Rosyjski bank zdecydował się wycofać z rynku europejskiego. Sbierbank tłumaczy, że jego spółki zależne w Europie borykają się z „anomalnymi wypływami gotówki i zagrożeniem dla bezpieczeństwa pracowników”. Ponadto na skutek nakazu Banku Rosji niemożliwe stało się dostarczanie płynności europejskim spółkom zależnym.
„Jednocześnie podkreślamy, że spółki zależne Sbierbanku mają wysoki poziom jakości kapitału i aktywów, a depozyty klientów są ubezpieczone zgodnie z lokalnymi przepisami. Aktywa banku są wystarczające, aby dokonać płatności na rzecz wszystkich deponentów” – zapewnia bank w komunikacie cytowanym przez RIA Nowosti.
Wycofanie nie wpłynie na spółkę zależną banku w Szwajcarii, ponieważ nie należy ona do Sberbank Europe.
W Czechach Sbierbank zawiesił pracę oddziałów już dzień po inwazji Rosji na Ukrainę - 25 lutego. Powodem miałby być ataki na pracowników i agresywni klienci. Odnotowano, że w jednym z wydziałów stłumiono próbę „zorganizowania pogromu”.
W środę rosyjskich klientów uspokajał prezes Herman Gref. Zapewnił, że priorytetem Sbierbanku jest teraz zapewnienie normalnego działania ma terenie Rosji wszystkich systemów i usług, a bank pozostaje wiarygodnym partnerem finansowym dla klientów, „niezależnie od okoliczności zewnętrznych”.
Czytaj więcej
Spółka Nord Stream 2 AG, która miała być operatorem gazociągu Nord Stream 2 łączącego Rosję z Niemcami ogłosiła upadłość – poinformował dziennik „N...
„W ostatnich latach udało nam się stworzyć znaczny margines bezpieczeństwa, rozwinąć kompetencje i zgromadzić doświadczenie, które pozwala nam pozostać wiarygodnym partnerem finansowym dla naszych klientów, niezależnie od okoliczności zewnętrznych” – powiedział Gref.
Podkreślił również, że wszystkie placówki banku działają „normalnie, klienci – osoby fizyczne i prawne – mają pełny dostęp do swoich środków".
Sbierbank jest objęty wszystkich sankcjami Zachodu. Nie może finansować się na rynkach zagranicznych ani dokonać transferu środków np. ze swoich zagranicznych oddziałów do Rosji.