fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Mur z malowidłem Banksy’ego wart fortunę

Szczur na drzwiach teatru
AP
Kolekcjonerzy handlują ścianami z graffiti. Tajemniczemu artyście się to nie podoba
Dwaj Brytyjczycy zapłacili 30 tys. funtów za demontaż kawałka muru, na którym znajduje się praca Banksy’ego. Przedstawia punkrockowca czytającego instrukcję składania mebli z Ikei.
Mural został wykonany w charakterystycznym dla Banksy’ego stylu i z typowym dla niego dowcipem, ale kolekcjonerzy, którzy go kupili, nie zdołali uzyskać od artysty certyfikatu autentyczności. Mimo to chcą sprzedać mural za pół miliona funtów.
Brytyjski artysta, który skutecznie ukrywa swą tożsamość, nie popiera usuwania swych prac z oryginalnych lokalizacji ani handlowania nimi. Street-art zyskuje na wartości, coraz częściej trafia do galerii i na aukcje dzieł sztuki, ale jednocześnie jest pozbawiany ważne-
go kontekstu. Twórcy tacy jak Banksy nazywają swoje działania odzyskiwaniem przestrzeni publicznej, nadają jej nowe estetyczne i artystyczne funkcje. Dziełem sztuki jest nie tylko sama praca, ale też okoliczności i miejsce, w którym powstała.
Ochrona twórczości Banksy’ego budzi coraz więcej pytań. W styczniu tego roku władze Londynu poinformowały, że zburzą pub Foundry, którego ściana była ozdobiona malunkami Banksy’ego. Gdy wielbiciele jego sztuki zaprotestowali, sam artysta oświadczył, że chce, by jego mural zniknął wraz z budynkiem. Jednak nowi właściciele posesji zdecydowali, że rysunki Banksy’ego staną się ozdobą powstającego tam hotelu.
W innej brytyjskiej miejscowości władze miasta zdecydowały o zamalowaniu muralu Banksy’ego, bo tego wymagała renowacja budynku. Nie pomogły protesty właściciela, który chciał ocalić graffiti. Prace Banksy’ego, malowane sekretnie nocą lub prowokacyjnie w biały dzień, są coraz częściej osłaniane specjalnymi szybami, chronione i odseparowywane od widzów, a to przeczy artystycznemu zamysłowi street-artu. Być może Banksy, nie chcąc potwierdzić autentyczności murali, chroni ich ulotną naturę. Graffiti to akt protestu – powstaje w pośpiechu, ma wywołać błyskawiczny efekt i... zniknąć.
[link=http://www.banksy.co.uk]www.banksy.co.uk[/link]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA