fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Weekend ze Środą

Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Nawet wśród kuriozów, których w dzisiejszych mediach nie brakuje, wywiad Magdaleny Środy dla weekendowej „Gazety Wyborczej” wyróżnia się kuriozalnością.
Tekstów profesorki-etyczki-feministki-byłej ministry nie czytam. Ba, nie znam nikogo kto by je czytał i traktował poważnie, choć może i tacy są wykluczyć tego nie mogę.
Dlatego jej poglądy zebrane w jednej rozmowie zrobiły na mnie kolosalne wrażenie. Chyba nawet większe niż obejrzenie w całości odcinka „Pamiętników z wakacji" (szczególnie polecam ten o gościu, któremu przykleił się sedes do pośladków i tak paradował po ekranie przez niemal godzinę) czy wysłuchanie całej płyty zespołu Weekend (od hitu „Ona tańczy dla mnie"), co zaaplikowałem sobie w ramach eksperymentu socjologicznego.
Kiedy poglądy Magdaleny Środy zbierze się w kupę okaże się, że roją się od nielogiczności, co w tym przypadku jest eufemistycznym określeniem bredni. A bredniami w sumie nie byłoby sensu się zajmować, gdyby nie fakt, że publikuje je poważna ponoć „Gazeta Wyborcza" i gdyby nie profesorski tytuł pani Środy, filozofki z wykształcenia. Na tych akurat studiach ludzie uczą się logiki przez kilka lat, ale etyczka wtedy chyba nie uważała. Albo, co równie prawdopodobne, zaszkodziła jej obsesja antykatolicka.
Czytamy otóż w wywiadzie ze Środą, że to Kościół jest winien temu, że tzw. „matka Madzi" jest prawdopodobnie dzieciobójczynią, choć każdy kto słyszał cokolwiek o chrześcijaństwie wie również, że popełniła najcięższy możliwy grzech. Czytamy również, że to Kościół i „brak edukacji seksualnej" jest winien aktom przemocy wobec cudzoziemców. Choć jako żywo każdy kto logicznie myśli wie, że wynika to z rasizmu, który jest przez chrześcijan potępiany. Poza tym, twierdzi pani profesor, katolik (w tym przypadku Marek Biernacki) nie może być ministrem, bo narzuca innym swoje poglądy, a ateiści (np. Magdalena Środa) z kolei żadnych poglądów nie mają i nie próbują nikomu nic narzucać, włącznie z katolikami, którym zabraniają sprawowania funkcji rządowych.
Że taką logikę obalić może uczeń szkoły podstawowej to oczywiste. Ważne jest co innego. Przypadek Magdaleny Środy dowodzi, że również profesorowi obsesja może odebrać rozum.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA