fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Koronawirus - o co pytają ludzie i co odpowiadają eksperci RPO

Adobe Stock
Nowe typy zgłoszeń rejestruje infolinia Biura Rzecznika Praw Obywatelskich w pierwszym tygodniu obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego. Z pytań obywateli wyłania się inny niż dotyczas obraz Polski.

Infolinia RPO 800 676 676 działa od wielu lat. Połączenie jest bezpłatne (z Polski), a telefony odbierają prawnicy przyjmujący też interesantów w Biurze, którzy przekazują sprawy do załatwienia zespołom eksperckim. Rocznie przez ich ręce przechodzi 50-60 tys. listów, odbierają też 30 tys. telefonów.

To on przygotowali  raport z ostatnich dni.

– Mamy nowe typy zgłoszeń. Niektóre sygnały mają wymiar generalny, a inne dotyczą wyłącznie indywidualnych kwestii. Są również sprzeczne, jak np. jedni kwestionują konieczności przychodzenia do szkoły pracowników technicznych placówek, inni uważają, że pracownicy oświaty nie mają teraz prawa do pełnej wypłaty, bo „nic nie robią"– mówią prawnicy Zespołu Wstępnej Oceny Wniosków BRPO.

Oto 50 najbardziej symptomatycznych pytań (problemów):

SŁUŻBA ZDROWIA

1. Trudno jest teraz leczyć cokolwiek innego niż zakażenie koronawirusem, przyjęcia w szpitalach są odwołane. Dzwoniła osoba, która wróciła z zagranicy ze złamaną ręką i powinna iść do lekarza, ale jest poddana 14 dniowej kwarantannie. Mama 11-tygodniowego dziecka powinna mu teraz zrobić szczepienia ochronne (trzeba je zrobić do 12. tygodnia życia). Szczepionki są kupione, ale przychodnia odmawia przyjęcia dziecka i matki.

2. W szpitalach innych niż zakaźne nie ma materiałów ochrony osobistej, pacjenci, którzy mogą być zakażeni, są przewożeni do szpitali zakaźnych dopiero, kiedy ich stan zdrowia się pogorszy. Lekarze „zwykłych" szpitali nie są wówczas właściwie chronieni m. in. z uwagi na brak wczesnej diagnozy choroby zakaźnej (zbyt mało testów).

3. Dlaczego Łomża została pozbawiona szpitala – po przekształceniu tutejszego szpitala w zakaźny?

4. Odwołane są terminy u lekarzy orzeczników ZUS, co może doprowadzić do braku świadczeń dla osób, które miały renty na czas określony. Nie ma jak zrobić obowiązkowych badań okresowych, bez których pracodawca nie może dopuścić do pracy

5. Ograniczone są wizyty w szpitalach

Co odpowiadają eksperci RPO? Alarmują władzę, że potrzebna jest pomoc dla „normalnej" służby zdrowia, bo za chwilę ona stanie.  Wystąpili też o zawieszenie przepisów dotyczących badań okresowych. Trwają już prace legislacyjne w tej sprawie.

Jeśli zaś chodzi o ograniczenie wizyt w szpitalach, dziś – jak się wydaje – nie ma innego wyjścia. Nie można narażać życia chorego, a z tym się wiążą dziś odwiedziny.

KWARANTANNA

Eksperci RPO dostają telefony od ludzi dotkniętych kwarantanną. Uważają oni, że naruszono ich prawa - wystarczyłby test i byłoby jasne, że nie są chorzy. Inni apelują o wymuszenie pozostawania w kwarantannie, bo sąsiedzi nie przestrzegają zasady niewychodzenia z domu. Ludzie zamknięci w domach skarżą się na głośne remonty u sąsiadów, którzy najwyraźniej wykorzystują czas przestoju na majsterkowanie. Jak chronić listonoszy a także osoby starsze, które mają z nimi kontakt? Czy mamy procedury?

- Kwarantanna jest w tej chwili jedynym sposobem na bezpieczeństwo dla seniorów, osób chorych i słabszych. A także dla lekarzy - odpowiadają prawnicy z Zespołu Wstępnej Oceny Wniosków BRPO.  Podają przykład z Czech na krążącym w sieci memie: „lekarze trwają w pracy – dla nas. My zostajemy w domu – dla nich". To kwestia solidarności.

Niestety, koszty pobytu w domu stają się dla wielu dotkliwie, co uświadamia kolejna partia zgłoszeń.

PRACA, ZAROBKI i BEZPIECZEŃSTWO

Dzwonią osoby, których pracodawcy zmuszają do brania urlopów, bo sami zostali zmuszeni do zamknięcia przedsiębiorstw.

Obywatele pytają, jak przetrwają kosmetyczki i fryzjerzy, skoro nie mają klientów. Czy można świadczyć usługi w zakładzie fryzjerskim położonym w galerii handlowej – przecież z czegoś trzeba zapłacić czynsz. Przerażeni mali przedsiębiorcy pytają, co się stanie, gdy nie mogąc prowadzić działalności stracą płynność finansową.

Pracownik szpitala dorabiał też w innych placówkach służby zdrowia – teraz nie może, co ma zrobić?

Pracownicy socjalni pytają, czy mają świadczyć pracę.

Ajenci twierdzą, że chcą zamknąć swoje kioski i nie narażać pracowników, ale właściciel sieci na to nie pozwala.

Pracownicy sklepów, przede wszystkim kasjerki i kasjerzy nie mają odpowiedniej ochrony, a mają kontakt z dużą ilością klientów każdego dnia.

Przedstawiciele branży turystycznej boją się utraty płynności finansowej (ale też ich klienci pytają, czy dostaną z powrotem pieniądze za odwołane wycieczki).

Pracownicy zakładów oczyszczania nie mają strojów ochronnych ani maseczek.

Osoby zatrudnione na umowach cywilnoprawnych pytają, czy będą im przysługiwały jakieś świadczenia.

Na budowie sprawdza się trzeźwość pracowników – jednym alkomatem.

Sklep został zamknięty, ale pracownicy muszą być w pracy – wraz pracownikami firmy zewnętrznej po to, by robić inwentaryzację.

Osoby bezrobotne, które nie mają dostępu do internetu, nie mają możliwości sprawdzania ofert pracy.

Wielu dzwoniących niepokoi się potencjalnymi działaniami osłonowymi rządu tzw. Tarcza antykryzysowa - czy ich obejmie (brak dostatecznej informacji).

- Co odpowiadamy? Że dopytujemy o szczegóły rządowej pomocy dla pracowników i pracodawców - mówią eksperci RPO.

NASZA CODZIENNA ŻYCZLIWOŚĆ

- Jedna pani zadzwoniła, bo uważa, że urzędnicy nie przyjmują interesantów, więc nic nie robią albo chodzą a zakup. Odpowiadamy, że  na zakupy urzędnicy raczej nie wychodzą, bo sklepy są zamknięte, a roboty w urzędach jest naprawdę dosyć: wnioski wpływają też elektronicznie - informują prawnicy.

Inny interesant obawia się, czy aby nauczyciele nie będą mniej pracować w czasie zamknięcia szkół, a pensję będą pobierać tę samą co zwykle. Eksperci RPO odpowiadają na to:  nauczyciele pracują dziś ciężej niż zwykle – nikt nie wie, jak długo szkoły będą zamknięte, a dzieci muszą się uczyć. Trwa organizowanie lekcji przez komputery.

LUDZIE W POTRZEBIE

Dzwoniły też osoby (dwie!) bardzo zaniepokojone obecną sytuacją osób bezdomnych, przebywają w dużych grupach, obniżona odporność, brak środków dezynfekujących Jest problem z otoczeniem opieką osób starszych, które nie mogą bądź nie powinny wychodzić z domu – brak pomocy ze strony opieki społecznej.

- Przekazaliśmy premierowi i minister rodziny, pracy i polityki społecznej całą listę propozycji działań. Nie są bardzo skomplikowane, wymagają jednak koordynacji. Zaapelowaliśmy o sąsiedzką pomoc dla seniorów – nie pomogą im sami pracownicy socjalni, nie dadzą rady - twierdzą eksperci.

SZKOŁA

Rodzice pytają jak mają uczyć dzieci skoro nie są ekspertami od nauczania i nie mają dostępu do pomocy szkolnych, materiałów z zakresu metodyki. Czy skoro szkoły są zamknięte, to muszą do pracy przychodzić woźne, nauczyciele i personel administracyjny?

Co odpowiadają eksperci RPO?

- Z sygnałów, jakie napływają do nas, szkoły rzeczywiście pracują – tylko online. Rzeczywiście, rodzice mają więcej pracy – ale inaczej dzieci zmarnują czas. Niestety, to jest czas, kiedy wszyscy musimy podciągnąć się z korzystania z internetu i komputera – bo tylko tak pomożemy uczniom. Sami nauczyciele tego nie załatwią - mówią obywatelom.

Rodzice i eksperci RPO zwracają także uwagę na konieczność zapewniania przez rodziców opieki nad dziećmi powyżej 8 roku życia i nad dziećmi z niepełnosprawnościami. Problem nie dotyczy tylko dzieci, ale wszystkich osób zależnych, w tym z niepełnosprawnościami i seniorów, którzy nie mogą zostać sami. Placówki opieki dla nich zostały zamknięte, na rodziny spadł obowiązek całodobowej opieki, ludzie muszą rzucać pracę!

Przedstawiciele pracowników placówek oświatowych, których nie dotyczy zawieszenie zajęć edukacyjnych (m. in. specjalne ośrodki szkolno-wychowawcze, młodzieżowe ośrodki wychowawcze), a także rodzice dzieci/osób tam przebywających zgłaszali uwagi dotyczące dyskryminacji, gdyż wg ich opinii brak jest uzasadnienia wprowadzenia takiego wyjątku.

MEN wyjaśniło, że zajęć w tych ośrodkach nie przerywa się ze względu na dobro dzieci. Pracują w małych grupach, ryzyko zarażenia jest mniejsze, a koszt przerwania rehabilitacji – duży.

POWROTY DO KRAJU

Pojawiają się sprawy związane z powrotem do kraju, dotyczące długich kolejek na granicy. Kolejne telefony dotyczą braku możliwości powrotu do domu (a kiedy się uda, skończy się to kwarantanną, więc jak sobie radzić?) Dzwonią też osoby, które nie mogą wrócić do pracy za granicą np. do Wielkiej Brytanii.

- Od poniedziałku staraliśmy się alarmować o sytuacji na granicach, wiemy, że ta powoli się poprawia. Kwarantanna – przy braku testów – jest na razie racjonalnym rozwiązaniem - mówią prawnicy.

WIĘZIENIA

Osoby osadzone w jednostkach penitencjarnych boją się o swoje zdrowie. Chcą, żeby zostały wstrzymane wszystkie odwiedziny (oczywiście są również skargi na to, że są wstrzymywane). Więźniowie skarżą się też na brak środków dezynfekujących, na to, że muszą uczestniczyć w zajęciach grupowych. Brakuje podstawowych środków higieny w zakładach karnych. Nie dostają przepustek.

WYBORY

Był telefon od mieszkańca miejscowości, w której w niedziele są wybory uzupełniające: ma kwarantannę, tym samym został pozbawiony praw wyborczych. Jeżeli urzędy nie będą otwarte przed wyborami, nie będzie możliwości dopisywania się do spisu wyborców? – pyta kolejny dzwoniący.

A TO POLSKA WŁAŚNIE

Zdarzają się także telefony w sprawach bardzo indywidualnych, niekiedy z zaskakującymi pytaniami i problemami:

- Sołtys, który na polecenie proboszcza zbierał pieniądze na rzecz parafii chodząc po domach.

- Czy matka ma pozwolić na kontakty dzieci z ojcem, tak jak nakazał po rozwodzie sąd, skoro ojciec może je zarazić (jest taksówkarzem)? Odwołali nam ślub cywilny. A nam odmówili przyjęcia dokumentów do USC w celu zawarcia małżeństwa. Jednak nam się śpieszy...

- Nie można się dowiedzieć o bieg sprawy w urzędzie skarbowym.

- Sklep na osiedlu ograniczył wpuszczanie klientów do środka w jednym czasie. A rzecznik konsumentów odmówił interwencji.

- Z akademika z dnia na dzień musieli wyprowadzić się wszyscy studenci

- Sądy odwołują rozprawy. Co zrobić?

- Portal OLX – usunął ogłoszenie interesanta – „odkażanie wody", „ozonowanie".

- A w ogóle dlaczego nieczynne są punkty przyjęć RPO w całym kraju?

Biuro RPO odpowiada: - Dla wspólnego dobra wstrzymaliśmy bezpośrednie kontakty, ale cały czas przyjmujemy zgłoszenia: mailem, przez telefon 800-676-676, przez stronę www.rpo.gov.pl.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA