fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Prokuratura umorzyła śledztwo ws. leczenia Jerzego Ziobry

Zbigniew Ziobro
Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski Krzysztof Skłodowski
Z powodu braku znamion czynu zabronionego Prokuratura Rejonowa w Ostrowcu Świętokrzyskim ponownie umorzyła śledztwo dotyczące leczenia i śmierci ojca Zbigniewa Ziobry - Jerzego
Śledztwo dotyczyło ewentualnego narażenia ojca byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, poprzez niewłaściwe leczenie i zaniechanie przeprowadzenia właściwych badań lekarskich podczas sprawowania nad nim opieki w okresie od 22 czerwca do 2 lipca 2006 r. w II Klinice Kardiologii Szpitala Uniwersyteckiego UJ w Krakowie.
Śledztwo umorzono z powodu braku znamion czynu zabronionego. Prowadzący śledztwo prokurator oparł się na opinii biegłych, według których personel medyczny nie dopuścił się błędu w sztuce medycznej.
Opinię przygotowało kilkunastu biegłych siedmiu specjalności, legitymujących się - według prokuratorów - najwyższymi w kraju kwalifikacjami medycznymi i naukowymi. Większość biegłych pracuje pod auspicjami Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, a trzech kardiologów wywodzi się z innych ośrodków naukowo-medycznych. Musieli oni odpowiedzieć na 277 szczegółowych pytań, z których 250 zadali pokrzywdzeni.

Błędu nie było?

Według rzecznika Prokuratury Okręgowej w Kielcach Sławomira Mielniczuka opinia, której objętość przekracza 300 stron, zawiera jednoznaczne wnioski, że personel medyczny II Kliniki Kardiologii Szpitala Uniwersyteckiego UJ w Krakowie nie dopuścił się w tej sprawie błędów w sztuce medycznej. Jak powiedział rzecznik, prokurator na podstawie opinii biegłych uznał, że pacjent był leczony prawidłowo, zgodnie z zasadami sztuki, a jego śmierci nie można było zapobiec.
Była to ponowna decyzja o umorzeniu. Rzecznik dodał, że zgodnie z przepisami rodzina zmarłego nie może już złożyć zażalenia na decyzję prokuratury. Pokrzywdzeni mogą jeszcze złożyć do sądu prywatny akt oskarżenia w tej sprawie.

Kornicka-Ziobro: chodzi nie tylko o mojego męża

Krystyna Kornicka-Ziobro, żona zmarłego nie zgadza się z ustaleniami katowickich biegłych. - Z jednej strony mamy opinię zagranicznych lekarzy-ekspertów z renomowanych klinik z całego świata. Mają obiektywny stosunek do sprawy, nie pozostają bowiem w osobistych relacjach z opiniowanymi polskimi lekarzami. Z drugiej strony - zupełnie odmienne opinie polskich biegłych. Oceniają oni czasem bardzo bliskich kolegów. Łączą ich wzajemne zależności zawodowe i środowiskowe, a niektórych wspólne publikacje i interesy - mówi.
Jak zapowiada, zamierza wystąpić o audyt zagranicznej kancelarii, która sprawdzi, czy uzyskany przez prokuraturę materiał jest zgodny z aktualną wiedzą medyczną. - Chodzi nie tylko o mojego męża, lecz o bezpieczeństwo innych ludzi w szpitalach - mówi Kornicka-Ziobro. Zdaniem wdowy, umorzenie śledztwa jest przyznaniem, że w Polsce można łamać zasady wiedzy medycznej, dopuszczać się rażących zaniedbań i błędów i nie ponosić za to odpowiedzialności.
 
Ojciec Zbigniewa i Witolda Ziobrów był leczony z powodów kardiologicznych. Zmarł 2 lipca 2006 roku. Miesiąc po jego śmierci Witold Ziobro złożył doniesienie w prokuraturze, wskazując na możliwość nieprawidłowości w sposobie leczenia.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA