fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie z rynku

Mniejsze mieszkania będą drożeć najszybciej

Materiały Inwestora
W tym roku tanieć mogą gotowe duże lokale, które zalegają u deweloperów i pośredników. Najbardziej podrożeją natomiast popularne niewielkie mieszkania. Znów będziemy kupować dziury w ziemi
To będzie rok stabilizacji – zapowiadają analitycy rynku nieruchomości. W I półroczu klienci kupować będą głównie mieszkania w gotowych projektach.
– Odsetek ofert w oddanych inwestycjach może przekroczyć dwie trzecie – prognozuje Łukasz Madej, prezes firmy doradczej ProDevelopment. Dodaje, że w trudnej sytuacji mogą się znaleźć deweloperzy, którzy zbyt pospiesznie przygotowywali projekty w okresie hossy.
– Mieszkania z wadami, długo zalegające w biurach sprzedaży, będą musiały walczyć o klientów ceną – twierdzi prezes ProDevelopment. Zastrzega, że w gotowych inwestycjach w atrakcyjnych lokalizacjach będą znikać najpopularniejsze mieszkania (do 60 mkw.). Klienci z czasem będą zmuszeni do wyboru lokali w budowie, a nawet na etapie dziury w ziemi, ze względu na ograniczenie nowych projektów.
– Mimo że oferta gotowych lokali nadal jest szeroka, coraz trudniej o najatrakcyjniejsze mieszkania – przyznaje Joanna Tomczyk, analityk z redNet Consulting. Uspokaja jednak, że zapowiadana duża luka podażowa na przełomie 2010 i 2011 r. prawdopodobnie nie będzie zbyt dotkliwa, bo w drugiej połowie ubiegłego roku deweloperzy zaczęli uruchamiać zamrożone wcześniej projekty, zwłaszcza w Warszawie i Trójmieście. – Wiele spółek już dziś przeprojektowuje swoje osiedla tak, by móc zaoferować mniejsze, a więc tańsze lokale – zauważa Tomczyk.
Według analityków ceny będą się rozwarstwiać. – Z jednej strony część deweloperów oferujących gotowe, duże lub niefunkcjonalne mieszkania nadal będzie stosować promocje. Z drugiej strony ceny najpopularniejszych małych dwu- i trzypokojowych lokali w atrakcyjnych lokalizacjach mogą być o kilka procent wyższe niż dziś – prognozuje Joanna Tomczyk. Według Madeja ten rok będzie lepszy i dla deweloperów, i dla klientów, bo ma się poprawić dostępność kredytowania.
Również zdaniem pośredników z agencji nieruchomości Ober-Haus stabilizacja cen i zapowiadane przez banki większe wsparcie kredytowe przyniosą w tym roku wzrost zainteresowania także na rynku wtórnym. Sygnały o ożywieniu popytu mogą z kolei zachęcić sprzedawców do ponownego wystawienia ofert wycofanych z rynku kilka miesięcy temu z powodu słabej koniunktury. – W większości będą to mieszkania dwu-, trzy– i czteroletnie kupione na fali ostatniego boomu – prognozuje Małgorzata Pajor, analityk z Ober-Haus.
Jednak Aleksander Scheller, prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości, twierdzi, że podaż ofert na rynku wtórnym nie wzrośnie, bo właściciele, nie chcąc obniżać cen, będą się wstrzymywać ze sprzedażą.
– Trudno liczyć, że podwyżki zachęcą klientów do kupowania mieszkań, zwłaszcza że konkurencją dla zakupu staje się taniejący najem – zauważa Marcin Drogomirecki z portalu Oferty.net. – Większego ożywienia możemy spodziewać się dopiero w 2011 roku – zapowiada Małgorzata Pajor.
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorek: [mail=a.gawronska@rp.pl]a.gawronska@rp.pl[/mail], [mail=d.kaczynska@rp.pl]d.kaczynska@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA