Odwołania Marcina Staneckiego chce Marszałek Sejmu Zbigniew Czarzasty. Na posiedzeniu ROP przytoczono jego argumentację: odwołanie ma związek ze zbliżającą się reformą Państwowej Inspekcji Pracy, a kierujący nią główny inspektor musi się cieszyć zaufaniem marszałka.
Rada poparła wniosek o odwołanie Staneckiego 12 głosami za, przy ośmiu przeciwnych i jednym wstrzymującym się. Jednak nie brakowało głosów podważających argumentację Czarzastego.
Stanecki był dobrym inspektorem, ale jest do zmiany
– Jak możemy wiązać tę reformę, która dopiero ma wejść w życie, z osobą dotychczasowego inspektora? – pytała prof. Monika Spytek-Bandurska, członkini rady. Zauważyła przy tym, że odwołanie byłoby logiczne, gdyby szef PIP nie radził sobie z jej realizacją. Inna członkini rady, prof. Monika Gładoch przypomniała, że rada nie miała kłopotów ze współpracą z PIP pod kierownictwem Marcina Staneckiego.
Wcześniej wątpliwości wobec zmiany na stanowisku głównego inspektora pracy formułowały organizacje gospodarcze. – W okresie wdrażania nowych regulacji przedsiębiorcy oczekują przede wszystkim ciągłości przyjętej praktyki, spójnych interpretacji oraz konsekwentnej komunikacji ze strony organów państwa. Każda nagła zmiana organizacyjna w tak newralgicznym momencie może zwiększać niepewność prawną i utrudniać prawidłowe przygotowanie przedsiębiorców do nowych obowiązków – twierdzi prof. Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan.
Rada piętnastoma głosami za przy sześciu przeciwnych pozytywnie zaopiniowała kandydaturę byłego posła lewicy Janusza Krasonia na nowego szefa PIP. Ma on uprawnienia inspektora pracy, a w latach 1990-2001 był dyrektorem Ośrodka Szkolenia PIP. Dopytywany na posiedzeniu przez członków ROP o praktyczne doświadczenia przyznał jednak, że nie występował w sądzie w imieniu PIP. – Są tam specjaliści siedemnaście razy lepsi w tym ode mnie – powiedział Krasoń. Przyznał też, że aplikację kontrolera skończył dość dawno i nie ma doświadczenia jako kontroler, ale jest przygotowany do zarządzania PIP. – Lubię współpracować z ludźmi kompetentnymi i uczyć się od nich – przyznał kandydat. Stwierdził też, że Marcin Stanecki dobrze przygotował reformę PIP.
Czytaj więcej
Stanowisko głównego inspektora pracy w systemie prawa w Polsce nigdy nie było dane raz na zawsze, ani też na określoną w przepisach kadencję - mówi...
Kolejną opinię wyrazi sejmowa komisja
Powoływanie i odwoływanie głównego inspektora pracy jest uprawnieniem marszałka Sejmu. Według art. 4 ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy (PIP), marszałek musi w tej sprawie zasięgnąć opinii Rady Ochrony Pracy i sejmowej komisji. Opinie te nie są jednak wiążące przy podejmowaniu decyzji.
Marcin Stanecki kieruje PIP od czerwca 2024 r. Jest radcą prawnym. Ma blisko 20-letnie doświadczenie w PIP, gdzie był kontrolerem, a także oskarżycielem publicznym, pełnomocnikiem pracowników. W latach 2021-2024 był dyrektorem Departamentu Prawa Pracy w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
W ostatnich miesiącach Stanecki zajmował się przygotowaniem PIP do nowych zadań związanych z weryfikacją praktyk kierowania pracowników na samozatrudnienie. Od 8 lipca będą obowiązywały przepisy dające PIP prawo do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Pracę Staneckiego przy przygotowaniu reformy dobrze oceniał Janusz Krasoń podczas posiedzenia Rady Ochrony Pracy.
Czytaj więcej
Trwają prace nad projektem nowej ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, a sama instytucja odczuwa efekt medialnego szumu, przyznał w rozmowie z PulsH...
ROP działa przy Sejmie RP. Jest organem nadzoru w sprawach dotyczących przestrzegania prawa pracy, w tym bezpieczeństwa i higieny pracy, legalności zatrudnienia oraz działalności Państwowej Inspekcji Pracy. Kadencja rady trwa cztery lata, a jej członków powołuje i odwołuje marszałek Sejmu. W skład rady wchodzą parlamentarzyści, przedstawiciele rządu, organizacji pracodawców i pracowników, a także eksperci i przedstawiciele nauki zajmujący się problematyką ochrony pracy.
Jeszcze dziś opinię w sprawie nowego szefa PIP ma wydać sejmowa Komisja ds. Kontroli Państwowej.
Czytaj więcej
W środę 1 lipca premier Donald Tusk powołał Liwiusza Laskę na stanowisko prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.