fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Pekin w medialnym natarciu

AFP
Program na lata: Chiny zamierzają wydać miliardy dolarów na anglojęzyczne media dla zagranicy
Uruchomiony w tym tygodniu dziennik „Global Times” to anglojęzyczna wersja popularnej, ukazującej się w niemal dwumilionowym nakładzie gazety „Huanqiu Shibao”.
– Chińska wersja dotyczy bardziej tego, co się dzieje na świecie. Angielska ma dotyczyć bardziej tego, co się dzieje w Chinach. Zachodnia prasa przedstawia nie do końca prawdziwy obraz naszego kraju – wyjaśnia redaktor naczelny „Global Timesa” Hu Xujin.
Rządowa agencja prasowa Xinhua także nie próbuje ukrywać celów stworzenia nowej gazety. Ma ona „pokazywać świat z chińskiej perspektywy i odzwierciedlać stanowiska i opinie narodu chińskiego w ważnych sprawach międzynarodowych”.
Jak to wygląda w praktyce, można się przekonać na stronie internetowej dziennika.
[wyimek]Gazeta „Global Times” ma pokazywać świat z chińskiej perspektywy [/wyimek]„Chińska marynarka wojenna wypływa na światową scenę”, dowiadujemy się z głównego artykułu we wczorajszym wydaniu. Chodzi o podjęcie współpracy z zagranicznymi marynarkami. „Prawdziwy obraz chińskich katolików”, głosi z kolei nagłówek komentarza redakcyjnego, którego autor przedstawia sytuację katolików w ChRL jako „złożoną”, przyznając przy tym, że tak zwany Kościół podziemny, nieuznawany przez władze, liczy dwukrotnie więcej wyznawców niż oficjalny, nieuznawany przez Watykan. Jak dodaje gazeta, istnienie „nielegalnego Kościoła” umożliwia „siłom wrogim wobec Chin” manipulowanie wyznawcami.
– Można się spodziewać materiałów o Tybecie czy prawach człowieka, a więc sprawach, na które zdaniem władz zachodnie media mają wypaczone spojrzenie – wyjaśnia w rozmowie z „Rz” wolący zachować anonimowość dziennikarz chiński.
„Huanqiu Shibao”, gazeta matka nowego dziennika, jest dzieckiem innego rządowego organu – anglojęzycznego „China Daily”. Niedawno „China Daily” wszedł na rynek USA, władze uznały jednak najwyraźniej, że poza tą bardzo oficjalną gazetą potrzebna jest druga – o lżejszym wizerunku.
Stworzenie angielskiej edycji „Global Timesa” kosztowało ponad milion dolarów, ale do kosztów należy doliczyć także straty – rzędu 3 mln w pierwszym roku działalności. To jednak zaledwie kropla w morzu planowanych wydatków. Władze w Pekinie mają zamiar przeznaczyć kilka miliardów dolarów między innymi na stworzenie nowej międzynarodowej telewizji informacyjnej.
– To obliczony na wiele lat program kształtowania opinii międzynarodowej. Nikt nie spodziewa się natychmiastowych efektów, takie działania przynoszą rezultaty po latach – tłumaczy nam jeden z naszych rozmówców.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA