fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

11 listopada

Zawsze wierny – Tobie Polsko

Obrona Lwowa. Obraz z kolekcji muzealnej
Muzeum Niepodległości
Pamięć nie tylko na fotografii
Już Stanisław Staszic przekonywał, iż ,,upaść może naród wielki, a zginąć tylko nikczemny". W ciągu 123 lat zniewolenia nieustannie tliła się w sercach Polaków myśl o wolności. Dopiero plebiscyty, zrywy powstańcze, wreszcie wojna z sowiecką Rosją doprowadziły do ostatecznego ustalenia granic państwa. Wiele tych wydarzeń urosło do rangi symbolu. Jednym z nich była bohaterska obrona Lwowa.
Wydarzenie to nieodzownie towarzyszy nam zarówno we wspomnieniach, jak i w sztuce, jest też istotnym elementem wielu wydarzeń poświęconych tematyce kresowej. Za dobry tego przykład służyć mogą imprezy organizowane przez dział Instytut Kresowy w warszawskim Muzeum Niepodległości. Oto jednym z głównych elementów wystawy ,,Kresy w fotografii Henryka Poddębskiego" było zdjęcie stojących na straży u wejścia na Cmentarz Obrońców Lwowa dwóch lwów wspartych na tarczach. Wykuta w polu jednej z nich inskrypcja, umieszczona pod elementami godła miasta Lwowa, mówi: „Zawsze wierny", druga znajdująca się pod Orłem Białym z koroną, dodaje: ,,Tobie Polsko". Symbolika ta w wyrazisty sposób upamiętniona została w kadrze znakomitego fotografa okresu dwudziestolecia międzywojennego Henryka Poddębskiego. Inny przykład, choć dotyczący tego samego cmentarza, stanowić może kolejna wystawa zorganizowana przez dział Instytut Kresowy – „Dawne Kresy we współczesnym obiektywie", będąca pokłosiem ogłoszonego konkursu fotograficznego o tym samym tytule. Zauważalna część nadesłanych prac była poświęcona tematyce dotyczącej właśnie Cmentarza Obrońców Lwowa. Potwierdza to rangę i znaczenie tego wydarzenia w drodze do odzyskania niepodległości, dostrzeganą także w oczach współcześnie żyjących pokoleń.
Pamięć o bohaterskich obrońcach kultywowana jest nie tylko w fotografii. W programie zorganizowanej przez Instytut Kresowy w marcu 2011 roku konferencji „II Muzealne spotkania z Kresami" wygłoszony został m.in. referat zatytułowany „Ossolińskie pamiątki polsko-ukraińskich walk o Lwów. Wystawa »Boje Lwowskie 1918 – 1919«" (luty – marzec 2009).
Wydaje się jednak, że rozważania o niepodległej nie powinny skupiać się wyłącznie wokół zagadnień związanych z czynem zbrojnym. Nie mniej istotny jest późniejszy proces scalania ziem rozbitych, przez ponad stulecie włączonych w trzy odrębne organizmy państwowe, a tym samym ich rozwój gospodarczy służący umacnianiu tak trudno odzyskanej państwowości. W tym względzie do rangi symbolu urosła budowa Centralnego Ośrodka Przemysłowego bądź portu w Gdyni. Należy też pamiętać o innych, może mniej spektakularnych, a na pewno mniej nagłaśnianych osiągnięciach. Wiele z nich realizowało się na obszarach wschodnich, współcześnie pozostających poza granicami Rzeczypospolitej, potocznie nazywanych Kresami. Truizmem byłoby w tym miejscu podkreślanie roli i wkładu społeczności zamieszkującej te obszary w walkę o odzyskanie i odbudowę niepodległej.
Instytut Kresowy, będący wyodrębnionym Działem Muzeum Niepodległości w Warszawie, jako jedna z niewielu placówek w kraju podejmuje tę tematykę. Wśród najbliższych imprez zaplanowano m.in. cykl spotkań oraz wystawę poświęconą Polesiu. Zainteresowani będą mieli możliwość zapoznania się zarówno z kolorytem życia codziennego tych obszarów, jak i polską myślą techniczną, dzięki której usprawniono komunikację rzeczną mieszkańców Polesia w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Na marginesie warto też dodać, iż dalekosiężne plany obejmowały budowę sieci połączeń rzecznych sięgających aż do Renu. Propozycje tych proekologicznych rozwiązań odbijały się szerokim echem w specjalistycznych środowiskach całej Europy.
Ówczesny zapał do pracy organicznej w wielu wypadkach determinowany był świeżą jeszcze pamięcią o daninie krwi złożonej przez tych, którzy wymarzyli niepodległą. „Ja biłem się tak samo, jak starsi – mamo chwal! Tylko mi ciebie, mamo, tylko mi Polski żal! ..." – miał według Artura Oppmana mówić bohaterski obrońca Lwowa i nie on jeden „z krwawą na kurtce plamą" odszedł dumny w dal... Pamięć o bohaterach tamtych dni przywołujemy zwłaszcza w dniu tak radosnym, tak doniosłym jak Święto Niepodległości. Ich szczątki spoczywają w mogiłach porozrzucanych po całych Kresach, wśród „ruin świątyń, widm ogrodów i domów. Jeśli stracimy ruiny nie pozostanie nic..." – przestrzegał Zbigniew Herbert i niech jego słowa posłużą za puentę.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA