fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Rolnik nie może upaść, czyli o dyskryminacji mimo woli

Rzeczpospolita, Paweł Gałka
Choć rolnik nie może skorzystać z procedury oddłużeniowej, to ogłoszenie upadłości konsumenckiej jego małżonka (nie-rolnika) jest jak najbardziej dopuszczalne — dowodzi Piotr Bodył Szymala, radca prawny, dyrektor obsługi prawnej bankowości inwestycyjnej BZ WBK SA
Wtorek, 31 marca 2009 r., przywitał nas ładną pogodą i wejściem w życie znowelizowanego 5 grudnia 2008 r. [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=90FB4D00D7360490AFEB13DEA02140B4?id=169085]prawa upadłościowego i naprawczego[/link] (pun), które do polskiego systemu prawnego wprowadziło upadłość konsumencką. To nowe u nas postępowanie upadłościowe dotyczy osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej.
[wyimek]Od 31 marca polski system prawny wzbogacił się o upadłość konsumencką[/wyimek]
Z zasady rolnicy takiej działalności nie prowadzą, czy mogą zatem skorzystać z przywileju, jakim dla konsumenta jest ogłoszenie upadłości i uwolnienie się od garbu niespłacalnych długów?
Odpowiedź na takie pytanie jest dość zaskakująca, ale rozpocznijmy od paru uwag ogólnych.
[srodtytul]Oddłużeniowa procedura[/srodtytul]
Upadłość konsumencka jest procedurą oddłużeniową i z reguły połączoną ze zobowiązaniem dłużnika do pokrycia przynajmniej części swych zobowiązań, za co nagrodą jest nawet daleko idące oddłużenie, po zrealizowaniu „planu spłaty wierzycieli” (art. 491[sup]12[/sup] ust. 1 pun).
Instytucja upadłości konsumenckiej funkcjonuje w wielu państwach i doświadczenia praktyczne z tym związane wskazują, że istnieje kilka warunków koniecznych jej efektywności.
Reżim prawny skutecznej upadłości konsumenckiej, czyli takiej, która nie generuje dużego zagrożenia dla wierzycieli oraz bezpieczeństwa obrotu prawnego, musi odpowiadać następującym założeniom:
- Procedura upadłościowa powinna być przywilejem dla dłużnika. Konsument ma prawo (nie obowiązek) żądania wszczęcia tej procedury, co oznacza pozbawienie wierzycieli prawa domagania się upadłości jakiejś osoby wbrew jej woli.
- Oddłużenie powinno być traktowane jako wyjątek od zasady, a nie reguła. Należy chronić obrót cywilnoprawny przed tymi, którzy pochopnie popadają w długi i z życia na kredyt czynią zasadę. Upadłość konsumencka powinna być ograniczona do wyjątkowych przypadków, gdy dłużnik daje gwarancję, że oddłużenie wykorzysta na nowy start w życiu.
- Postępowanie powinno być szybkie i tanie, ale musi dawać minimalne gwarancje wierzycielom, którzy w ostatecznym rachunku płacą za czyjąś upadłość (ceną jest tu wartość umorzonych długów).
- Majątek dłużnika powinien w maksymalnym stopniu posłużyć do zaspokojenia wierzycieli. Tak samo plan spłaty reszty długu budować warto w zgodzie z zasadą możliwie pełnego zaspokojenia wierzycieli.
[srodtytul]Wykluczeni[/srodtytul]
Niezależnie od tego, jak dziwacznie to brzmi w języku polskim, aplikowanie o ogłoszenie upadłości konsumenckiej jest przywilejem osoby fizycznej. Z tej perspektywy pozbawienie takiego prawa może być oceniane w kategoriach dyskryminacji.
Zgodnie z art. 1 ust. 1 lit. b pun szansę na skorzystanie z procedury oddłużeniowej mają „osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej, których niewypłacalność powstała wskutek wyjątkowych i niezależnych od nich okoliczności”.
Rolnik jest osobą fizyczną, a działalność rolnicza nie jest działalnością gospodarczą. Ujmując to nieco precyzyjniej, w świetle rozwiązań przyjętych w art. 3 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, postanowień tego aktu „nie stosuje się do działalności wytwórczej w rolnictwie w zakresie upraw rolnych oraz chowu i hodowli zwierząt, ogrodnictwa, warzywnictwa, leśnictwa i rybactwa śródlądowego”. Ergo, ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, nie stosuje się do szeroko rozumianej działalności wytwórczej w rolnictwie.
Gdyby proces rozumowania zakończyć w tym momencie stwierdzilibyśmy, że rolnik może wnioskować o ogłoszenie wobec niego upadłości konsumenckiej. Sprawę zasadniczo komplikuje jednak art. 4911 pun: „przepisy niniejszego tytułu (czyli przepisów o upadłości konsumenckiej) stosuje się wobec osób fizycznych, do których nie mają zastosowania przepisy działu II tytułu I części pierwszej” pun.
W „dziale II tytułu I części pierwszej” odnajdujemy między innymi art. 6, który stanowi, że „nie można ogłosić upadłości (...) osób fizycznych prowadzących gospodarstwo rolne”. Innymi słowy ów „dział II tytułu I części pierwszej” „ma zastosowanie” do rolników, gdyż zamyka im drogę do upadłości „zwykłej” (czyli nie-konsumenckiej).
Przepisy mają zastosowanie (a dokładniej normy postępowania zdekodowane na bazie tych przepisów) wobec adresatów, gdy coś im nakazują lub zakazują. Przepis wyłączający możliwość prowadzenia „zwykłego” postępowania upadłościowego wobec rolnika, jest przepisem, który do tegoż rolnika ma zastosowanie.
Podsumowując, ponieważ „w dziale II tytułu I części pierwszej” znalazł się art. 6 wyłączający możliwość prowadzenia „zwykłego” postępowania upadłościowego wobec rolników, to tym samym doszło do wykluczenia rolników z grupy osób fizycznych, które mogą się domagać ogłoszenia ich upadłości (mogą skorzystać z procedury oddłużeniowej).
[srodtytul]Jedno nie może, drugie jak najbardziej[/srodtytul]
Można bronić tezy, za którą zresztą się opowiadam, że rolnicy prowadzący przemysłowo swoją działalność (farmerzy), de facto prowadzą przedsiębiorstwa rolne, a podstawą ogłoszenia ich „zwykłej” upadłości jest art. 9 pun „można żądać ogłoszenia upadłości osoby fizycznej, która faktycznie prowadziła działalność gospodarczą, nawet wówczas, gdy nie dopełniła obowiązku jej zgłoszenia (...) „. Rozwiązuje to problem wykluczenia z procedury upadłościowej tylko względem farmerów. Art. 9 pun nie stanowi remedium na wykluczenie z procedury oddłużeniowej setek tysięcy rolników prowadzących gospodarstwa rodzinne.
Chociaż rolnik nie może skorzystać z procedury oddłużeniowej, to ogłoszenie upadłości konsumenckiej jego małżonka (nierolnika) jest jak najbardziej dopuszczalne. W typowych sytuacjach małżonków pozostających w ustawowym ustroju wspólności majątkowej ogłoszenie upadłości konsumenckiej małżonka rolnika sprawi, że cały majątek wspólny (zwykle także gospodarstwo rolne) wejdzie do masy upadłości. „W razie ogłoszenia upadłości jednego z małżonków wspólność ustawowa między małżonkami ustaje z mocy prawa z dniem ogłoszenia upadłości, a majątek wspólny wchodzi do masy upadłości” (art. 124 ust. 1 pun stosowany do upadłości konsumenckiej w związku z art. 491[sup]2[/sup] ust. 1 pun).
Rekapitulując, rolnik nie może skorzystać z procedury oddłużeniowej, gdyż przepis zamykający mu drogę do upadłości „zwykłej” (art. 6) znalazł się w „w dziale II tytułu I części pierwszej”, co z kolei zgodnie z art. 491[sup]1[/sup] uniemożliwia przeprowadzenie „postępowania upadłościowego wobec osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej” z udziałem rolnika... i koło się zamyka.
Natomiast gospodarstwo rolnika może zostać zlikwidowane w wypadku ogłoszenia upadłości konsumenckiej małżonka rolnika. Doprawdy trudno doszukać się w tym pogłębionej refleksji...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA