fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Co w Sejmie wywalczy stolica

Rzeczpospolita
Warszawa chce zmieniać prawo. Zniesienie ustawy kominowej i dekretu Bieruta, zawieszenie płacenia janosikowego na pięć lat, utworzenie policji miejskiej. Tym w tej kadencji miałby się zająć rząd i posłowie z inicjatywy warszawskiego samorządu. Co się uda zrobić?
Władze stolicy mają komfortową sytuację: PO rządzi stolicą i krajem, prezydent Warszawy jest jednocześnie wiceprezesem partii, która w koalicji z PSL ma większość w Sejmie, a prezes PO i premier jest teraz posłem z Warszawy.
Ekipa PiS takiej sytuacji nie wykorzystała. Gdy po wyborach w 2005 r. objęła rządy, a w stolicy komisarzem byli Mirosław Kochalski i Kazimierz Marcinkiewicz, przez rok nie było w Sejmie woli do zajmowania się sprawami Warszawy.
– Teraz może być inaczej. Sytuacja polityczna jest bardziej klarowna, a pomysły Warszawy popierają inne miasta – mówi posłanka PO Julia Pitera.Stołeczni samorządowcy sugerują na razie głównie zmiany przepisów związane z finansami. I to dużymi.
Rada Warszawy w listopadzie przegłosowała apel do rządu, by do 2012 roku zawiesić albo chociaż ograniczyć podatek od najbogatszych samorządów – tzw. janosikowe. Chodzi o ponad 3,5 mld zł, które stolica, zamiast oddawać na rzecz biedniejszych gmin, mogłaby wydać na inwestycje związane z Euro 2012. To stanowisko popiera też Unia Metropolii Polskich.Kolejną inicjatywą popieraną przez duże miasta jest zniesienie tzw. ustawy kominowej. Hanna Gronkiewicz-Waltz zadeklarowała, że osobiście będzie namawiać premiera, by wprowadził zmiany w przepisach ograniczających wynagrodzenia urzędników. Ma nadzieję, że to spowoduje napływ wykwalifikowanych kadr do ratusza. – Przy tak niskich, w porównaniu z sektorem prywatnym zarobkach, nie mamy narzędzi, by zatrzymać specjalistów – mówi prezydent. I daje przykład: – Przez kilka miesięcy szukaliśmy pracowników do planów zagospodarowania. Dwie osoby, które zatrudniliśmy, po dwóch tygodniach odeszły na lepsze posady.W ratuszu brakuje dziś też urzędników m.in. do nadzoru nad inwestycjami, drogami.
– Niewykluczone, że zmianę „kominówki” mógłby wprowadzić premier rozporządzeniem i niepotrzebna byłaby decyzja Sejmu – dodaje wiceszef gabinetu prezydent Jarosław Jóźwiak.
W tej kadencji pod obrady Sejmu powinna też trafić sprawa zwrotu nieruchomości zagrabionych w 1945 r. tzw. dekretem Bieruta. Dekret odebrał w stolicy ponad 40 tys. nieruchomości, do dziś do wielu są roszczenia przedwojennych właścicieli, przez to gruntów nie można sprzedać, a kamienic remontować.
Prace nad ustawą reprywatyzacyjną zapowiadali już politycy PiS. – Za tydzień trafi ona do komisji sejmowej – deklarował Marcinkiewicz jesienią 2006 r. Trafiła, ale odbyły się tylko dwa posiedzenia tej komisji i... skończyła się kadencja. W listopadzie Rada Warszawy ponownie zwróciła się więc do Sejmu. Ale tu nawet posłowie ze stolicy są sceptyczni.
– Co prawda nie ma już w Sejmie tak wyraźnego jak kilka lat temu lobby antywarszawskiego, ale sprawy dekretowe są tak skomplikowane, że na szybkie ich ustawowe załatwienie bym nie liczyła – twierdzi posłanka PO Joanna Fabisiak.
Chodzi przecież o ogromne sumy: na odszkodowania dla „dekretowców” potrzeba ok. 13 – 15 mld zł z budżetu państwa.
Najmniej zaawansowane są przygotowania do przekształcenia straży miejskiej w policję municypalną. Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiadała to w kampanii wyborczej jako jeden z priorytetów przy poprawie bezpieczeństwa w mieście. – Będę naciskać posłów, by jak najszybciej rozpoczęli pracę nad taką ustawą – deklaruje dziś.
dyskusja na temat tekstu na blog.rp.pl/warszawa
Żadnego lobby antywarszawskiego w Sejmie nie ma. Stolica jednak nie może liczyć na jakieś specjalne profity z tego powodu, że PO uzyskała w niej tak dobry wynik. Może się natomiast spodziewać specjalnego traktowania z racji tego, że jest stolicą, największym miastem, z dużą ilością trudnych spraw do rozwiązania. Wstępnie słyszałem o pomysłach ustaw, jakie proponują władze Warszawy, m.in. zniesienia janosikowego czy ustawy kominowej. Oczywiście nie zadeklaruję dziś, czy będą one miały poparcie w Klubie PO, a tym bardziej w Sejmie. Myślę jednak, że im większy będzie ich zasięg, im więcej miast czy regionów będą dotyczyły, tym szanse są większe. Odrębną sprawą jest dekret Bieruta – ten problem zamierzamy załatwić w ramach ustawy reprywatyzacyjnej. I chcemy w tej kadencji sprawę doprowadzić do końca.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA