fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Putin prezydentem Rosji i Białorusi?

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Władimir Putin zostanie prezydentem Związku Białorusi i Rosji, a Aleksander Łukaszenko przewodniczącym parlamentu tego nowego państwa – podało radio Echo Moskwy, uważane w Rosji za ostoję opozycyjnego dziennikarstwa – pisze nasz korespondent z Moskwy.
Zarówno Kreml, jak i administracja prezydenta Łukaszenki doniesienie zdementowały. Część ekspertów nie wyklucza jednak, że za przeciekiem stoi lobby białoruskiego przywódcy w Moskwie pró-bujące zmiękczyć Putina przed przyszłotygodniową wizytą w białoruskiej stolicy.
Bliżej nieznane źródła w otoczeniu białoruskiego prezydenta miały poinformować Echo Moskwy, że pod- czas spotkania przywódców w Mińsku zostanie podpisana konstytucja Związku Białorusi i Rosji. – Na jej mocy Władimir Putin po odejściu z posady prezydenta Rosji obejmie stanowisko prezydenta Związkowego Państwa Białorusi i Rosji – podała rozgłośnia.
– Te doniesienia to czysta fantazja – zareagował natychmiast Kreml. „Proces integracji Białorusi i Rosji jest skomplikowany, a podobne informacje nie wywołują niczego oprócz zdumienia” – cytowały rosyjskie agencje przedstawiciela administracji prezydenta.
– Nadawanie takich wiadomości przez Echo Moskwy obciąża sumienie tej stacji – wtórował mu rzecznik białoruskiego prezydenta Paweł Legkij, towarzyszący mu podczas wizyty w Wenezueli.
Spór o pochodzenie wiadomości podzielił środowisko ekspertów. „To kolejna prowokacja Departamentu Stanu” – napisał w swoim blogu politolog Paweł Danilin.
Twierdzi on, że takie spekulacje pojawiły się najpierw na łamach „Wall Street Journal”. Według Danilina sporządzona rzekomo w Waszyngtonie dezinformacja to kolejna próba podważenia reputacji Putina jako demokratycznego lidera. – Należy rozpędzić zgraję, która za pieniądze Gazpromu [właściciela Echa Moskwy] demoralizuje umysły słuchaczy – oburzał się Danilin.
Politolog z Moskwy Andriej Suzdalcew jest jednak przekonany, że wiadomość ta stanowi część operacji łukaszenkowskiego lobby. Jego zdaniem podczas spotkania z białoruskim prezydentem Putin, który wkrótce przekaże stery władzy swojemu następcy, będzie chciał rozwiązać problemy w stosunkach obu krajów. – Białoruski reżim wciąż liczy na przywileje gospodarcze w relacjach z Moskwą – podkreśla Suzdalcew.
Wiadomość o rzekomych zamiarach dwóch prezydentów odebrano sceptycznie także na Białorusi. – Dla Łukaszenki oznaczałoby to utratę władzy, co przeczy całej jego dotychczasowej działalności politycznej – powiedział „Rz” politolog Walery Karbalewicz.
Ekspert podkreślił, że uchwalenie konstytucji ZBiR wymagałoby przeprowadzenia dyskusji społecznej oraz zatwierdzenia jej w referendach. – Tymczasem jej projekt nawet nie został opublikowany – przypomniał.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA