Etyka i reklama

Radcy: klienci zyskają dzięki naszym reklamom

Dyskutanci
Nieznane
Radcy prawni uznają obecne regulacje zasad informowania o swoich usługach za zbyt restrykcyjne. Nie odpowiadają one potrzebom rynku ani działających na nim fachowców
Niedoinformowani klienci nie mogą wybrać najlepszego dla siebie prawnika. Dlatego specjalny zespół Krajowej Rady Radców Prawnych, pracujący pod kierunkiem Macieja Bobrowicza, wiceprezesa KRRP, opracował projekt radykalnej zmiany zasad radcowskiej etyki zawodowej. Na trzecim już spotkaniu organizowanym przez Wolters Kluwer Polska i "Rz" rozpoczęliśmy debatę nad tą inicjatywą zmierzającą między innymi do liberalizacji zasad stosowania marketingu, a zwłaszcza reklamy usług radców prawnych.
Na informacji o usługach radców prawnych skorzystają najbardziej przedsiębiorcy - każdy z nich waży wszystkie koszty i zyski. Teraz jednak nie może porównać ofert usług prawniczych nie tylko pod względem ceny, ale także ich przydatności. Być może również dlatego - jak wynika zdanych Krajowej Izby Gospodarczej -przeszło 80 proc. przedsiębiorców nigdy nie sięgnęło po pomoc prawnika. - Pozytywnym efektem zmian może być także to, że wiele osób uświadomi sobie potrzebę skorzystania z naszych usług - mówi Bobrowicz. - Liczę także na to, że uda nam się rozprawić z powszechnym przekonaniem, iż usługi prawników są drogie. Potwierdza to Jarosław Ostrowski z kancelarii Nowakowski i Wspólnicy. - Przedsiębiorcy często nie wiedzą, że mogą zwrócić się do nas o pomoc. Teraz będziemy mogli zaproponować im swoje usługi, np. w razie zmiany przepisów. Dzięki temu zyskają nie tylko informację o zmianach, ale także o koszcie dostosowania się do nowych reguł. -Te zmiany to strzał w dziesiątkę, wiele kancelarii na to czekało -mówi Krzysztof Wiater z kancelarii Wasylkowski Wiater i Wspólnicy. -Umiejętny marketing, a zwłaszcza reklama, rozpowszechni wiedzę na temat usług kancelarii. Dzięki temu diametralnie zmieni się pozycja klienta. Teraz to prawnicy będą konkurowali o niego ceną i jakością swoich usług. Sami prawnicy nie przewidują jednak, aby po liberalizacji zasad miały ruszyć wielkie kampanie reklamowe w telewizji czy na billboardach. Spodziewają się raczej dobrze zaadresowanej informacji w Internecie. Będzie przede wszystkim tańsza i skuteczniejsza od tej pierwszej. Informacje z amerykańskiego rynku prawniczego wskazują, że tylko 3 proc. klientów wybiera usługi kancelarii na podstawie reklamy. Dla prawników kosztowne kampanie w mediach będą więc po prostu nieopłacalne ze względu na ich niewielką skuteczność. -Od dyskusji, jaka rozpoczęła się na temat nowych przepisów, zależy kształt zmian, na których skorzysta przeszło połowa z 18 tys. radców wykonujących swój zawód w kancelariach -stwierdził Maciej Bobrowicz. -Mam nadzieję, że to szczególnie oni włączą się do tej dyskusji. -Zawód radcy prawnego zmienia się już od wielu lat -zauważył Tomasz Działyński z kancelarii Lexus. - Zyskaliśmy prawo do reprezentowania przedsiębiorców, noszenia togi w sądzie czy występowania w sprawach z zakresu prawa rodzinnego, a także w niektórych sytuacjach w postępowaniu karnym. Teraz pojawia się kolejna furtka, czyli możliwość wykorzystania gry marketingowej na rynku usług prawniczych. Jestem jej entuzjastą i mam nadzieję, że będzie miała wielki wpływ na funkcjonowanie w tym zawodzie. -Nowe zasady dadzą prawnikom prawo głosu i to od nich będzie zależało, czy będą umieli z niego skorzystać - zaznaczył Sławomir Ciupa. - Najważniejsze, aby zachowywali przy tym kompetencję, niezależność i dyskrecję. Korporacja stanie na straży tych podstawowych zasad i będzie przeciwdziałała niewłaściwemu wykorzystywaniu nowych możliwości. Projekt zakazuje bowiem metod konkurowania o klienta, które byłyby sprzeczne zgodnością zawodu, np. osobiste albo telefoniczne zachęty czy oferty, a także reklamy agresywne, nachalne w formie lub treści. Nie można dawać obietnic ani gwarancji bez pokrycia. -Dzięki możliwości informowania o usługach prawnych klienci zyskają informację o tych dobrych, ale i tych złych prawnikach -uważa Bartłomiej Wachta z kancelarii Kuczek, Maruta i Wspólnicy. -To ważne, zwłaszcza że w najbliższym czasie powstanie nowa grupa doradców, z którymi będziemy musieli konkurować. Dlatego zmiany mogłyby iść dalej od tych przewidzianych w nowym kodeksie etyki. -Najważniejsze, jak poszczególni prawnicy skorzystają z nowych rozwiązań - mówi Sławomir Ciupa z kancelarii Ciupa, Sobol i Wspólnicy. -Trzeba pamiętać, że wielu prawników jest przeciwnych zmianom. Cześć nowych zasad to w istocie powtórzenie rozwiązań zawartych w przepisach o ochronie konkurencji i konsumentów. Zapisanie ich w kodeksie etyki radców oznacza, że klient nie musi iść do sądu, by walczyć o swoje prawa. Może zwrócić się o ich ochronę przez samą korporację. Rodzą się także inne wątpliwości związane z propozycją informowania przez radców o swojej działalności zawodowej. Zgodnie z przyjętą definicją informowaniem byłoby "jakiekolwiek działanie niestanowiące stanowczej propozycji zawarcia umowy z konkretnym klientem -bez względu na formę, treść, technikę i środki". -Dzięki możliwości informowania klienta nie tylko o cenach, ale także o jakości i zakresie naszych usług będzie on mógł dokonać racjonalnego wyboru kancelarii - zauważyła Jolanta Tropaczyńska, partner w kancelarii Linklaters. - Wydaje się jednak, że zapis zabraniający nam proponowania klientowi naszych usług, np. w rozmowach przy okazji osobistego spotkania, stanowi zbyt daleko idące i niepotrzebne ograniczenie. -Rozumiem, że chodzi tu o zakaz akwizycji lub telemarketingu, który zdecydowanie jest sprzeczny z etyką naszego zawodu - mówi Wachta. -Mnie bardzo często zdarza się bezpośrednio rozmawiać z potencjalnymi klientami, co w świetle tego zapisu mogłoby być zakazane.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL