fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sieci opinii

Morderca ks. Jerzego nadal pracuje w tygodniku posła Ruchu Palikota

W Sieci Opinii
Cezary Gmyz ujawnił na łamach "Rz", że jednym z głównych publicystów "Faktów i Mitów" jest zabójca ks. Jerzego Popiełuszki - Grzegorz Piotrowski (na zdjęciu). Naczelnym i współwłaścicielem tygodnika jest Roman Kotliński – poseł Ruchu Palikota, który wcześniej zaprzeczał, że drukuje teksty mordercy
Pieniądze przelewane są na konto posługującej się innym nazwiskiem żony.
O czym pisze Piotrowski w "FiM"? Z analizy publikowanych pod pseudonimami tekstów wynika, że znajmuje się dokładnie tym samym, czym zajmował się jako funkcjonariusz SB – zwalczaniem Kościoła. Teksty Piotrowskiego o Kościele ociekają nienawiścią do duchownych.
Współwłaścicielem tytułu jest Roman Kotliński – obecnie poseł Ruchu Palikota, który dotąd faktowi współpracy z byłym SB-kiem zaprzeczał:
Pan skłamał przed chwilą i myślę, że liczy się pan z tym, że mogę pana pozwać do sądu za kłamstwo, ponieważ nigdy Grzegorz Piotrowski nie pracował w tygodniku "Fakty i Mity" - tak odpowiadał dziennikarzowi "Rz" jeszcze przed dwoma tygodniami. Teraz odmówił komentarza. 
Co ciekawe:
Sprawą tożsamości Anny Tarczyńskiej zajmowały się sąd i prokuratura w ubiegłym roku. Do pisania pod tym pseudonimem przyznał się zastępca Kotlińskiego Marek Szenborn. (…) Potem Szenborn odwołał zeznania, twierdząc, że przyznanie się do bycia Tarczyńską wymusiła od niego prokurator. Sąd nie dał mu jednak wiary i uznał za winnego, ale sprawę umorzył. Gdyby dokonał analizy archiwalnych numerów "FiM", okazałoby się, że Szenborn nie może być Tarczyńską, bo są teksty podpisane wspólnie oboma nazwiskami.
Dodajmy, że także poseł Anna Grodzka, również z Ruchu Palikota, pytana kilkanaście dni temu przez Roberta Mazurka o postać mordercy ks. Jerzego, stwierdziła m.in., że "każdy ma prawo do własnych poglądów", oraz że "to, że ktoś został kiedyś skazany, nie powinno go automatycznie do końca życia przekreślać.
RM: Mówimy o zwyrodnialcu, który z zimną krwią zamordował ze szczególnym okrucieństwem księdza.
AG: Nie mam żadnego stosunku do tej sprawy.
RM: Więc nie bulwersuje to pani?
AG: Powtarzam: nie mam żadnego stosunku do tej sprawy.
RM: Podziwiam opanowanie. Jest w ogóle coś, co panią bulwersuje?
AG: Bulwersuje mnie niesprawiedliwość, brak szacunku dla praw mniejszości, dyskryminacja i wiele innych rzeczy...
RM: A mordowanie katolickich księży i używanie oprawców do kampanii reklamowych już nie.
AG: Nie mam na ten temat żadnej wiedzy! Pan mi usiłuje przykleić jakąś łatkę.
RM: Jestem najdalszy od przyklejania pani czegokolwiek. Ten człowiek z nienawiści do Kościoła zamordował księdza i nie wykazał żadnej skruchy.
AG: A skąd pan wie, że z nienawiści do Kościoła?!
RM: Nie, z sympatii zapewne. Chciał mu przysporzyć męczenników.
AG: A może miał taki rozkaz? Nie wiem, proszę pana, nie interesuje mnie ta sprawa!
Tym samym okazało się, że twarz stojącego za Palikotem Urbana to dopiero początek koszmaru. Bł. ks. Jerzy Popiełuszko był kapelanem "Solidarności", a także bitych i poniżanych. Ówczesny rzecznik rządu, minister Jerzy Urban, odprawiane przez kapłana w żoliborskim kościele św. Stanisława Kostki Msze za Ojczyznę nazywał "seansami nienawiści".
Kpt. Grzegorz Piotrowski, naczelnik wydziału Departamentu IV i trzej inni funkcjonariusze z samodzielnej grupy "D" Służby Bezpieczeństwa zostali skazani za zbrodnię w 1984 r. w  tzw. procesie toruńskim. Nigdy nie ujawnili swoich mocodawców. Wszystkich objęła amnestia. Więzienie opuszczali w 1989, 1990, 1995. Piotrowski wyszedł 2001 r. 
13 października 2009, w związku z 25. rocznicą śmierci, ks. Jerzy Popiełuszko został pośmiertnie odznaczony przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Orderem Orła Białego. W 2010 r. ks. Jerzy został wyniesiony na ołtarze. Proces beatyfikacyjny trwa.
Źródło: ROL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA