fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tenis

Turniej w Wuhan już bez Radwańskiej

AFP
Agnieszka Radwańska przegrała 6:3, 6:7 (4-7), 6:7 (7-9) mecz drugiej rundy z Caroline Garcią z Francji. Start Polki w Masters w Singapurze trochę się oddalił
Była rozstawiona z nr 5, grała z tenisistką nr 49 w rankingu światowym – owszem, dość mocno uderzającą piłki, nawet nazwaną wschodzącą gwiazdą cyklu WTA Tour, ale zwykle z takimi Polka dawała sobie radę i to dość łatwo.
Tym razem było inaczej, choć Radwańska miała swoje szanse i to dość widoczne: prowadziła 6:3 i 4:3 i miała serwis, potem było 6:3, 6:7, 4:2 i też podanie w ręku, wreszcie 6:5 z taką samą teoretyczną przewagą, lecz wszystko na nic.
Garcia uratowała się we wszystkich przypadkach, jak na swoje niecałe 21 lat okazała się zaskakująco twarda i nieustępliwa. Po dwóch godzinach i 42 minutach zeszła z kortu jako lepsza, tak jak dzień wcześniej po obronie piłki meczowej w spotkaniu z Venus Williams.
Wczesna porażka w Wuhan oznacza, iż Polka musi zacząć się trochę martwić o start w Masters. Mogła zdobyć awans już w tym tygodniu (pewność dawał udział w finale), teraz trzeba czekać na wyniki następnego turnieju w Pekinie.
– Mecz był trudny od początku do końca. Byłam gorsza o te dwie piłki w końcu tie-breaka. Miałam oczywiście szanse wcześniej, w wielu dobrych wymianach mogłam zagrać nieco odważniej, ale rywalka uderzała bardzo mocno, serwowała doskonale, zwłaszcza w kluczowych chwilach spotkania, trzymała wysoki poziom. Nie myślałam o starcie w Masters przed tym meczem, ale teraz ta porażka może mnie to sporo kosztować. Mam nadzieję, że w Pekinie będzie lepiej – tłumaczyła się Polka.
Garcia wygrała trzeci raz z tenisistką z pierwszej dziesiątki rankingu WTA, wcześniej w tym roku, podczas sezonu na kortach ziemnych potrafiła zwyciężyć Jelenę Janković i Andżelikę Kerber. – To były różne mecze z Venus i Agnieszką, ale ja grałam tak samo. Zawsze próbuję być agresywna na korcie, bez względu na to, kto stoi po drugiej stronie siatki. W takich meczach konieczna jest wiara w siebie i ja ją miałam – mówiła Francuzka.
Trudów drugiej rundy w Wuhan nie przeszła też mistrzyni z Tokio Ana Ivanović. Serbka, która w tym roku zdobyła już cztery tytuły i wróciła do pierwszej dziesiątki świata, poddała mecz Anastazji Pawliuczenkowej przy stanie 5:7, 5:6, podając jako powód kontuzję uda.
Wuhan. Turniej WTA (Premier 5, 2,44 mln dol.). II runda:
C. Garcia (Francja) – A. Radwańska (Polska, 5) 3:6, 7:6 (7-4), 7:6 (9-7)
M. Szarapowa (Rosja, 4) – S. Kuzniecowa (Rosja) 3:6, 6:2, 6:2
A. Pawliuczenkowa (Rosja) – A. Ivanović (Serbia, 9) 7:5, 6:5, krecz
I runda debla:
A. L. Groenefeld, A. Rosolska (Niemcy, Polska) – M. Erakovic, S. Voegele (N. Zelandia, Szwajcaria) 2:6, 6:4, 10-5
K. Jans-Ignacik, K. Mladenovic (Polska, Francja) – R. Tian, Z. Yang (Chiny) 6:4, 7:5
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA