fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Nikt nie śpiewa tak jak ona

Życie Warszawy
Druga młodość przeboju Urszuli Dudziak „Papaya” spopularyzowanego w filipińskiej telewizji sprawiła, że polscy słuchacze na nowo poznają twórczość niezwykłej wokalistki. A na odkrycie czekają choćby dwa inne hity: „Tico Tico” i „New York Baca”, a także wiele innych znakomitych interpretacji utrwalonych na prawie pięćdziesięciu płytach nagrywanych od 1972 roku
Artystka nie zamierza jednak odcinać kuponów od dawnej sławy i przygotowuje nowy album. Zostanie nagrany na żywo już we wtorek w Jazz Cafe w Łomiankach. Towarzyszyć jej będą młodzi muzycy: pianista i akordeonista Jan Smoczyński, gitarzysta Tomasz Krawczyk, kontrabasista Daniel Biel i perkusista Artur Lipiński. Kto chce utrwalić na płycie swoje okrzyki zachwytu i brawa, nie znajdzie lepszej okazji.
Urszula Dudziak urodziła się w Straconce (dziś dzielnica Bielska-Białej). W dzieciństwie uczyła się grać na fortepianie, ale szkoły muzycznej nie ukończyła. – Może to moja wina, choć z perspektywy lat uważam, że nie tylko – zwierzała się w wywiadzie. – Zajęcia były nieciekawe i schematyczne, a ja buntowałam się przeciw takiemu sposobowi nauki. Ze szkoły uciekałam, bo nie mogłam grać tego, co chciałam. Namiętnie grałam wtedy muzykę filmową czy boogie-woogie.
W jazzie zadebiutowała najlepiej, jak mogła – w zespole Krzysztofa Komedy. A jego grupa była dla naszych muzyków tym, czym granie u boku Milesa Davisa dla Amerykanów. Komeda zachęcał ją, by jak najwięcej śpiewała i nie bała się wyzwań. Stosuje tę zasadę do dziś.
Na początku lat 70. wytwórnia Columbia wydała znaczącą w historii wokalistyki jazzowej płytę „Newborn Light” nagraną przez nią w duecie z Adamem Makowiczem. Występowała z grupą Michała Urbaniaka, który w połowie lat 70. był w USA czołowym muzykiem stylu fusion.
W popisach solowych prezentowała niesamowite możliwości wokalne wsparte elektroniką. Występowała z grupą Vocal Summit, w której spotkała m.in. Bobby’ego McFerrina. Była gwiazdą najważniejszych festiwali.
Do Polski po długiej nieobecności zawitała po raz pierwszy w 1985 roku, kiedy zaśpiewala na Jazz Jamboree. Na Warsaw Summer Jazz Days w 2004 r. zaśpiewała z didżejem Gonzalezem, improwizując w tle do projekcji legendarnego filmu niemego „Berlin. Symfonia wielkiego miasta”. Nakładała na siebie kilka partii wokalnych, wprowadzała efekty echa i pętli, zmieniała brzmienie głosu.
Tak zadziwiła niegdyś świat, a i dziś jej wokalizy nie straciły na swej atrakcyjności.
Jazz Cafe, Łomianki, ul. Warszawska 69, bilety: 80 zł, rezerwacje: tel. 022 751 41 12, wtorek (27.05), godz. 20
Moje koncerty to wybór najlepszych utworów z 50 płyt, które nagrałam w dotychczasowej karierze. Kompozycje są skrupulatnie wybrane, niejednokrotnie zagrane w nowoczesnych aranżacjach i przedstawione w zróżnicowanym instrumentarium. Jako jedyna wokalistka na świecie używam elektroniki w unikalny sposób, dając muzyce nowy, niespotykany wymiar.
Urszula Dudziak
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA