fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Wadliwe decyzje pokontrolne skarbówki

Minister finansów powinien zwiększyć nadzór nad organami kontroli skarbowej
Z opublikowanego niedawno raportu NIK wynika, że organy podatkowe i organy kontroli skarbowej coraz skuteczniej wykrywają nieprawidłowości. Dbają przy tym, aby nie przekraczać czasu trwania kontroli określonego w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej.
Cieszy poprawa organizacji kontroli skarbowej i podatkowej, w szczególności  trafność  doboru podmiotów do kontroli. Należy mieć nadzieję, że uciążliwości kontroli dla podatników związane z czasem jej trwania również się zmniejszą nie tylko formalnie. Dziś bowiem,  aby nie przekroczyć liczby  roboczych dni kontroli, często są zarządzane  przerwy między pobytami w firmach, co w rzeczywistości  ją  wydłuża. To obchodzenie ograniczeń prawnych przez organy niestety nie było badane przez NIK. Rzecz  jednak  nie tylko w kontroli, lecz w jej skutkach dla fiskusa i wpływach do budżetu. Tu już jest znacznie gorzej.
Według raportu  na koniec 2008 r. 88,8 proc. kwot z decyzji dyrektorów urzędów kontroli skarbowej wydanych w 2008 r.  nie trafiło do budżetu, podczas gdy na koniec 2010 r.  odsetek wzrósł do  90,6 proc. Poza tym wadliwe decyzje pokontrolne często uchylane są w instancjach odwoławczych.
Uważam, że konieczne jest dalsze podnoszenie kwalifikacji urzędników przygotowujących decyzje podatkowe i zwiększenie skuteczności egzekucji administracyjnej należności państwa wynikających z prawomocnych decyzji. Za prawidłowość decyzji nie mogą ponosić odpowiedzialności tylko naczelnicy urzędów skarbowych  i celnych – jako strony jednego z pionów kontroli. Kontrola NIK dowodzi,  że praca drugiego pionu kontroli – organów kontroli skarbowej – wymaga zwiększonego nadzoru  ministra finansów. Od lat kontrola skarbowa bowiem chwali się wysokimi przypisami podatkowymi, ale ostateczne wpływy budżetowe z decyzji tych organów są mierne. Minister  finansów powinien być zainteresowany zbadaniem  i zmianą tego stanu rzeczy. Najgorsze bowiem byłoby, gdyby to był wynik wewnętrznej konkurencji między kontrolą skarbową  a podatkową. Taki podział  niestety   w Polsce  jest, co na pewno nie służy ani państwu, ani podatnikom, ani samej kontroli.
autorka jest doradcą podatkowym, partnerem zarządzającym w Kancelarii Ożóg i Wspólnicy
Czytaj również:
Zobacz serwis:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA