przeznaczeniu zysk netto osiągniętego w 2020 r. (wyniósł 731 mln zł) w całości na kapitał rezerwowy. Decyzja akcjonariuszy jest zgodna z rekomendacją zarządu, który uzasadniał go planowanym rozwojem działalności banku, istotną niepewnością co do dalszego rozwoju wydarzeń związanych z pandemią COVID-19, a także stanowiskiem KNF. BNP Paribas jeszcze nie wypłacił dywidendy akcjonariuszom z GPW.