fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Na starcie WIG 20 nie zmienił wartości

Bloomberg
Czwartkowa sesja w Warszawie rozpoczęła się blisko środowych zamknięć. Najsłabiej, podobnie jak dzień wcześniej, prezentowały się średnie firmy.
Trzy dni spadków z rzędu mogło zirytować inwestorów mocno przekonanych, że również w tym roku św. Mikołaj okaże się dla nich łaskawy i da im zarobić  na akcjach. Nasz parkiet w pierwszych dniach tygodnia zachowywał się zdecydowanie gorzej niż inne rynki Starego Kontynentu co tłumaczone było m.in. kwestią OFE. Na rynku pojawiły się bowiem plotki, że fundusze emerytalne zaczęły zmniejszać zaangażowanie w akcje zmieniając strukturę portfeli.
Na innych rynkach światowych również przez ostatnie dni trudno było doszukać się objawów nadmiernego optymizmu. Większość giełd, w tym amerykańska, traciła na wartości, mimo że publikowane dane makroekonomiczne bynajmniej nie skłaniały do ograniczania zaangażowania w akcje. Inwestorzy wcale się nimi nie cieszyli bo ich zdaniem, dane o lepszej kondycji amerykańskiej gospodarki mogą skłonić Fed do szybszego ograniczenia programu QE3.
Czwartek na GPW zaczął się jednak bardzo spokojnie. Na taki rozwój sytuacji wskazywał już finał środowej sesji, gdy indeksy zaczęły lekko odrabiać straty z wcześniejszych godzin. WIG 20 wystartował od poziomu 2497,76 pkt., czyli takiego samego jak na finiszu środowej sesji. WIG 30 zniżkował o 0,06 proc., do 2631,26 pkt. a WIG o 0,05 proc., do 52837,25 pkt.
Najlepszymi inwestycjami pierwszych minut notowań z największych spółek były: GTC (rosło o 0,5 proc.), które pozyskało finansowanie bankowe oraz drożejące o 0,4 proc. PZU. W niełasce kolejny dzień był KGHM, który spadał o ok. 0,5 proc. Podobnego rzędu przecena dotknęła też Bogdankę. Z mniejszych firm solidnie, zyskując 6 proc., prezentował się Bytom, któremu pomagała rekomendacja DM Banku BPS. Liderem spadków, tracącym ponad 3 proc, był za to Farmacol. Aktywność inwestorów była bardzo mała. Po 30 minutach obroty na GPW wynosiły tylko 30 mln zł.
Uwaga inwestorów koncentrowała się całkowicie na debiutującym Newagu. Akcjonariusze kolejowej spółki sprzedając akcje na starcie zarobili prawie 21 proc. W pierwszych transakcjach akcje kosztowały 22,95 zł. Po chwili spadły do 22,5 zł by następnie zacząć drożeć. Na razie (do 9.30) dzienne maksimum jest na wysokości 23,45 zł.
Na innych parkietach europejskich czwartkowa sesja rozpoczęła się bardzo podobnie jak w Warszawie. Giełdy niemiecka, francuska i brytyjska traciły po 0,1-0,2 proc. Pozytywnie, drożejąc o 0,9 proc., prezentowała się giełda moskiewska. Najsłabiej, taniejąc 1,3 proc., wypadała Bratysława.
W kolejnych godzinach na postawę inwestorów może wpływać decyzja Europejskiego Banku Centralnego odnośnie stóp procentowych w euro landzie. Informacja spodziewana jest o 13.45. Nieco później świeże dane z rynku pracy pokażą Amerykanie, którzy ponadto podadzą ostateczne dane o październikowych zamówieniach w przemyśle i na dobra trwałe.
Na rynku walutowym kolejny dzień trwała konsolidacja. Kursy głównych walut poruszały się blisko poziomów środowych zamknięć. Euro rano kosztowało 4,1960 zł. Dolar był wyceniany na 3,0820 zł a szwajcarski frank na 3,42 zł.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA