fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawnicy

Niewielu skusił łatwiejszy wstęp do palestry

Egzamin na aplikację radcy prawnego
Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Choć nowe przepisy obowiązują od miesiąca, nie ma wielkiej fali wniosków o wpis na listę adwokatów czy radców bez aplikacji i egzaminu. Składają je m.in. osoby po aplikacji sądowej i prokuratorskiej, które nie liczą na etat w tych profesjach
Obowiązujące od 25 marca przepisy otwierają nowe drogi dostępu do zawodu adwokata i radcy prawnego. Sprecyzowały one warunki dotyczące kwalifikacji oraz niezbędnej praktyki, które zastępują obowiązek odbywania aplikacji i zdawania zawodowego egzaminu prawniczego. Domagał się tego Trybunał Konstytucyjny, który uchylił poprzednie regulacje w tej sprawie.
Miesiąc po wejściu w życie nowelizacji "Rzeczpospolita" sprawdziła w kilku radcowskich i adwokackich radach okręgowych, które przyjmują wnioski o wpis, czy dużo osób je złożyło. Okazuje się, że nie ma lawiny chętnych, o wiele więcej było ich po wrześniu 2005 r., kiedy ustawa Gosiewskiego po raz pierwszy otworzyła pozaaplikacyjny dostęp do zawodów prawniczych.
[srodtytul]Najpierw rada, potem minister [/srodtytul]
Jedną z grup prawników, którym nowelizacja umożliwiła zdobycie uprawnień adwokackich lub radcowskich, są doktorzy prawa. Jest wśród nich Piotr Bielarczyk, prawnik z warszawskiej kancelarii Furtek, Komosa, Aleksandrowicz. – Od razu złożyłem do Okręgowej Rady Radców Prawnych w Warszawie wniosek wraz z wymaganymi dokumentami. Potem zostaliśmy zaproszeni na posiedzenie komisji do spraw wpisów, na którym każdego czekała krótka rozmowa. Tego samego dnia odbyło się posiedzenie rady, która podjęła pozytywne uchwały. Poszło bardzo sprawnie. Teraz czekam na stanowisko ministra – opowiada dr Bielarczyk, który w czerwcu już zostanie radcą prawnym, jeśli minister się nie sprzeciwi.
– 20 kwietnia podjęliśmy uchwały w sprawie 23 osób. Z tego 20 wniosków było złożonych na podstawie nowych przepisów – informuje Dariusz Śniegocki, dziekan OIRP w Warszawie. – Wszystkie zostały rozpatrzone pozytywnie, ponieważ ich autorzy spełniali warunki ustawowe.
[srodtytul]Przepis zamiast uznania [/srodtytul]
Dziekan Śniegocki zwraca uwagę, że niektóre rady radców (w tym warszawska) przyjmowały bez aplikacji do swego grona także na podstawie przepisów sprzed nowelizacji. Trybunał Konstytucyjny dopuścił taką możliwość, jeśli kandydat miał np. zdany egzamin sędziowski lub prokuratorski i mógł się wykazać odpowiednią praktyką prawniczą. Z tym że kryteria tej "odpowiedniości" nie były określone ustawowo.
– Ocena zależała od uznania rady – komentuje Arkadiusz Bereza, dziekan rady radców prawnych w Lublinie – Teraz przesłanki wpisu są ściśle określone w przepisach.
Jak mówi, "w biegu" jest sześć wniosków złożonych na ich podstawie, które będą rozpatrywane przez radę 15 maja. Najwięcej pochodzi od osób ze zdanym egzaminem po etatowej aplikacji sędziowskiej, którą wlicza się do wymaganego okresu praktyki zawodowej. Przed wejściem w życie nowych przepisów, w samym 2009 r. lubelska rada przyjęła w swoje szeregi kilkanaście osób, m.in. z przygotowaniem sędziowskim.
[srodtytul]Nie ma kolejki chętnych[/srodtytul]
Z kolei dziekan adwokatury lubelskiej Piotr Sendecki wskazuje, iż rada, rozpatrując pod rządami nowelizacji kilka wniosków złożonych przed jej wejściem w życie, musiała je odrzucić. Nie spełniały bowiem określonych w niej przesłanek dotyczących np. trzyletnich okresów praktyki.
Jakub Jacyna, rzecznik warszawskiej rady adwokackiej, informuje, że wnioski, jakie wpłynęły do niej od czasu, kiedy zaczęła obowiązywać nowa regulacja, da się policzyć na palcach obu rąk. – Składają je egzaminowani aplikanci sądowi lub prokuratorscy, którzy nie liczą na etat w wymiarze sprawiedliwości – mówi. – Zalewu nie ma i ja się go nie spodziewam.
Podobnie jest w łódzkiej palestrze. – Nie ma żadnej lawiny – stwierdza Andrzej Pelc, dziekan ORA. – Ostatnio wpłynęły trzy wnioski doktorów i dwa osób, które zdały egzamin sędziowski. Nie były jeszcze rozpatrywane.
[ramka][b][link=http://blog.rp.pl/goracytemat/2009/04/27/niewielu-skusil-latwiejszy-wstep-do-palestry/]Skomentuj ten artykuł[/link][/b][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA