fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Odszkodowanie za spóźniony lot

Przewoźnicy powinni się zaopiekować pasażerami, jeżeli loty się opóźniają albo są odwołane. Za zgubiony lub uszkodzony bagaż muszą wypłacić odszkodowanie
Niemal od trzech lat obowiązuje we wszystkich państwach Unii Europejskiej rozporządzenie 261/2004 o prawach pasażerów linii lotniczych. Pasażerom przysługuje ochrona w razie, gdy lot się opóźnia, został odwołany albo przewoźnik nie wpuścił ich do samolotu, gdyż sprzedał za dużo biletów i nie było już wolnych miejsc. Jeśli np. lot jest krótszy niż 1500 kilometrów, a opóźnienie trwa dłużej niż dwie godziny, to przewoźnik musi się już zaopiekować pasażerem. Powinien mu zapewnić wyżywienie i napoje, dwie bezpłatne rozmowy telefoniczne (ewentualnie np. e-maile), a także – w razie konieczności noclegu – miejsce w hotelu wraz z transportem na lotnisko. Za odmowę przyjęcia na pokład należy się odszkodowanie w wysokości minimum 250 euro. Po odwołaniu lotu albo gdy opóźnienie trwa dłużej niż pięć godzin, pasażer ma prawo zrezygnować z rejsu i otrzymać zwrot należności w ciągu siedmiu dni.
Gdy przewoźnik nie wywiąże się ze swoich obowiązków i nie uwzględni naszej reklamacji, można prosić o pomoc Komisję Ochrony Praw Pasażerów (KOPP). Na stronie internetowej Urzędu Lotnictwa Cywilnego znajdziemy formularze skargowe. Komisja może wydawać decyzje o finansowych karach dla nierzetelnych przewoźników. Wynoszą one od 200 zł do 4,8 tys. zł za każde naruszenie prawa. Oznacza to, że gdy z jednego rejsu poskarży się niezależnie kilka osób, to przewoźnik może zostać ukarany wielokrotnie. – Regularnie sprawdzamy, czy przewoźnicy informują pasażerów o przysługujących im uprawnieniach – podkreśla Elżbieta Adamkiewicz z KOPP. Przepisy o opóźnionych lotach nie dotyczą przewoźników spoza UE, w tym amerykańskich. Zniszczony, uszkodzony lub zagubiony bagaż to kolejny problem wielu podróżnych. Tu niestety KOPP nam nie pomoże. Nie ma po prostu takich kompetencji, bo unijne rozporządzenie 261/2004 nie obejmuje spraw związanych z bagażem. W tych przypadkach obowiązuje konwencja montrealska z 1999 r. – Prace nad ujednoliceniem obu procedur i stworzeniem jednego europejskiego modelu postępowania są dopiero we wstępnej fazie – mówi Piotr Stańczak z Europejskiego Centrum Konsumenckiego (ECK). Co więc należy zrobić? Złożyć jak najszybciej reklamację do linii lotniczej. Od razu na lotnisku trzeba wypełnić specjalny formularz PIR, a następnie złożyć reklamację (w terminie siedmiu dni od odbioru uszkodzonego bagażu albo w ciągu 21 dni od stwierdzenia jego opóźnienia). Pasażer ma prawo domagać się odszkodowania w maksymalnej kwocie ok. 1100 euro. Gdy nie można udowodnić rzeczywistej wartości bagażu, który przepadł, to wtedy należy się około 18 euro odszkodowania za każdy kilogram bagażu. Ostateczną kwotę ustala jednak przewoźnik. Nierzadko linie każą przedstawiać dowody zakupu walizki i znajdujących się w niej przedmiotów. Warto też, pakując walizkę, nie wkładać do niej cennych rzeczy, bo przewoźnicy zastrzegają, że nie biorą za nie odpowiedzialności. Należą do nich np. biżuteria, laptop, gotówka itp. Linie lotnicze powinny też zwracać wydatki na niezbędne rzeczy do funkcjonowania w razie opóźnienia bagażu. W sporach bagażowych pomaga ECK, które mieści się w Warszawie (przy pl. Powstańców Warszawy) i ma swoje odpowiedniki w innych krajach Unii. Prawie połowę wniosków rozpatruje na korzyść pasażerów (roszczenie w całości lub części uznane przez przewoźnika). Uwaga, centrum zajmuje się tylko sprawami transgranicznymi. Rozpatrzy więc skargę Polaka na zagranicznego przewoźnika i skargę cudzoziemca przylatującego do Polski lub stąd wyjeżdżającego. Nie zajmuje się lotami krajowymi. masz pytanie, wyślij e-mail do autora m.kosiarski@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA