fbTrack

Sądownictwo

Brali i dawali łapówki za licencje lotnicze. Odpowiedzą przed sądem

Stołeczna prokuratura zakończyła śledztwo w głośnej sprawie korupcji w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego. Za łapówkarstwo odpowiedzą 24 osoby, w tym troje urzędników ULC
Na ławie oskarżonych zasiądzie łącznie 26 osób. – Nie wszyscy odpowiadają za dawanie czy przyjmowanie łapówek – mówi Dariusz Ślepokura, rzecznik stołecznej prokuratury.
Śledczy zajmowali się tą sprawą od grudnia 2008 roku. Główni oskarżeni to troje urzędników Urzędu Lotnictwa Cywilnego: Katarzyna T. -  naczelnik wydziału w departamencie personelu lotniczego, Ewa Ch.- szef egzaminatorów teoretycznych Lotniczej Komisji Egzaminacyjnej oraz Tomasz K. - asystent w Lotniczej Komisji Egzaminacyjnej ULC. Prokuratura zarzuca im przyjmowanie korzyści majątkowych w zamian za ułatwianie uzyskanie pozytywnego wyniku z egzaminu teoretycznego na licencję pilota liniowego bądź turystycznego oraz licencję pilota śmigłowcowego. Oskarżeni mieli np. podawać egzaminowanym w trakcie egzaminu prawidłowe odpowiedzi, informować o popełnionych błędach oraz je poprawiać.
- W toku postępowania ustalono, że każdorazowo wartość łapówek przyjmowanych przez urzędników wahała się w granicach od kilkuset złotych do nawet 26 tysięcy złotych. Ale przyjmowali też usługi budowlane, markowe kosmetyki, czy alkohole a nawet darmowe pobyty w miejscowościach turystycznych – mówi Dariusz Ślepokura. Z ustaleń śledczych wynika, że do przestępstw dochodziło głównie w latach 2008-2009. Prokuratura dotarła także do 21 osób, które wręczały łapówki urzędnikom ULC w zamian za licencję. – Czasami robili to osobiście, czasami poprzez pośredników – mówi prok. Ślepokura. Dodaje, że wobec tych osób zastosowano nakaz "powstrzymywania się od prowadzenia wszelkiego rodzaju samolotów bądź śmigłowców w ruchu powietrznym".
Łącznie wszystkim oskarżonym zarzucono popełnienie 89 przestępstw. Dwie z 26 osób oskarżonych osób nie mają postawionych zarzutów korupcyjnych. Dwoje oskarżonych złożyło wnioski o dobrowolne poddanie się karze. Jedno z nich to urzędnik ULC, jednak prokuratura nie chce ujawnić jego danych. Prokuratura informuje, że za przestępstwa korupcyjne grozi do lat 10 więzienia. – Ten akt oskarżenia kończy śledztwo w sprawie korupcji i nieprawidłowości w ULC. Wcześniej wysłaliśmy już do sądu kilka aktów oskarżenia. Ostatni 22 kwietnia. Wtedy oskarżyliśmy siedmiu urzędników ULC o przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków. Wśród oskarżonych wówczas osób była też Katarzyna T. – mówi prok. Ślepokura. Jak informuje rp.pl Marta Chylińska, rzecznik ULC żaden z podejrzanych o korupcję urzędników już u nich nie pracuje. Dodała, że po otrzymaniu informacji o postawieniu zarzutów wszczęto postępowanie administracyjne dotyczące zawieszenia licencji. – Ale na razie zawieszenie tych licencji okazało się niemożliwe, bo sam fakt podejrzenia popełnienia przestępstwa lub postawienia zarzutów karnych nie jest przesłanką do wydania takiej decyzji administracyjnej – tłumaczy rzecznik ULC. Dodaje, że ich postępowania zostały zawieszone czasu zakończenia sprawy karnej. Rzecznik ULC przypomina, że prokurator wobec pilotów, zamieszanych w tę sprawę wydał zakaz powstrzymania wykonywania czynności lotniczych, do których uprawnia ich posiadana licencja. - Tym samym więc, licencje te nie mogą być przez tych pilotów obecnie wykorzystywane - podkreśla Marta Chylińska.
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL