Ludzie bez tożsamości

Anne Applebaum
Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Po upadku komunizmu w jego miejsce pojawiła się pustka. Nostalgia była więc nieunikniona - mówi Anne Applebaum
[b]Rz: Jak znajdowała pani osoby, z którymi spotykała się podczas podróży przez Litwę, Rosję, Białoruś i Ukrainę w roku 1991, która zaowocowała wznowioną właśnie książką „Między Wschodem a Zachodem. Przez pogranicza Europy”?[/b]Miałam kilka kontaktów, ale jednak niewiele – w Wilnie, Mińsku, Lwowie. Osoby, które poznawałam w różnych miejscach po drodze – pamiętam, że jedną z nich był wykładowca literatury angielskiej na lwowskim uniwersytecie – dawały mi namiary na kolejne. To były inne czasy. Ludzie nawet nie mieli telefonów. Nie było łatwo się skontaktować, tak że większość osób poznałam przypadkowo. I te spotkania były najciekawsze.[b]Czy miała pani wrażenie, że ktoś za panią podąża, śledzi panią?[/b]Nie. Pewnie dlatego, że to był już sam koniec istnienia Związku Radzieckiego. System komunistyczny istniał tylko na papierze. Gdy załatwiałam sobie wizę w rosyjskim konsulacie, panowała tam jakaś dziwna i nerwowa atmosfera. Był to dzień pu...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL