– Przez ostatnie 25 lat obserwujemy dynamiczny rozwój technologii, przenoszący handel na coraz wyższy poziom. Odstępy między kolejnymi skokami milowymi w tej branży ulegają wyraźnemu skróceniu. Nasze predykcje zdecydowanie wykraczają poza granice powszechnie pojętego handlu elektronicznego – mówi Grzegorz Rudno-Rudziński, partner zarządzający Unity Group i prezes ITCorner, ogólnopolskiej organizacji zrzeszającej firmy IT.

W prognozach rozwoju sektora wskazuje choćby na to, że za 15 lat sprzedający, chcąc przekonać klienta do zakupu, umożliwią maksymalne testowanie w kanale online. Będziemy mogli rzeczywiście doświadczać produktów zmysłami (zapach, smak, wrażenia dotykowe). Upowszechnią się technologie internet-senses. W podobnym celu będą wykorzystywane technologie AR i VR, które znajdą szersze zastosowanie. A za 25 lat ok. 75 proc. zakupów w krajach rozwiniętych odbywać się będzie online.

Według prognoz za kilkanaście lat Metaverse na stałe zagości w mainstreamie (Web 4.0). Właśnie wtedy według ekspertów firmy rozpocznie się wyłanianie prawdziwego wirtualnego świata, a wcześni użytkownicy będą tam spędzać 80 proc. czasu.

– W wyniku pandemii proces przestawiania handlu na cyfrowe tory przyspieszył i przeskoczył w ciągu roku o mniej więcej dziesięć lat, diametralnie zmieniły się przyzwyczajenia zakupowe konsumentów, a wraz z tym – również oczekiwania firm handlowych – mówi Grzegorz Kuczyński, prezes Unity Group. Firma, by sprostać tym wyzwaniom, w jeszcze większym stopniu łączy się z Global4Net, eksperta od technologii Magento, najpopularniejszej platformy do tworzenia systemów e-commerce na świecie.

Czym zapłacimy online

Z czym jeszcze należy się liczyć? Na metaverse wskazuje wielu ekspertów, a cyfrowy świat zapowiadany m.in. przez Facebooka wygląda na jeden z wiodących trendów. – To inaczej mówiąc równoległy świat, opierający się zazwyczaj na technologii i świecie wirtualnym stworzenie nowej niejednowymiarowej sieci. Poprzez metaverse handel elektroniczny może zwiększyć swoje obroty poprzez wizyty konsumentów w wirtualnych sklepach, dzięki czemu mieliby bezpośredni dostęp do produktów i ich spróbowania bez opuszczania domu – mówi Patrycja Sass-Staniszewska, prezes Izby Gospodarki Elektronicznej. – Kolejna innowacja to NFT – temat bijący rekordy popularności w kraju i poza granicami. NFT to po prostu skrót od Non-Fungible Token. Niezmienny token – wyjątkowy który jest niewymienny – dodaje.

To unikalny zasób cyfrowy, tworzony i sprzedawany za pomocą technologii blockchain. To także dowód autentyczności. NFT jest zarówno własnością cyfrową, jak i dowodem, że jest prawdziwy. NFT ma ogromny wpływ na rozwój e-commerce. Na rynku funkcjonują narzędzia tj. NFTify, które dają firmom możliwość stworzenia sklepu internetowego bez konieczności pisania kodu, a umożliwiają używanie przedmiotów ze świata rzeczywistego jako NFT. – Potencjał dla handlu elektronicznego jest w tym duży. Dane inwentaryzacyjne są przechowywane w łańcuchu bloków, więc żaden podmiot handlujący danym NFT nie może go kolejny raz sprzedać – dodaje Patrycja Sass-Staniszewska. Aktualnie technologie NFI używa się w branżach: sztuka, moda, gry sport, korzystają z tego już marki takie jak Nike czy Gucci.

Wyścig do nowości

Ogromne zmiany czeka też rynek logistyczny. – Coraz większe znaczenie będzie bowiem miał dla klientów czas dostawy – widzimy to już na rynkach bardziej rozwiniętych – np. chińskim czy amerykańskim. Wygrają przede wszystkim te sklepy, które będą w stanie dostarczyć zakupy do domu w ciągu 30 minut, także w niedzielę. Takie zakupy spożywcze nie będą się więc wiele różnić od np. zamówienia pizzy z dostawą do domu – mówi Krzysztof Kuźbik, partner w Avallon. – Niedocenionym na razie w Polsce elementem, ale potencjalnie zyskującym na znaczeniu w e-handlu są drony. W Polsce mamy w tej chwili zdecydowaną dominację paczkomatów – w dużych miastach stoją już niemal na każdej ulicy. W krajach lepiej dbających o estetykę swoich miast preferowane są inne rozwiązania – coraz częściej wykorzystywane są też roboty – np. ruchome „paczkomaty" funkcjonujące na ulicach Hongkongu czy właśnie drony, które powinny stać się kluczowym elementem dostaw – dodaje.

Szacuje się, że już prawie 3 mln komercyjnych dronów funkcjonuje na świecie, a sporo z nich jest wykorzystywanych w e-commerce. Amazon ogłosił jakiś czas temu, że 80 proc. jego przesyłek w Stanach Zjednoczonych jest już przystosowanych do dostaw za pomocą dronów.

– Zmieniać będzie się również sposób obsługi klientów. Zarówno za obsługę procesu zakupowego, jak i za doradztwo w czasie rzeczywistym i pomoc w zakupie odpowiadać będą różnego typu chatboty lub voiceboty sterowane lub wspomagane przez rozwiązania sztucznej inteligencji (AI). Szybki rozwój takich rozwiązań obserwujemy już od jakiegoś czasu w Polsce – mówi Kuźbik.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

– Poprawa wygody i skracanie czasu potrzebnego na dokonanie zakupu są celem wszystkich innowacji w e-commerce. Walkę o klienta wygrywają dziś ci, którzy są w stanie dostarczyć je klientom lepiej niż konkurencja – uzupełnia Mariusz Pełechaty, prezes Koda Bots.

Rynek będzie się błyskawicznie rozwijał. – E-commerce jest rozgrzany do czerwoności i nie spodziewam się wyraźnego spadku tempa jego wzrostu w tym roku – mówi Kacper Rozenbaum, dyrektor generalny Opontia na Polskę, zajmującej się przejmowaniem i rozwijaniem firm e-handlowych. – Podobnie jak to było w poprzednich dwóch latach, impulsami do podtrzymania trendu będzie dalszy rozwój logistyki wokół handlu – dodaje. W naturalny sposób szybki rozwój, dodatkowe środki finansowe oraz chęć wyróżnienia się w stosunku do konkurencji spowoduje, ze firmy będą poszukiwać nowych rozwiązań.

– Pandemia była silnym impulsem dla przedsiębiorców chcących uniezależnić się od tradycyjnego handlu. Jej wybuch wywołał nagły i znaczny przyrost liczby e-sklepów, ale z pewnością nie zmniejszy się ona po covidzie – mówi Katarzyna Iwanich, prezes Insightland z grupy Hexe Capital. – Nawet kiedy wszelkie blokady, lockdowny i spowolnienie gospodarcze przejdą do historii, to odczuwalne przez przedsiębiorców korzyści płynące z handlu online pozostaną. Już dziś zdecydowana większość z nich planuje rozwijanie tego modelu sprzedaży i kolejne i inwestycje w ten kanał.

Opinia partnera:

Globalny Język Biznesu

Od kilku już lat czołowym trendem, który wpływa na rozwój biznesu, w tym e-biznesu, jest personalizacja i wzrost roli doświadczeń zakupowych konsumentów. Podejście stawiające klienta w centrum uwagi bierze pod uwagę każdy punkt, w którym klient styka się z produktem i informacją o nim. Tworzenie idealnego doświadczenia zakupowego to ciągła inwestycja w technologie: poprawa nawigacji na stronie, automatyzacja komunikacji marketingowej, zwiększenie ergonomii aplikacji, błyskawiczna dostawa czy personalizacja oferty dostosowana do potrzeb klienta. Z perspektywy sprzedaży wielokanałowej doświadczenie musi być spójne. Dziś klient ogląda produkt online i kupuje offline lub odwrotnie.

Dynamicznie rozwijający się e-biznes powinien się opierać na spersonalizowanej ofercie. Oferta dostosowana do potrzeb klienta to również jednoznaczna identyfikacja produktów. Klient dostaje dokładnie to, czego szuka. Żeby tak się jednak stało, produkty sprzedawane w sieci muszą być jednoznacznie zidentyfikowane, dokładnie opisane.

Tej jednoznacznej identyfikacji produktu służą standardy GS1, w szczególności najbardziej znamy numer GTIN, tzw. Globalny Numer Jednostki Handlowej, znany także jako kod EAN, najważniejszy standard systemu GS1, odgrywa zasadniczą rolę w transformacji cyfrowej całej branży towarów konsumenckich, łącząc fizyczne produkty z dokładnymi danymi je opisującymi .

Jest szeroko wykorzystywany na platformach e-handlu, wspierając narzędzia ułatwiające konsumentom odnajdywanie pożądanych produktów.

Od roku 2020 obserwujemy wyraźne przyśpieszenie procesów cyfryzacji przedsiębiorstw wywołane większą potrzebą korzystania z rozwiązań cyfrowych. W GS1 Polska liczba nowych klientów, którzy jako powód przystąpienia do systemu GS1 wskazali sprzedaż w kanale online, wzrosła z 50 proc. do 67 proc. wszystkich nowych klientów.

Transformacja cyfrowa byłaby niemożliwa bez współpracujących ze sobą technologii służących zbieraniu, przesyłaniu i analizie danych1.

Klasyczną technologią, która jako jedna z pierwszych umożliwiła automatyczne gromadzenie danych na niespotykaną dotąd skalę, jest technologia kodów kreskowych oparta na standardach GS1. Nie bez przyczyny sześć lat temu BBC uznało kody kreskowe za jeden z najważniejszych dziesięciu czynników, które przyczyniły się do rozwoju współczesnego handlu.

Na potrzeby polskiego rynku GS1 Polska uruchomiła rejestr produktów identyfikowanych numerem GTIN - eProdukty (www.eprodukty.gs1.pl). Na platformie znajduje się obecnie ponad 170 mln produktów z całego świata.

Magdalena Krasoń-Wałęsiak menedżer ds. e-commerce, GS1 Polska

Przypisy:

(1) K. Śledziewska, R. Włoch, „Gospodarka cyfrowa – jak nowe technologie zmieniają świat" https://www.delab.uw.edu.pl/ksiazki/gospodarka-cyfrowa/?fbclid=IwAR2N0n7BF_BfA4zcNJuy4qqKt-nlGhBi7HU9bYs4vOBHWl2IhyqeCty8JpM

Opinia partnera