fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

W Polsce przybywa żołnierzy USA

Ćwiczący przed misją afgańską żołnierze mają na komputerach podgląd pola walki
DOSZ
Grzegorz Byszewski
Marek Kozubal
Do Powidza lada dzień przylecą amerykańskie herkulesy. Już teraz ćwiczy u nas m.in. Gwardia Narodowa.
Trzy amerykańskie samoloty transportowe przylecą do 33. Bazy Lotnictwa Transportowego. Z naszych informacji wynika, że pierwszy powinien wylądować w Powidzu jutro, kolejne prawdopodobnie w piątek. Przylecą z amerykańskiej bazy w Rammstein.
Amerykańscy piloci będą uczestniczyli w ćwiczeniach na terenie Polski. Ich scenariusz na razie nie jest ujawniany przez armię. W poprzednim roku ćwiczyli m.in. nocne loty, zrzuty sprzętu oraz wojsk powietrzno desantowych.
Od kilku tygodni w Łasku stacjonuje 12 amerykańskich F-16 oraz 300 osób personelu. Ich przylot do Polski został przyspieszony sytuacją za wschodnią granicą. Na początku marca sekretarz obrony USA Chuck Hagel poinformował, że podczas kryzysu na Ukrainie Stany Zjednoczone zwiększą pomoc militarną dla swych sojuszników w NATO, w tym dla Polski i krajów bałtyckich.
Rotacyjne pobyty Sił Powietrznych USA odbywają się od początku 2013 r. na podstawie polsko-amerykańskiego porozumienia zawartego dwa lata wcześniej. Taki pododdział może pozostawać w naszym kraju od dwóch tygodni do miesiąca.
Armia zapewnia, że przylot herkulesów był wcześniej planowany. – Odbywa się zgodnie z przyjętym w poprzednim roku harmonogramem – mówi „Rz” mjr Grzegorz Schmidt z bazy w Powidzu.

Gwardia w Kielcach

Od kilku dni w Polsce jest też inna grupa ok. 30 żołnierzy amerykańskich. To żołnierze z 16. Brygady Wsparcia Logistycznego z Baumholder w Niemczech oraz z Gwardii Narodowej ze stanu Illinois. W Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych w Kielcach uczestniczą wraz z polskimi żołnierzami w ćwiczeniach pod kryptonimem „Bagram” (potrwają one do końca tygodnia). Przygotowują się do udziału w misji afgańskiej.
Scenariusz ćwiczeń przewiduje m.in. reakcję na ostrzał bazy, ochronę konwojów, a także przygotowanie sprzętu do wysłania do Polski (do końca roku zakończy się bowiem nasza misja w Afganistanie).
Jak podkreśla mjr Marek Pietrzak z Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych, wspólne przygotowanie do kolejnych etapów misji afgańskiej odbywa się od kilku lat.
Przedstawiciele naszej armii podkreślają, że to właśnie Amerykanie udostępnili im interaktywny system symulacji pola walki: JCATS (Joint Conflict and Tactical Simulation) i JEMM (Joint Exercise Management Module). Żołnierze na swoich komputerach mają informacje m.in. o wojskach własnych i przeciwnika oraz podgląd pola walki.
– W czasie ćwiczenia zwykle około 200 żołnierzy zamkniętych w kontenerach pracuje w warunkach udających misję w Afganistanie – opisuje mjr Pietrzak.
– Myślę, że do końca ćwiczeń zobaczymy jeszcze lepszy zespół, a jednostka ta dzięki temu będzie działała jeszcze sprawniej w czasie misji – tłumaczy płk John M. Broomhead, zastępca dowódcy 16. Brygady Wsparcia Logistycznego.

Dyżur na wypadek wojny

Obecność wojsk amerykańskich symbolicznie wzrosła w ostatnim czasie. Warto jednak przypomnieć, że w tym roku nasi żołnierze pełnią dyżur w Siłach Odpowiedzi NATO. Jeżeli w czasie takiego dyżuru Rada Północnoatlantycka podejmie decyzję o interwencji, bo zagrożony będzie jakiś kraj NATO, to dyżurujący żołnierze w ciągu kilku dni będą mogli zostać wysłani w każdy rejon świata.
Siły Odpowiedzi NATO (NATO Response Force – NRF) mają liczyć do 25 tys. żołnierzy i być w stanie utrzymać się przez 30 dni. Utworzą je m.in. brygada wojsk lądowych, lotniskowiec i siły powietrzne mające możliwość przeprowadzenia 200 lotów dziennie.
W Polsce do udziału w ewentualnej akcji przeznaczone są pododdziały 12. Dywizji Zmechanizowanej (m.in. saperzy i logistycy), jednostki wchodzące w skład 3. Flotylli Okrętów, a także samoloty z 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA