Materiał przygotowany przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa
Budowanie odporności na zmiany i sytuacje kryzysowe czy poprawa konkurencyjności to najważniejsze zadania, które stoją obecnie przed całą branżą rolną. Rolą ARiMR jako głównego dystrybutora środków unijnych i krajowych jest ten proces wspierać – mówi Wojciech Legawiec, prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, która przez ponad 32 lata działalności na rozwój polskiej wsi i rolnictwa przekazała blisko 547 mld zł.
Wśród działań, które podejmuje ARiMR, jej szef za kluczowe uważa wzmacnianie stabilności finansowej gospodarstw rolnych. Tu podstawowym instrumentem są płatności bezpośrednie. – Stanowią one swoistą „poduszkę bezpieczeństwa”, która pozwala zachować rolnikom płynność finansową nawet w dobie spadków cen skupu czy klęsk żywiołowych – tłumaczy Wojciech Legawiec. – To dlatego sprawną wypłatę dopłat uważam za nasze priorytetowe zadanie. Dzięki takiej strategii udało się nam opanować chaos pozostawiony przez poprzedników i w 2024 r. wypłacić dopłaty w obowiązkowym terminie. Z kolei kampania 2025 r. już zapisała się w 20-letniej historii realizacji tych płatności jako rekordowa pod względem tempa obsługi wniosków i realizacji wypłat. W tym roku też nie zwalniamy tempa i na bieżąco pracujemy nad dokumentami przesłanymi przez rolników.
Jak tłumaczy prezes ARiMR, budowanie odporności i konkurencyjności rolnictwa ozna- cza również konieczność modernizacji technologicznej gospodarstw. – W Agencji mamy na to pieniądze, ale, co ważniejsze, widać, że polscy rolnicy coraz częściej dostrzegają potrzebę inwestowania w innowacyjne rozwiązania w zakresie zarządzania gospodarstwem, jego adaptacji do zmian klimatycznych czy zapewnienia opłacalności produkcji – zauważa Wojciech Legawiec.
Potwierdzają to dane. O środki m.in. na zakup drona rolniczego, programów komputerowych wspomagających planowanie nawożenia czy do bilansowania dawek pokarmu, które można było pozyskać w pierwszym naborze wniosków na „Inwestycje przyczyniające się do ochrony środowiska i klimatu”, aplikowało aż 28 tys. rolników. Z tego też powodu zwiększony został budżet tego programu finansowanego z PS WPR 2023–2027 – z 930 mln zł do ok. 2,8 mld zł. Dużą popularnością cieszyło się też Rolnictwo 4.0, które ARiMR realizowała w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności. Rolnicy złożyli w dwóch naborach ponad 10,7 tys. wniosków. W tym przypadku również podjęto decyzję o zwiększeniu puli środków, by jak najwięcej beneficjentów mogło otrzymać dofinansowanie na inwestycje. Na ich liście znalazły się m.in. ciągniki sterowane za pomocą GPS; roboty, które wykrywają chwasty lub szkodniki i mechanicznie je eliminują; maszyny samodzielnie rozpoznające stadium rozwoju owoców i zbierające tylko te o odpowiedniej dojrzałości; czujniki wilgotności gleby i jakości wody.
– Polska wieś ma wielki potencjał energetyczny. I dobrze, że w ostatnich latach coraz więcej się o tym dyskutuje i coraz więcej w tej kwestii robi. Widać też większe zainteresowanie rolników odnawialnymi źródłami energii, które pozwalają m.in. obniżyć koszty produkcji, zwiększyć niezależność energetyczną gospodarstwa i uchronić je przed podwyżkami cen prądu i gazu – ocenia Wojciech Legawiec.
Kluczowym instrumentem wsparcia, którym w tym obszarze dysponuje ARiMR, jest program „Inwestycje w gospodarstwach rolnych w zakresie OZE i poprawy efektywności energetycznej” z PS WPR 2023–2027. Rolnik może z niego otrzymać dofinansowanie na budowę biogazowni, zakup mikroinstalacji fotowoltaicznych, docieplenie budynków gospodarskich czy zakup systemów energooszczędnego oświetlenia. W pierwszym naborze w 2024 r. do Agencji wpłynęło blisko 2,2 tys. wniosków, z czego większość – 1,6 tys. – dotyczyło dofinansowania zakupu fotowoltaiki, natomiast budową biogazowni zainteresowanych było tylko dziewięciu rolników.
– Postanowiliśmy poszukać przyczyny takiej sytuacji. Konsultowaliśmy się z rolnikami, podobnie jak resort rolnictwa. W efekcie tych rozmów wprowadziliśmy udogodnienia w zasadach ubiegania się o to wsparcie, m.in. obowiązek sporządzenia projektu biogazowni zastąpiony został wymogiem przedłożenia prostszej w przygotowaniu karty informacyjnej inwestycji. Okazało się, że w kolej- nym naborze po pieniądze na budowę biogazowni sięgnęło ponad siedmiokrotnie więcej rolników – mówi szef Agencji.
Jak dodaje, usuwanie biurokratycznych barier i cyfryzacja to także solidna inwestycja w odporność polskiego rolnictwa. – Cyfryzujemy nasze usługi, tak by drogą elektroniczną rolnik mógł załatwić wiele spraw urzędowych związanych z prowadzeniem gospodarstwa. Staramy się ograniczać „papierologię”, upraszczamy procedury i zasady przyznawania wsparcia. Szereg tych ułatwień to nasza odpowiedź na postulaty zgłaszane przez rolników. Zgodnie z zasadą: „Robimy, nie gadamy” – podsumowuje prezes Wojciech Legawiec.
Materiał przygotowany przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa