fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Paszporty covidowe - nowe dokumenty w pandemicznych czasach

Adobe Stock
Mimo, że pandemia panuje na świecie od ponad roku, to część rozwiązań i ułatwień z nią związanych dopiero wchodzi życie. Jednym z nich jest m.in. "paszport covidowy". Czy jest to rozwiązanie na miarę obecnych czasów i czy będzie funkcjonować tak by zapewnić jak największe bezpieczeństwo i komfort dla podróżujących? O tym, ale także o innych konsekwencjach koronawirusa już w najnowszym poradniku "Rzeczpospolitej".

Cyfrowy paszport covidowy, nazywany też paszportem zdrowotnym, a w nomenklaturze europejskiej EU Digital Covid Certificate, to cyfrowe świadectwo szczepień mające zwalniać osoby zaszczepione z obowiązku wykonywania testów lub odbywania kwarantanny.

Dostępna obecnie krajowa wersja paszportu covidowego nie oferuje pełni możliwości dokumentu europejskiego, dostępnego od 1 lipca. Nie zawiera informacji np. o statusie ozdrowieńca czy negatywnym wyniku wykonanego w ciągu 48 godzin testu.

Czytaj więcej:

Pełny paszport covidowy dopiero w lipcu

Polska otwiera się już nie tylko na gospodarkę, ale i rozrywkę. Rząd ustanowił limity obecności na koncertach, weselach, komuniach czy w kinach i teatrach. Do owych limitów, np. 150 osób na weselu, nie wlicza się osób zaszczepionych. Za takie uznaje się osoby zaszczepione dwoma dawkami preparatów Pfizer, Moderna, AstraZeneca lub jednodawkową szczepionką Johnson & Johnson. Jak ich jednak sprawdzić?

Aplikacja mobilna „Zaszczepieni" pomoże w weryfikacji ponadlimitowych gości na imprezach. – Nie mamy jednak obowiązku jej okazywać – twierdzą prawnicy.

Informacja o tym, że obowiązkowy test w kierunku koronawirusa przed rozpoczęciem turnusu rehabilitacyjnego będą musieli wykonać również uczestnicy wyjazdów nierefundowanych przez NFZ i ich opiekunowie, pojawiła się w maju. Ponieważ prywatne turnusy rehabilitacyjne dla osób z niepełnosprawnością, szczególnie dla dzieci, są niezwykle oblegane, większość osób miała już wówczas podpisane umowy na wyjazd, które jednak nie uwzględniały obowiązku wykonania przedtem testu.

Zarówno obywatele, jak i przedsiębiorcy odpowiadają za złamanie przepisów covidowych. Może to być mandat, kara administracyjna albo cofnięcie pomocy z tarcz antykryzysowych.

Złamanie przepisów covidowych może sporo kosztować. Jeśli do akcji wkroczy policja (chodzi np. o karę za brak maseczki tam, gdzie obowiązuje nakaz ich noszenia), możemy zapłacić nawet 500 zł mandatu

Czytaj więcej:

Za lekceważenie przepisów covidowych trzeba płacić

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA