fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Trzeba porównać oceny

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Urzędnik może walczyć o sprawiedliwą opinię – uznał Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy po raz drugi zajął się sprawą Urszuli Goliat, głównej księgowej w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Kędzierzynie-Koźlu. Po zmianie kierownictwa placówki otrzymała ona negatywną ocenę. Odwołała się od niej, bo to była pierwsza negatywna ocena w jej  17-letniej karierze. W odpowiedzi usłyszała, że przepisy nie przewidują takiej możliwości.
Pierwszy wyrok, jaki zapadł w tej sprawie, wydany 4 lutego 2009 r. (sygn. II PK 226/08), (pisaliśmy o tym w artykule Czy ocenę urzędnika zweryfikuje sąd) otworzył wszystkim pracownikom samorządowym możliwość odwoływania się od negatywnej oceny. Jak się później okazało, dla pracownicy, która  przetarła ten szlak, tylko teoretycznie.
Sąd Okręgowy w Opolu, do którego SN odesłał sprawę wraz ze wskazówkami co do oczekiwanego rozstrzygnięcia, ponownie odmówił pracownicy prawa do odwołania się od negatywnej oceny. Sędziowie stwierdzili bowiem, że  choć  formalnie takie prawo jest, w przepisach brakuje podstaw do weryfikacji  oceny. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu podtrzymał to rozstrzygnięcie.
SN ponownie zajął się tą sprawą 6 kwietnia 2011 r. (sygnatura akt II PK 274/10). Sędziowie  skrytykowali postępowanie opolskiego i wrocławskiego sądu. Pomimo wskazówek wynikających z wcześniejszego orzeczenia SN wiążącego je w tej sprawie nie rozpatrzyły jej merytorycznie.
Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy
– Zgodnie z art. 45 konstytucji każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd – tłumaczył w uzasadnieniu do wyroku Zbigniew Krzeniowski, sędzia Sądu Najwyższego.
– Sąd nie może dokonać oceny pracownika, gdyż jest to wyłączne uprawnienie pracodawcy. Może jednak orzec o jej uchyleniu, jeśli jest niezgodna z prawem. W tym zaś przypadku sądy tego nie sprawdziły.
W tamtym czasie obowiązywało bowiem rozporządzenie z 13 marca 2007 r. w sprawie sposobu i trybu dokonywania ocen kwalifikacyjnych pracowników samorządowych. Nawet teraz, po zmianie przepisów, gdy kryteria oceny są ustalane samodzielnie przez urząd, sąd wciąż ma obowiązek sprawdzenia, czy taka ocena nie została wystawiona w sposób tendencyjny, niemerytoryczny, co oznacza jej niezgodność z prawem.
– Taka opinia rzutuje na sytuację pracownika, powinien on mieć prawo do odwołania – komentuje Stefan Płażek, adiunkt w Katedrze Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego i adwokat.
– To pracownik musi jednak udowodnić niesprawiedliwość i niezgodność z prawdą takiej oceny. Będzie to niezwykle trudne, gdyż nie wystarczy stwierdzenie, że został niesprawiedliwie oceniony. Nie wystarczy też, że powoła się na wcześniejsze dobre noty czy pochwały. Każdy może zmienić   podejście do pracy. Wyjściem z tej sytuacji  jest porównanie z ocenami innych pracowników, wykonujących takie same obowiązki i mających takie same wyniki.
Wtedy to pracodawca będzie musiał wytłumaczyć,  jakie kryteria oceny zastosował i że nie dyskryminuje źle ocenionego pracownika.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA