fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Niemiecka prasa: Berlin świętuje, Donbas walczy

Fot. View
Reuters
Poniedziałkowe wydania gazet skupiają się na uroczystościach obchodów 25-lecia upadku muru berlińskiego, także w kontekście polityki niemieckiej wobec Rosji.
„Frankfurter Allgemeine Zeitung" komentuje jubileuszowe wystąpienie kanclerz Angeli Merkel: „Przesłanie Merkel z tytułu 25-lecia upadku muru jest akurat teraz pokłonem dla metod pokojowej rewolucji, będących kompletnym przeciwieństwem jej stylu rządzenia. »Mamy siły do tworzenia, możemy rzeczy zmieniać na dobre, to jest przesłanie upadku muru«. Zwraca się ona z nim do Ukrainy, Syrii, Iraku oraz innych regionów świata, w których utrzymują się stany i konflikty niedające się zmienić. Jak to rozumieć? Merkel mogła też wymienić zmiany klimatyczne czy nominał z serii „Europa", a właściwie każdy obszar, na którym nie tylko okoliczności zezwalające na przemoc, lecz także potwierdzana naukowo nieuchronność, stawiają polityków przed alternatywą: albo coś uczynicie, albo ta fala was poniesie".
„Schwäbische Zeitung" z Ratyzbony pisze:
„Każda piękna zabawa kiedyś się kończy, także ta z okazji rocznicy upadku muru: śpiewał Wolf Biermann (bard wschodnioniemieckiej opozycji - red.), podświetlone balony uniosły się w niebo nad Berlinem. Michaił Gorbaczow zamierza dzisiaj odwiedzić Angelę Merkel, chcąc prawdopodobnie powtórzyć w Urzędzie Kanclerskim ostrzeżenie przed nową zimną wojną między Wschodem i Zachodem. Upadek muru przed ćwierćwieczem - pisze brytyjski magazyn „The Economist" - symbolizował na całym świecie obietnicę wolności. Kamienne monstrum w Berlinie podzieliło nie tylko miasto i kraj, lecz także kontynent i świat. A że Niemcom dzisiaj się powodzi, a wielu innym nie, jest ono wezwaniem do pokory i do działania, naturalnie dla rządu w Berlinie, ale przede wszystkim dla mieszkańców tego kraju".
Gazeta „Neue Osnabrücker Zeitung" apeluje: „Niemcy obchodziły w wielkim stylu 25-lecie upadku muru we Berlinie i miały ku temu powód. Jednak pomimo tego, wspomnienie upadku muru w weekend było w dużym stopniu zmącone: ostatni przywódca ZSRR Michaił Gorbaczow, sekretarz stanu USA John Kerry oraz jego poprzednik Henry Kissinger ostrzegali jednomyślnie przed nową zimną wojną. Gdyż właśnie ćwierć wieku po zniesieniu podziału stosunki Zachodu z Rosją osiągnęły punkt krytyczny. Relacje wypełnione zaufaniem wyglądają inaczej. By to poprawić, potrzebny jest nie tylko Władimir Putin, lecz także Republika Federalna. Bowiem powiększone Niemcy muszą, przejąć większą odpowiedzialność od tej sprzed 25 lat".
„Nürnberger Nachrichten" podkreśla: „Gorbaczow dostrzega niebezpieczeństwo, że Europę może przedzielić mur. Mur zbudowany tym razem nie z betonu i drutu kolczastego, lecz z uprzedzeń, nietolerancji oraz uczucia historycznej przewagi Zachodu nad Rosją. Tego samego zdania jest też Hans-Dietrich Genscher. A że obaj mają rację pokazują wiadomości z Ukrainy; podczas, gdy Berlin świętuje, w Donbasie trwają od tygodni ostre walki. Rosja, ukraiński rząd centralny oraz Zachód zapędziły się najwyraźniej w polityczny i militarny ślepy zaułek, z którego, być może, uda im się wyjść tylko przy pomocy starszych panów".
Źródło: Deutsche Welle
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA