fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lista 500

Czas spadków

Rzeczpospolita
„Rz” już po raz szósty oszacowała wartość największych polskich przedsiębiorstw. Łączna kapitalizacja firm z Listy 500 spadła w 2008 roku do niespełna 680 mld zł. To głównie efekt załamania na giełdzie, ale i pogarszającej się koniunktury w gospodarce
[b][link=https://grafik.rp.pl/grafika2/303868]Pierwsza dwudziestka 11 edycji listy 500(.pdf)[/link][/b]
Światowy kryzys, który przede wszystkim ogarnął kraje najbardziej rozwinięte, dotarł do Polski. Początkowo objawił się gwałtowną przeceną akcji na giełdzie. Od końca marca ubiegłego roku do końca marca 2009 wartość WIG spadła o 50 proc. Ponieważ nasze szacunki oparte są na wycenie porównawczej, siłą rzeczy łączna kapitalizacja spółek z Listy 500 również jest niższa. Z obliczeń wynika, że łączna wartość firm z Listy 500 sięga około 680 mld zł, co oznacza spadek w porównaniu z poprzednią Listą o prawie 40 proc. Wyraźnie zmniejszyła się też liczba „miliarderów”.
Jeszcze w ubiegłym roku (dane za 2007 r.) połowa firm z listy wyceniana była na co najmniej 1 mld zł. Dziś jest ich niespełna 150. W porównaniu z 2007 rokiem wzrosła wycena tylko 32 przedsiębiorstw, natomiast w 333 przypadkach wartość podmiotów spadła. Wycena 35 spółek nie uległa zmianie. W ubiegłym roku nasz ranking wzbogacił się o 100 przedsiębiorstw, których łączna wartość przekracza 68 mld zł.
Czy to oznacza, że w w przyszłym roku w kolejnej edycji rankingu wartość spółek z listy będzie niższa? Niekoniecznie. Giełda z wyprzedzeniem reaguje bowiem na zmiany koniunktury i niewykluczone, że przewidywany spadek zysków przedsiębiorstw jest już w wielu przypadkach zawarty w ich cenach. Raczej powinniśmy oczekiwać stabilizacji.
Kryzys na świecie zaczął się od sektora finansowego. Również w Polsce, choć finansowo ubiegły rok był dla banków udany. Widać to wyraźnie w ich wycenie. Dość powiedzieć, że w ciągu roku wartość banków obecnych na Liście 500 spadła o ponad 116 mld zł. Konsekwencją tego były istotne zmiany w czołówce rankingu. Z pierwszych dwóch miejsc spadły największe banki. Lider z 2007 roku, Pekao, znalazł się na pozycji czwartej, a wicelider na piątej. Na szczyt z piątego miejsca wskoczyła Polska Grupa Energetyczna. Jej wartość szacujemy na prawie 32 mld zł. Na drugie miejsce awansowała Telekomunikacja Polska, i to jedyna spółka, która zdołała utrzymać pozycję na podium. Stawkę zamyka Grupa PZU, która awansowała o cztery miejsca. Na drugim końcu listy znalazł się Pronox Technology, którego wartość obniżyła się ze 148 mln zł do zaledwie 13 mln zł.
Struktura własnościowa najcenniejszych firm od lat pozostaje ta sama, choć w tym roku wyraźnie awansowały spółki państwowe. Odbyło się to kosztem kapitału zagranicznego, który obecnie kontroluje ponad 46 proc. najcenniejszych podmiotów (w 2007 roku ponad połowę). Państwo kontroluje około 40 proc. najbardziej wartościowych spółek z Listy 500 (wzrost o 8 pkt proc.). Z 17 do 14 proc. spadł natomiast udział krajowych firm prywatnych, co pokazuje, że budowanie wartości przedsiębiorstwa na bazie rodzimego kapitału prywatnego nie jest rzeczą prostą. Średnia wartość trzech najcenniejszych firm z polskim kapitałem wynosi niespełna 3,3 mld zł, a firm państwowych i z kapitałem zagranicznym odpowiednio 26 i 20 mld zł.
Po latach dominacji banków na naszej liście w ubiegłym roku na pozycję lidera awansował sektor energetyczny. Z naszych szacunków wynika, że cała branża jako jedyna zanotowała wzrost wartości. Kapitalizacja sektora zwiększyła się o około 10 proc. Postępująca od lat konsolidacja daje zatem rezultaty. Teraz czas na prywatyzację. Pierwszy krok został wykonany. Na giełdzie pojawiła się już Enea.
Rywalizacja między dwoma największymi sektorami o palmę pierwszeństwa będzie trwała i zapowiada się ciekawie. Niewykluczone, że w ramach nowej konsolidacji w sektorze bankowym powstaną nowe, silniejsze podmioty finansowe. Rynek spekuluje, że w związku z kłopotami spółek matek po AIG Bank Polska na sprzedaż może być wystawiony BZ WBK. Wśród potencjalnych nabywców wymienia się PKO BP i PZU. Łączą się też banki Leszka Czarneckiego: Noble Bank i Getin.
W pozostałych branżach mieliśmy spadek wartości firm. Najbardziej odporne na kryzys okazały się natomiast spółki spożywcze, farmaceutyczne i telekomunikacyjne. We wszystkich trzech sektorach wycena spadła tylko o około 1/5, a w innych przypadkach – nawet o 60 proc.
Na Liście 500 coraz liczniejszą grupę stanowią spółki giełdowe. W 2008 roku ich liczba wzrosła do 113 wobec 101 w roku poprzednim. Pod tym względem mamy zatem kolejny rekord. Zmniejszyła się natomiast wartość giełdowych reprezentantów na Liście 500.
W 2008 roku kapitalizacja firm z GPW skurczyła się o prawie 170 mld zł. Spośród 33 spółek, które zadebiutowały w ubiegłym roku na GPW, tylko pięciu udało się dostać na Listę 500. Wśród nich najcenniejszymi aktywami są: warta prawie 6,3 mld zł Enea, w ubiegłym roku wyceniona przez nas na 6,1 mld zł, oraz Cyfrowy Polsat wyceniany podobnie jak przed rokiem na 3,6 mld zł.
[ramka]Metodologia
Szacunek wartości poszczególnych firm przeprowadziliśmy przy użyciu wskaźników liczonych przez „Rz” na podstawie notowań spółek z poszczególnych branż na warszawskiej giełdzie. Wartość rynkowa poszczególnych podmiotów była liczona na bazie trzech danych: sprzedaży, wartości księgowej i EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację). Na podstawie tych danych i giełdowych wskaźników „Rz” ustalaliśmy wartość spółek. Dla każdej z tych wartości zastosowaliśmy odpowiednie wagi, tak by możliwie najpełniej odzwierciedlały bieżącą wycenę firm giełdowych. W naszym rankingu największe znaczenie mają przychody ze sprzedaży i EBITDA (po 48 proc.). 4 proc. stanowi wartość wyliczona według wartości księgowej.
Dla firm, które przesłały niepełne sprawozdania, wartość rynkowa obliczona jest tylko na podstawie danych o sprzedaży. W takich przypadkach wartość przedsiębiorstwa postanowiliśmy podać w widełkach (+-) 25 procent.
Ponieważ na GPW nie są reprezentowane wszystkie sektory, w przypadku niektórych firm musieliśmy opierać się na szacunkowych wartościach największych przedstawicieli danej branży lub na wycenie spółek z danego sektora notowanych na giełdach w naszym regionie (Praga, Budapeszt) lub Europie Zachodniej.
Wartość podmiotów sektora energetycznego obliczyliśmy na podstawie giełdowej wyceny firm notowanych na giełdach europejskich, w tym czeskiego CEZ i Enei. Koncerny wydobywcze (kopalnie) – na podstawie średniej wyceny największych światowych firm oraz KGHM.
Wycenę firm transportowych oparliśmy na wartości brytyjskiej spółki Arriva. Koncerny samochodowe (PKD 3410) zostały wycenione na podstawie średniej rynkowej wartości europejskich koncernów motoryzacyjnych.
Dla banków punktem odniesienia była wielkość aktywów, osiągane zyski oraz wartość księgowa, natomiast dla spółek ubezpieczeniowych – składka brutto, zysk netto i wartość księgowa w odniesieniu do rynkowej wyceny zachodnioeuropejskiej konkurencji.
Wartość rynkową spółek, których nie udało się nam przypisać do poszczególnych branż giełdowych, oszacowaliśmy na podstawie średnich wskaźników dla giełdy. Dla spółek publicznych podaliśmy wycenę rynkową z 31 marca. Na potrzeby tej publikacji obliczyliśmy wartość firm wchodzących w skład grup kapitałowych. Przykładem jest TP SA, gdzie w giełdowej wycenie zawiera się wycena PTK Centertel.
Spółki, których wartość wzrosła lub spadła o ponad 30 proc., oznaczyliśmy dwiema strzałkami, a kiedy zmiana wynosiła od 10 do 30 proc. – jedną. Gwiazdka oznacza, że firma nie figurowała na liście w ubiegłym roku.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA