fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Przerzucanie na lekarza kosztów badań narusza prawa pacjenta

Fotorzepa, Bartłomiej Żurawski
Za naruszenie zbiorowych praw pacjenta uznał zobowiązywanie lekarza do ponoszenia kosztów dodatkowych badań Rzecznik Praw Pacjenta. Lekarze nie są podwykonawcami świadczeniodawcy, a wykonują u niego zawód – podkreśla RPP.
W decyzji dotyczącej jednej z placówek na Mazowszu RPP nakazał zaprzestanie stosowania takiej praktyki pod karą pół miliona złotych.

Chodzi o poradnię specjalistyczną mającą kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, która w umowie z lekarzami zobowiązywała ich do finansowania dodatkowych badań w ramach pogłębionej diagnostyki.

Lekarze z całej Polski przyznają, że w ich umowach z przychodniami pojawiają się zapisy o „potrącaniu” z wynagrodzenia kwoty za badania, których standardowo nie zleca się przy danym rozpoznaniu. To powoduje, że chcąc zarobić pełną kwotę specjalista zleca tylko badania podstawowe. Jeśli zaś, zgodnie z zasadami sztuki lekarskiej, chce dokonać pełnych badań, ryzykuje nawet utratą wynagrodzenia, które w całości pokrywa koszty diagnostyki u pacjenta. W skrajnych przypadkach koszt badań może przekraczać stawkę, jaką dostaje za pacjenta.

Jak mówi Damian Patecki, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów i członek Naczelnej Rady Lekarskiej, takie klauzule w umowach pętają lekarzom ręce i ograniczają im prawo do korzystania ze swojej wiedzy: - Idea wykonywania wolnego zawodu lekarza, kodeks etyczny i zawodowy profesjonalizm wymagają tego, by każdy pacjent potrzebujący poszerzenia diagnostyki miał wykonane dodatkowe badania. Lekarze często godzą się na absurdalne zapisy w umowach, bo nie mają wyboru. Stosują je wszystkie poradnie w mieście i jeśli lekarz chce pracować, musi godzić się na ich warunki – tłumaczy Damian Patecki.

Jego zdaniem, przerzucanie kosztów badań na lekarzy wynika z kłopotów z utrzymaniem poradni działających na podstawie umowy z NFZ:  - Wycena procedur, jaką proponuje Fundusz, często nie przystaje do realiów rynkowych. Powiązanie wynagrodzenia lekarza z liczbą zleconych badań jest rozpaczliwą próbą utrzymania comiesięcznych kosztów na stałym poziomie. Również samo wynagrodzenie lekarza w takich poradniach jest kilkukrotnie niższe niż w placówkach prywatnych. Wielu lekarzy pracuje na NFZ w czynie społecznym, by pomagać biedniejszym pacjentom, których nie stać na wizyty prywatne – mówi dr Patecki.

Jak uznał RPP, organizacja procesu udzielania świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS) przewidująca, że świadczeń tych udzielają lekarze, którzy na podstawie postanowień umownych muszą ponieść koszty zleconych pacjentom badań diagnostycznych, w tym laboratoryjnych, stanowi praktykę naruszającą zbiorowe prawo pacjentów do świadczeń zdrowotnych, odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej i udzielanych z należytą starannością (o czym mowa w art. 6 ust. 1 i art. 8 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta).

Rzecznik Praw Pacjenta stwierdził, że takie postępowanie kierowników poradni naruszają zbiorowe prawa pacjenta z kilku powodów. Zgodnie z par. 12 ust. 6 zd. 1 rozporządzenia Ministra Zdrowia z 8 września 2015 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń zdrowotnych oraz par. 15 ust. 1 zarządzenia prezesa NFZ nr 182/2019/DSOZ z 31 grudnia 2019 r. w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń zdrowotnych w AOS, koszty zleconych pacjentom badań powinna pokrywać placówka medyczna.

W myśl ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych, lekarze nie są podwykonawcami świadczeniodawcy, a wykonują u niego zawód. Rzecznik podkreśla, że placówki medyczne same przyznają, że wynagrodzenie lekarza jest powiązane z wyceną świadczeń. Jeśli więc zleci wyżej wycenione świadczenie, za które placówka dostanie więcej pieniędzy, sam powinien zarobić więcej. Tak jednak się nie dzieje.

Analizując kwestię umów w jednej z poradni na Mazowszu, RPP orzekł także, że samo brzmienie postanowień umownych ma wydźwięk negatywny i może mieć wpływ na decyzję lekarza w sprawie wykonania u pacjenta określonych badań. Jeśli lekarz zobowiązuje się do poniesienia kosztów niezbędnych badań diagnostycznych, może nabrać przekonania, że jego wynagrodzenie zostanie pomniejszone w wyniku zlecenia większej liczby badań.

„Konsekwencją może być decyzja lekarza o powstrzymaniu się od zlecenia pacjentowi badań, które w świetle aktualnej wiedzy medycznej i należytej staranności, powinny być wykonane, w obawie o pomniejszenie wysokości należnego lekarzowi wynagrodzenia” – uznał Rzecznik Praw Pacjenta stwierdzając, że lekarza nie można stawiać w sytuacji potencjalnego konfliktu interesów – interesu jego i interesu pacjenta.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA