fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Wielka wygrana Saakaszwilego

Zwolennicy opozycyjnej Zjednoczonej Koalicji manifestowali na ulicach w charakterystycznych maskach już w środę wieczór
AFP
Wybory parlamentarne w Gruzji. Po przeliczeniu połowy głosów partia prezydenta Micheila Saakaszwilego uzyskała 61 procent poparcia. Opozycyjna koalicja cztery razy mniej
Wielka przewaga prezydenckiego Zjednoczonego Ruchu Narodowego nad pozostałymi partiami to miła niespodzianka dla gruzińskiego przywódcy. W noc powyborczą ze środy na czwartek ogłosił zdecydowane zwycięstwo. Według niego ZRN będzie mógł uzyskać nawet dwie trzecie mandatów w 150-osobowym parlamencie. To większość wystarczająca do zmiany konstytucji. – Nawet ja jestem zaskoczony olbrzymim poparciem, które uzyskaliśmy – mówił dziennikarzom szczęśliwy Micheil Saakaszwili.
Kilka godzin wcześniej opozycja ogłosiła, że to ona wygrała. Jeden z jej przywódców David Gamkrelidze oskarżył władze o „oszustwa wyborcze na dużą skalę”, zwłaszcza poza stolicą kraju Tbilisi. – Te wybory miały charakter kryminalny – stwierdził. Wezwania do masowych protestów w stolicy spotkały się jednak z niewielkim odzewem.
Obserwatorzy OBWE, którzy monitorowali gruzińskie wybory, ocenili je jako „generalnie pozytywne”, ale wskazali na przypadki zastraszania wyborców. OBWE skrytykowała także naciski na obserwatorów i niedociągnięcia podczas liczenia głosów. – Te wybory nie były perfekcyjne – ocenił szef misji obserwacyjnej Joao Soares. Dodał jednak, że poczyniono postępy w porównaniu z wyborami prezydenckimi w styczniu.
– Opozycja nie ma podstaw, by oskarżać władze o sfałszowanie wyników na dużą skalę. Być może były jakieś naruszenia, nie sądzę jednak, aby wpłynęły one na ostateczny rezultat – mówi „Rz” Lewan Ramiszwili, szef Instytutu Wolności w Tbilisi. Jego zdaniem przegrana opozycji świadczy o braku koordynacji sił oraz zniechęceniu ludzi do wyborów.
– Liderzy opozycji zdemoralizowali Gruzinów twierdzeniami, że wybory będą i tak sfałszowane. Dlatego spora część ich elektoratu pozostała w domu. Poza tym opozycja, zamiast iść na wybory jednym frontem, kłóciła się i dzieliła – mówi Ramiszwili. Opozycyjny blok Zjednoczonej Koalicji uplasował się na drugiej pozycji, zdobywając 15,3 proc. głosów. 5-procentowy próg, umożliwiający wejście do parlamentu, pokonają prawdopodobnie również Ruch Chrześcijańsko-Demokratyczny (8 proc.) oraz Partia Pracy (7 proc. głosów).
Prezydenci: Polski, Litwy, Łotwy i Estonii, którzy spotkali się w Rydze, przyjęli wczoraj deklarację, w której pogratulowali Gruzji demokratycznych wyborów, podkreślając konieczność zachowania jej niezależności.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autora
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA