fbTrack

Plus Minus

Timothy Snyder liczy ofiary Stalina i Hitlera

Łączna liczba cywilów zabitych przez Niemców - około 11 milionów - jest z grubsza taka, jak dotąd przyjmowano. Jednak łączna liczba cywilów zabitych przez Sowietów jest znacząco niższa niż uważaliśmy... To powiedziawszy, trzeba przyznać, że kwestia motywacji i okoliczności jest bardziej złożona niż kiedyś sądzono.
Łączna liczba cywilów zabitych przez Niemców - około 11 milionów - jest z grubsza taka, jak dotąd przyjmowano. Jednak łączna liczba cywilów zabitych przez Sowietów jest znacząco niższa niż uważaliśmy... To powiedziawszy, trzeba przyznać, że kwestia motywacji i okoliczności jest bardziej złożona niż kiedyś sądzono.
W drugiej połowie XX wieku Amerykanów uczono, by postrzegali zarówno hitlerowskie Niemcy jak i Związek Radziecki jako największe zło. Hitler był gorszy, ponieważ jego reżim doprowadził do bezprecedensowego horroru Holokaustu - próby wyeliminowania całego narodu na podstawie przesłanek rasowych. Jednak Stalin także był gorszy, ponieważ jego system zabił znacznie, znacznie więcej ludzi - niektórzy mówili o dziesiątkach milionów - w przepastnych pustkowiach Gułagu. Przez dziesięciolecia, a nawet dzisiaj, przekonanie o różnicy pomiędzy tymi dwoma reżimami - jakości kontra ilości - stanowiła podstawę dla polityki pamięci. Nawet historycy Holokaustu generalnie przyjmowali za oczywiste, że Stalin zabił więcej ludzi niż Hitler. Musieli się w związku z tym mocno wysilać, by podkreślić specjalny charakter Holokaustu, ponieważ to w związku z nim hitlerowski reżim był gorszy niż stalinowski.
Dyskusja o liczbach może zamknąć nam oczy na straszliwy, osobisty charakter każdego zabójstwa i fundamentalną tragedię każdej śmierci. Dla każdego, kto utracił ukochaną osobę różnica pomiędzy zerem a jedynkąjest nieskończonością. Trudniej nam jednak pojąć, że ta sama prawda dotyczy różnicy pomiędzy, powiedzmy, 780.862 i 780.863 - a takie są ostatnie szacunki dotyczące liczby ludzi zamordowanych w Treblince. Wielkie liczby mają znaczenie, ponieważ są akumulacją małych liczb: konkretnie poszczególnych, cennych ludzkich istnień. Dziś, w dwie dekady po otwarciu wschodnioeuropejskich archiwów i dzięki pracy wielu naukowców z Niemiec, Rosji, Izraela i innych krajów, możemy rozstrzygnąć kwestię liczb.  Łączna liczba cywilów zabitych przez Niemców - około 11 milionów - jest z grubsza taka, jak sądziliśmy. Jednak łączna liczba cywilów zabitych przez Sowietów jest znacząco niższa niż uważaliśmy. Wiemy, że Niemcy zabili więcej ludzi niż Sowieci. To powiedziawszy, trzeba przyznać, że kwestia jakości jest bardziej złożona niż kiedyś sądzono. Masowe zabójstwa w ZSRR miały niekiedy motywacje, w szczególności narodowe lub etniczne, zaskakująco bliskie hitlerowskim. Okazuje się, że z wyłączeniem lat wojny znacząca większość ludzi, którzy trafili do Gułagu, wyszło z niego żywych. Sądząc po radzieckich archiwach, do których teraz mamy dostęp. liczba ludzi, którzy zmarli w Gułagu w latach 1933-1945, kiedy zarówno Stalin i Hitler byli przy władzy, wynosiła około miliona, być może nieco więcej. Łączna liczba w całym okresie stalinowskim waha się zapewne między dwoma a trzema milionami. Wielki Terror i inne akcje eksterminacyjne pochłonęły nie więcej niż milion ofiar, a zapewne trochę mniej. Największą katastrofą humanitarną Stalinizmu był głód z lat 1930-1933, w czasie którego zmarło ponad pięć milionów ludzi. Z zagłodzonych około 3,3 miliona było mieszkańcami sowieckiej Ukrainy, którzy zmarli w latach 1932-33. Byli ofiarami celowej polityki eksterminacji, związanej z narodowością. Na początku lat 30-tych Stalin ogłosił zamiar "likwidacji" kułaków jako klasy, tak by państwo przejęło kontrolę nad rolnictwem i mogło wykorzystać wygenerowany tam kapitał do budowy przemysłu. Dziesiątki tysięcy ludzi zostało zastrzelonych przez radziecką policję, a setki tysięcy deportowanych. Ci którzy pozostali stracili swoją ziemię i często cierpieli głód, ponieważ państwo rekwirowało żywność na eksport. Pierwszymi ofiarami głodu byli nomadowie w Kazachstanie, gdzie zmarło 1,3 miliona ludzi. Głód rozszerzył się na Rosję i osiągnął swój szczyt na Ukrainie. Stalin rekwirował zboże na Ukrainie, wiedząc że taka polityka pociągnie za sobą milionowe ofiary. Obwiniając Ukraińców za klęskę własnej polityki nakazał serię rozwiązań - takich jak zamknięcie granic republiki - które musiały przynieść masową śmiertelność. W 1937 roku, kiedy jego wizja modernizacji zawiodła, Stalin uruchomił Wielki Terror. Ponieważ dziś mamy dostęp do rozkazów i wyroków śmierci, których nie mieliśmy tak długo, jak istniał ZSRR, wiemy, że liczby ofiar nie można liczyć w milionach. Wiemy również, że już na początku lat 30-tych głównymi ofiarami byli chłopi, z których wielu przetrwało głód i obozy. Najwyższe władze radzieckie w latach 1937-38 skazały na śmierć w ramach "Operacji Kułak" 386.798 osób. Innymi głównymi "wrogami" byli ludzie przynależący do mniejszości narodowych, których można było łączyć z państwami graniczącymi ze Związkiem Radzieckim. Około 247 tys. obywateli zostało rozstrzelanych przez NKWD w ramach czystek etnicznych. W największej z nich, "Operacji Polskiej", która rozpoczęła się w sierpniu 1937 roku, zabito 111.091 osób oskarżonych o szpiegostwo na rzecz Polski. Łącznie podczas Wielkiego Terroru zabito 682.691 osób, do czego dodać należy zapewne kilkaset tysięcy dalszych obywateli radzieckich, zamordowanych w mniejszych akcjach. Łączna liczba cywilów zabitych w czasach stalinizmu, oscylująca wokół sześciu miliardów, jest oczywiście przerażająco wysoka. Jest jednak znacznie mniejsza niż 20 milionów lub więcej, o których mówiliśmy przed uzyskaniem dostępu do źródeł radzieckich. Jednocześnie dowiedzieliśmy się, że motywy tych morderstw były czasami znacznie bardziej narodowe, albo nawet etniczne, niż zakładaliśmy. W istocie to Stalin, a nie Hitler, przeprowadził pierwsze czystki etniczne w międzywojennej Europie. Do II wojny światowej reżim Stalina był zdecydowanie bardziej krwawy. Hitlerowskie Niemcy zaczęły zabijać na skalę sowiecką dopiero po zawarciu Paktu Ribbentrop-Mołotow latem 1939 roku i wspólnej, niemiecko-radzieckiej inwazji na Polskę we wrześniu owego roku. Pomiędzy rokiem 1939 a 1941 zabitych zostało około 200 tys. polskich cywilów, a odpowiedzialność pomiędzy oba reżimy rozkłada się mniej więcej po połowie. Dane te obejmują około 50 tys. polskich obywateli zastrzelonych przez niemieckie siły bezpieczeństwa i żołnierzy jesienią 1939 roku, 21.892 polskich obywateli zamordowanych wiosną 1940 roku przez NKWD w Katyniu i 9.817 polskich obywateli, pospiesznie wymordowanych przez NKWD, kiedy Hitler zdradził Stalina i Niemcy zaatakowały ZSRR. Przy okazji wojny i okupacji Polski reżim hitlerowski mordował również upośledzonych i innych uznanych za nieprzystosowanych. W tym zakrojonym na wielką skalę programie "eutanazji" zginęło 200.000 osób. To w ramach tej polityki duszenie dwutlenkiem węgla stało się podstawową techniką zabijania. Oprócz liczby zabitych pozostaje kwestia intencji. Większość masowych morderstw w Związku Sowieckim miała miejsce w czasach pokoju i miała bliższy lub dalszy związek z ideologiczną wizją modernizacji. Niemcy ponoszą główną odpowiedzialność za wojnę i zabijanie cywilów niemal wyłącznie w związku z praktyką rasistowskiego imperializmu. Niemcy najechały na Związek Radziecki z rozbudowanym planem kolonizacji. Trzydzieści milionów radzieckich obywateli miało zostać zagłodzonych, a kolejne dziesiątki milionów zastrzelonych, deportowanych, sprowadzonych do rangi niewolników lub zasymilowanych. Takie plany, choć niezrealizowane, zapewniały uzasadnienie dla najkrwawszej okupacji w historii świata. Niemcy umieszczali radzieckich jeńców wojennych w obozach głodowych, gdzie 2,6 miliona umarło z niedożywienia, a kolejne pół miliona (przede wszystkim radzieccy Żydzi) zostało rozstrzelanych. Milion radzieckich obywateli zmarło z głodu podczas oblężenia Leningradu. W ramach "akcji odwetowych" za działania partyzanckie Niemcy zabili około 700.000 cywili w masowych egzekucjach, w większości Białorusinów i Polaków. Pod koniec wojny Sowieci zabili dziesiątki tysięcy ludzi we własnych "akcjach odwetowych", w szczególności w państwach bałtyckich, na Białorusi i Ukrainie. W radzieckich obozach zmarło około 363.000 niemieckich żołnierzy. Hitler doszedł do władzy z zamiarem eksterminacji Żydów w Europie. Wojna na wschodzie pokazała, że można to osiągnąć poprzez masowe zabójstwa. W ciągu kilku tygodni od ataku Niemiec (i ich fińskich, rumuńskich, węgierskich, włoskich i innych sojuszników) na ZSRR, Niemcy z lokalną pomocą wymordowali prawie wszystkich Żydów. Do grudnia 1941 roku, kiedy Hitler ogłosił, że chce zabić wszystkich Żydów, zapewne milion z nich już nie żyło na okupowanych terenach radzieckich. Większość została zastrzelona, ale tysiące zagazowano również w specjalnie przystosowanych do tego samochodach. Od 1942 roku dwutlenek węgla był stosowany w fabrykach śmierci w Chełmnie, Bełżcu, Sobiborze i Treblince do zabijania polskich i niektórych innych europejskich Żydów. Kiedy Holokaust rozszerzył się na resztę okupowanej Europy, inni Żydzi byli zagazowywani za pomocą cyjanowodoru w Auschwitz-Birkenau. Ogólnie Niemcy, z pomocą ludności lokalnej, z premedytacją wymordowali około 5,4 miliona Żydów, z czego blisko 2,6 miliona przez zastrzelenie i 2,8 miliona przez zagazowanie (około miliona w Auschwitz, 780,863 w Treblince, 434,508 w Bełżcu, około 180,000 w Sobiborze, 150,000 w Chełmnie, 59,000 w Majdanku, a dużą część reszty w przenośnych komorach gazowych w okupowanej Serbii i Związku Sowieckim). Kolejne kilkaset tysięcy Żydów zmarło podczas deportacji do gett, albo z głodu i chorób w samych gettach. Kolejnych 300.000 Żydów zostało zamordowanych przez sojusznika Niemiec - Rumunię. Większość ofiar Holokaustu było przed wojną obywatelami polskimi lub radzieckimi (odpowiednio 3,2 miliona i milion). Niemcy zabili również ponad 100.000 Romów. Łącznie Niemcy zabili z premedytacją około 11 milionów cywilów. Liczba ta wzrasta do ponad 12 milionów, jeżeli doliczy się do tego przypadki śmierci przy okazji deportacji, z głodu i wyroków śmierci wydanych w obozach koncentracyjnych. W Związku Radzieckim w okresie stalinowskim analogiczne dane wahają się od sześciu do dziewięciu milionów. Liczby te oczywiście mogą ulec rewizji, ale jest bardzo mało prawdopodobne, by konsensus zmienił się tak radykalnie, jak to miało miejsce po otwarciu wschodnioeuropejskich archiwów w latach 90-tych. Ponieważ Niemcy zabijali głównie na ziemiach które potem znalazły się za Żelazną Kurtyną, dostęp do źródeł wschodnioeuropejskich był niemal równie ważny dla naszego nowego zrozumienia hitlerowskich Niemiec, co badań nad samym Związkiem Sowieckim. (Hitlerowski reżim zabił w przybliżeniu 165.000 niemieckich Żydów). Oprócz braku dostępu do archiwów, dlaczego tak myliliśmy się w naszych wcześniejszych założeniach? Jednym z wytłumaczeń jest Zimna Wojna. Nasze wojenne i powojenne sojusze wymagały w końcu pewnej dawki moralnej i historycznej elastyczności. W 1939 roku Niemcy i Związek Radziecki byli wojskowymi sojusznikami. Do końca 1941 roku, kiedy Niemcy zaatakowały Związek Radziecki a Japonia Stany Zjednoczone, Moskwa w efekcie zamieniła Berlin na Waszyngton. W 1949 roku doszło do ponownej zamiany sojuszów; Stany Zjednoczone w ramach NATO stanęły z Republiką Federalną Niemiec przeciwko Związkowi Radzieckiemu i jego wschodnioeuropejskim sojusznikom, w tym Niemieckiej Republice Demokratycznej. Podczas Zimnej Wojny Amerykanom było czasami trudno szczegółowo rozpatrywać występki Nazistów i Sowietów. Hitler spowodował Holokaust, ale Niemcy były teraz naszymi sojusznikami. Stalin także zabił miliony ludzi, ale niektóre z najgorszych momentów, które miały miejsce przed wojną, zostały zbagatelizowane przez amerykańską propagandę wojenną, kiedy byliśmy po tej samej stronie. Utworzyliśmy sojusz ze Stalinem dokładnie po zakończeniu najbardziej krwawych lat jego reżimu, a z Zachodnimi Niemcami w kilka lat po Holokauście. W tej sytuacji zapewne nie powinno dziwić, że taki klimat intelektualny sprzyjał pewnym kompromisom w ocenie zła wyrządzonego przez Hitlera i Stalina - którzy w istocie byli gorsi niż się wydawało - i że stały się one obiegową prawdą. Nowa analiza liczb jest, oczywiście, tylko częścią porównania i sama w sobie niesie nowe pytania dotyczące zarówno ilości jak i jakości. Jak liczyć ofiary działań wojennych podczas II Wojny Światowej w Europie, nie uwzględnione tutaj? To była wojna, której Hitler chciał, więc Niemcy ponoszą główną odpowiedzialność; Wojna zaczęła się jednak od niemiecko-radzieckiego sojuszu i wspólnej inwazji na Polskę w 1939 roku. Gdzieś niedaleko stalinowskich rachunków musi leżeć 30 lub więcej milionów Chińczyków, zagłodzonych podczas Długiego Marszu, kiedy to Mao zapragnął powtórzyć stalinowski model kolektywizacji. Specjalnego wymiaru hitlerowskiego rasizmu nie osłabia obserwacja, że motywacje Stalina były czasami narodowe lub etniczne. Pokłady zła sięgają po prostu coraz głębiej. W moim odczuciu najbardziej fundamentalnym podobieństwem dwóch reżimów nie jest ideologia, lecz geografia. Biorąc pod uwagę, że hitlerowcy i stalinowcy zabijali w tych samych miejscach, na terenach położonych pomiędzy Berlinem i Moskwą, i że w różnych okresach byli rywalami, sojusznikami i wrogami, poważnie musimy rozważyć możliwość, że śmierć i zniszczenie szerzone na terenach pomiędzy nimi były ich wspólną odpowiedzialnością. Co możemy, dla przykładu, wywnioskować z faktu, że ziemie które najbardziej ucierpiały podczas wojny, były okupowane nie raz i nie dwa, ale trzy razy: przez Sowietów w 1939, Niemców w 1941 i ponownie przez Sowietów w 1944? Holokaust rozpoczął się, kiedy Niemcy sprowokowali pogromy w czerwcu i lipcu 1941 roku, w których zginęło około 24.000 Żydów, na terytoriach anektowanych przez Sowietów niespełna dwa lata wcześniej. Hitlerowcy i tak planowali wymordować Żydów, ale wcześniejsze zabójstwa dokonywane przez KNKWD z pewnością ułatwiły lokalnej ludności usprawiedliwienie własnego udziału w takich kampaniach. Jak napisałem w książce "Krwawe ziemie: Europa pomiędzy Hitlerem a Stalinem", w których omówiłem wszystkie główne zbrodnie popełnione przez Hitlerowców i Sowietów, widzimy, że nawet podczas wojny niemiecko-radzieckiej można dostrzec epizody, w których jedna strona zbijała więcej, ponieważ była prowokowana lub w pewnym sensie wspierana przez drugą. Niemcy wzięli tylu rosyjskich jeńców między innymi dlatego, że Stalin nakazał swoim generałom, by się nie cofać. Niemcy zastrzelili tylu cywili po części dlatego, że radzieccy partyzanci celowo prowokowali represje. Niemcy w 1944 roku zabili w Warszawie 100 tys. cywili, ponieważ Sowieci najpierw podjudzali ludność lokalną do powstania, a potem odmówili im pomocy. W stalinowskim Gułagu w latach 1941-43 zginęły 516.543 osoby, skazane co prawda na sowiecki obóz pracy, ale pozbawione jedzenia wskutek niemieckiej inwazji. Czy ci ludzie byli ofiarami Stalina czy Hitlera? A może jednego i drugiego? © New York Review of Books, distr. by NYT Synd. Tłum. TK
Źródło: Plus Minus

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL