fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Czy kremy z filtrami zaburzają produkcję wit. D? Naukowcy to sprawdzili

Adobe Stock
Witamina D jest syntetyzowana w skórze pod wpływem ekspozycji na promieniowanie UVB. Naukowcy sprawdzili, czy proces ten może być zaburzony przez stosowanie kremów przeciwsłonecznych.

Pod wpływem promieniowania UVB w naszej skórze powstaje cholekalcyferol, czyli witamina D3, która jest biologicznie aktywną formą witaminy D. Przyjmuje się, że organizm zaspokaja 80 proc. swojego zapotrzebowania na ten związek właśnie w procesie biosyntezy. Pozostałe 20 proc. powinna dostarczać dieta.

Powszechnym, a zarazem niepokojącym zjawiskiem, szczególnie w naszej szerokości geograficznej,  jest niedobór witaminy D jest. Według niektórych źródeł dotyczy on nawet 90 proc. Polaków.

By organizm wytworzył odpowiednią ilość witaminy, przynajmniej 18 proc. powierzchni ciała musi być odsłonięte, a niebo – bezchmurne. Naświetlanie powinno trwać od 5 do 15 minut, w zależności od fototypu skóry (im jaśniejsza, tym krócej).

Czy kremy z filtrami hamują syntezę witaminy D?

Wśród naukowców toczy się dyskusja na temat tego, czy powszechne stosowanie kremów z filtrami nie zaburza produkcji witaminy D w skórze. Zdania są podzielone. Teoretycznie aplikacja grubej warstwy kremu z filtrami (2 mg/cm2), a taka jest właśnie zalecana dla skutecznej ochrony przed słońcem, może hamować syntezę witaminy D. Dane kliniczne jednak wyraźnie temu zaprzeczają.

Ostatnio brytyjscy badacze zmierzyli produkcję witaminy D u osób spędzających tygodniowe wakacje na Teneryfie. Pogoda była słoneczna, a promieniowanie UV silne. Okazało się, że mimo warstwy kremu na ciele, skóra ochotników nadal produkowała odpowiednie ilości witaminy.  Zauważono jednak, że więcej powstawało jej przy użyciu filtra łatwiej przepuszczającego bardziej szkodliwe promienie UVB.

Czytaj też: Kremy z filtrami – chronią czy szkodzą?

- Kremy z filtrem przeciwsłonecznym mogą zapobiegać poparzeniom i rakowi skóry. Nasze badanie prowadzone na Teneryfie w czasie doskonałej pogody pokazało, że filtry przeciwsłoneczne, nawet używane w optymalny sposób, aby zapobiec poparzeniom, pozwalały na doskonałe wytwarzanie witaminy D - podkreślił  autor publikacji prof. Antony Young z King's College London.

Okazało się jednak, że wyraźnie więcej witaminy powstawało przy użyciu kremów w większej mierze zatrzymujących promienie UVA, a przepuszczające więcej promieni UVB, czyli frakcji groźniejszej, odpowiadającej za większe ryzyko powstania złośliwych nowotworów skóry. Wyniki badania opublikowało czasopismo "British Journal of Dermatologystudy" .

Dermatolodzy radzą, by zdecydowanie chronić skórę przed poparzeniami słonecznymi i nie rezygnować z zabezpieczania jej dobrej jakości kremami z filtrami UV.

Przypomnijmy, że krem może być zakwalifikowany jako skuteczny produkt ochrony przeciwsłonecznej, jeśli chroni zarówno przed UVB, jak i UVA. Warto sprawdzić na opakowaniu, czy nasz krem spełnia te kryteria.

Czytaj też: Jaka jest bezpieczna dawka witaminy D w suplementach diety

Specjaliści radzą również, by każdy, kto obawia się niedoborów witaminy D, zbadał sobie jej poziom. Jeśli jest niewystarczający, zalecają przyjmowanie witaminy doustnie, zamiast intensywnego opalania się bez ochrony przeciwsłonecznej. To ważne szczególnie w przypadku dzieci, u których poparzenia słoneczne wyraźnie zwiększają ryzyko rozwoju raka w wieku dorosłym.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA