Na to, że wojownik używał noża jako protezy amputowanej ręki wskazywały m.in. narośle na kikucie przedramienia, które sugerowały, ze mężczyzna wykorzystał swoją broń białą, do zastąpienia części kończyny; a także badanie śladów na zębach, które powstały prawdopodobnie, gdy mężczyzna poprawiał rzemyki będące elementem "protezy". Do zamocowania noża zastępującego przedramię wojownik miał używać również specjalnej klamry. 

 

Szczątki ok. 40-50-letniego wojownika znaleziono na cmentarzysku w północnych Włoszech, na którym odkryto również kilkaset innych szkieletów, szkielet bezgłowego konia i pewną liczbę szkieletów psów.

Jak czytamy w "Archeology Magazine" mężczyźnie amputowano rękę na wysokości połowy przedramienia w efekcie urazu jakiego doznał. Powodem mogło być np. skomplikowane złamanie spowodowane upadkiem, które uniemożliwiało zrośnięcie kości lub pęknięcie kości w wyniku uderzenia w czasie walki.

Longobardowie byli ludem germańskim zamieszkującym Półwysep Apeniński w latach 568-774.  Mężczyzna, którego szkielet znaleziono - zdaniem archeologów - mógł brać udział w najeździe Longobardów na dzisiejsze Włochy w 568 roku. 

Ileana Micarelli z Uniwersytetu Rzymskiego La Sapienza przekonuje, że fakt, iż amputacja przedramienia mężczyzny się powiodła wynikał nie tylko z poziomu wiedzy medycznej Longobardów, ale również z "siły więzi w ich społeczności, która legła u podstaw skutecznej interwencji medycznej".