fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Będzie hotel w dawnej synagodze?

Teraz w dawnej poznańskiej synagodze działa pływalnia
Fotorzepa, bartosz jankowski Bartosz Jankowski
Pomysł, by bożnicę przerobić na hotel, podzielił środowiska żydowskie
„To dla nas niedopuszczalne. Niewyobrażalne. Niegodne każdego, kto ma żydowskie korzenie, jak również przedstawicieli innych religii, szanujących wiarę i ubogacającą nas różnorodność kulturową” – to fragment listu autorstwa Grażyny Banaszkiewicz, dziennikarki ośrodka TVP w Poznaniu. Podpisało się pod nim ponad 400 osób, m.in. z Izraela, Niemiec, Węgier i Cypru.
List został wysłany do rabinów z różnych stron świata. Umieszczono go też na portalu społecznościowym Facebook.
[srodtytul]Poparcie z Izraela[/srodtytul]
Banaszkiewicz protestuje przeciw planom poznańskiej gminy żydowskiej, z którą do niedawna współpracowała (prowadziła jej stronę internetową). Poszło o przyszłość starej synagogi. W 1940 r. hitlerowcy urządzili w świątyni basen dla żołnierzy Wehrmachtu. Pływalnia funkcjonuje tam do dziś, choć od ośmiu lat budynek jest własnością Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich.
Poznańska gmina chce tam założyć Centrum Judaizmu i Dialogu Międzykulturowego. Na realizację projektu ciągle jednak brakuje pieniędzy. Kilka tygodni temu Alicja Kobus, przewodnicząca gminy, rzuciła pomysł, by obok centrum w synagodze powstał hotel jednej z dużych światowych firm. Padły nazwy Marriott i Hilton. Gdyby się na to zdecydowano, obiekt trzeba by przebudować.
– Jeśli do tego dojdzie, zostanie przekreślona 700-letnia historia Żydów w Poznaniu – uważa Banaszkiewicz. – W Izraelu bożnice funkcjonują w hotelach. Nikt jednak nie poważy się na krok w przeciwnym kierunku. Zamiana bożnicy na hotel jest niedopuszczalna.
Dziennikarka ma poparcie sądu rabinicznego z Bnei Brak w Izraelu. W piśmie sygnowanym m.in. przez rabina Nissima Karelitza czytamy: „Zdecydowanie nie wolno nam tego robić, ponieważ będzie to wielka zniewaga Boga. Nawet władze rozumieją, że należy zwrócić synagogę, ponieważ chcą uszanować ważność miejsca modlitwy, a teraz sami Żydzi chcą to zniszczyć, tworząc tam coś dla pieniędzy i interesów”.
[srodtytul]Ocalić dziedzictwo[/srodtytul]
Zdaniem Alicji Kobus opinia sądu rabinicznego jest opinią ultraortodoksyjnych Żydów, którzy nigdy nie byli na miejscu i nie wiedzą, w jakim stanie jest budynek. – Dla mnie wiążąca jest decyzja Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich oraz naczelnego rabina Polski – podkreśla. Dodaje, że budynek już dawno przestał być miejscem świętym. – Świątynia została sprofanowana jeszcze przez hitlerowców. Dla nas święte są nasze cmentarze i o ich zachowanie skutecznie walczymy. Stworzenie w dawnej synagodze hotelu to tylko luźny pomysł. Dotąd nie były w tej sprawie prowadzone żadne rozmowy ani negocjacje.
– To wszystko jedno wielkie nieporozumienie. Nie wiem, dlaczego autorka listu szukała poparcia u rabinów z Izraela, zamiast zwrócić się do nas. To tak, jakby wyznawcy religii katolickiej rozwiązania wszelkich problemów szukali w Watykanie – mówi Michael Schudrich, naczelny rabin Polski. Według niego poznańska gmina robi wszystko, by ocalić żydowskie dziedzictwo dla przyszłych pokoleń.
Ale czy ewentualne stworzenie w dawnej świątyni hotelu jest dopuszczalne z punktu widzenia religii? – Są pytania, na które trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. To wymaga namysłu i szczegółowych badań – twierdzi Schudrich.
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora
[mail=l.zalesinski@rp.pl]l.zalesinski@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA