fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rodzina

Trzeba płacić alimenty nawet jeśli zabieramy dziecko na wakacje

Trzeba płacić alimenty nawet jeśli zabieramy dziecko na wakacje
Fotorzepa, Łukasz Solski
Zabranie dziecka na długi urlop nie zwalnia rodzica z zapłaty nałożonego przez sąd świadczenia
Pani Agnieszka z Warszawy samotnie wychowuje 10-letniego syna. Z jego ojcem, zawodowym żołnierzem, rozwiodła się dwa lata temu. Sąd jako miejsce pobytu chłopca ustalił dom matki, zobowiązał też ojca do comiesięcznego płacenia alimentów w wysokości 1 tys. zł.
– Do tej pory nie było większych kłopotów z płatnościami, choć byłemu mężowi nie raz, nie dwa zdarzało się przesłać pieniądze parę dni po terminie. Nie robiłam z tego problemu – opowiada pani Agnieszka.
W sierpniu ojciec zabrał chłopca na miesięczne wczasy. Wspólnie ze swoją matką, babcią dziecka, pojechali nad morze, gdzie wypoczywali w wynajętym domku.
– Były mąż oświadczył, że za sierpień alimentów płacić nie zamierza. Tłumaczył, że skoro zabrał syna na cały miesiąc, to nie ponoszę kosztów jego utrzymania, a zatem nie musi płacić – relacjonuje pani Agnieszka.
Adwokat Arkadiusz Matusiak z kancelarii Bird & Bird mówi, że zgodnie z wyrokiem sądu ojciec ma obowiązek płacić na dziecko niezależnie od tego, czy zabrał je na wakacje czy nie.
– Jeżeli w sentencji wyroku zawarte jest rozstrzygnięcie, że ma płacić do ustalonego dnia i wyrok nie zawiera żadnego wyłączenia, np. z wyjątkiem miesiąca, w którym ojciec osobiście sprawuje opiekę nad dzieckiem, to musi zapłacić całą zasądzoną kwotę – tłumaczy adwokat. – Mimo że ponosił koszty utrzymania dziecka na wakacjach.

Stała wysokość opłat na dziecko

Sędzia Maja Smoderek, rzecznik stołecznych sądów, wyjaśnia, że przepisy nie zabraniają  przyznawać alimentów tylko na część miesięcy w roku.
Niezależnie od tego, kto opiekował się dzieckiem, trzeba zapłacić alimenty w zasądzonej wysokości.
– Ale nie wydaje się takich orzeczeń – zastrzega sędzia Smoderek.
Dodaje, że choć alimenty to świadczenie przyznawane na określony czas, to dotyczą ciągłego utrzymania osoby.
– Jeżeli w lipcu dziecko wyjeżdża na obóz, to nie znaczy, że zapłacono za niego z lipcowych alimentów, które byłyby z tego tytułu większe. Jego koszt rodzic pokrył z wypłaconego wcześniej świadczenia. Podobnie jest we wrześniu, gdy szkolne wydatki na dzieci są duże. Wtedy nie zwiększa się kwoty alimentów – zwraca uwagę sędzia Smoderek.
Nawet jeśli w danym miesiącu dziecko trafi pod opiekę drugiego rodzica, to nie znaczy, że kwoty związane z jego utrzymaniem znikają. Czynsz związany z większym mieszkaniem nie zmienia się, za Internet też trzeba płacić cały rok, niezależnie od tego, czy dziecko w danej chwili przebywa w domu czy nie.
Sędzia podkreśla, że jeśli przed orzeczeniem wysokości alimentów rodzice umówią się, że w roku trzy miesiące dziecko spędza u tego, które płaci alimenty, może to zostać uwzględnione w miesięcznych ratach tego świadczenia.
Były mąż pani Agnieszki mimo gróźb zapłacił połowę zasądzonej kwoty. O resztę dopomniał się u niego komornik.
Tytułowi egzekucyjnemu sąd nadaje bowiem klauzulę wykonalności z urzędu i doręcza tytuł wykonawczy wierzycielowi (art. 1082 kodeksu postępowania cywilnego).

Sprawa dla komornika

Jak zauważa Arkadiusz Matusiak, w każdej sprawie o alimenty sąd, zasądzając je z urzędu, nadaje wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności co do przyszłych rat oraz co do maksymalnie trzech miesięcy przed wniesieniem pozwu (art. 333 k.p.c.).
Pani Agnieszka z wyrokiem sądu poszła zatem do komornika. Co robi on w takiej sytuacji?
– Niezapłacenie całych czy części alimentów oznacza, że wierzyciel uchyla się od obowiązku alimentacyjnego. Wtedy inicjujemy postępowanie egzekucyjne. Jest ono wszczynane na wniosek wierzyciela – mówi Robert Damski, rzecznik Krajowej Rady Komorniczej.
Dodaje, że to na dłużniku ciąży obowiązek udowodnienia, że dopełnił obowiązku zapłaty świadczenia orzeczonego przez sąd.
– Komornika nie interesuje wyjaśnienie rodzica, że utrzymywał dziecko w danym miesiącu i nie zapłaci za ten czas alimentów. Dla niego ważny jest wyrok. Jeśli orzeczono, że alimenty mają być płacone co miesiąc, to gdy nie zostały wpłacone, wszczynamy egzekucję – tłumaczy Robert Damski. I dodaje, że pieniądze to nie wszystko. Obowiązkiem rodzica jest dbanie o dziecko, w tym także zabieranie go na wakacje.

Potrącenia z żołdu

Pani Agnieszka mówi, że nie chce, by podobne sytuacje jak w tym roku spotykały ją w przyszłości.
– Wystąpię do armii, w której służy mój były mąż, by to ona zamiast niego wypłacała mi alimenty – mówi.
– Do żołnierzy zawodowych stosuje się art. 87, 871 i art. 88 kodeksu pracy. Te przepisy dopuszczają możliwość egzekwowania z ich uposażeń zasądzonych alimentów – wyjaśnia Ministerstwo Obrony Narodowej. Oznacza to, że potrącenia są dokonywane na podstawie: tytułu wykonawczego opatrzonego klauzulą wykonalności, wyroku sądowego dostarczonego przez sąd, żołnierza lub współmałżonka, zajęcia wynagrodzenia za pracę dostarczonego przez komornika bądź dobrowolnej zgody żołnierza.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA