Reklama
Rozwiń
Reklama

Podróż z ulgami o rok dłużej

Gminy i powiaty muszą współpracować w organizacji publicznego transportu zbiorowego. Inaczej znów nie dotrzymają terminu.

Aktualizacja: 06.05.2016 09:17 Publikacja: 06.05.2016 09:09

Podróż z ulgami o rok dłużej

Foto: Fotorzepa, Roman Bosiacki

Uczniowie, studenci, niepełnosprawni czy emeryci jeszcze przez cały kolejny rok będą płacić mniej za bilety w prywatnych busach czy sieciach komercyjnych, podczas podróży pendolino i na dalekich kursach PKS. Senatorowie przygotowali właśnie projekt, który ma na celu przesunięcie z 1 stycznia 2017 r. na 1 stycznia 2018 r. terminu wejścia w życie niektórych przepisów ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Chodzi o te, które ograniczają ulgi w podróży. Samorządy nie są gotowe i nie stać ich na zmiany.

Na ratunek

– Ustawa przegłosowana pod koniec 2010 r. przewiduje, że przewoźnik, który stosuje ulgi na przejazd dla uczniów, studentów itd., może zgłosić się do samorządu po rekompensatę za takie udogodnienie. Samorząd ma zwrócić mu pieniądze, które ten stracił na niższych cenach biletów. Pieniądze na to pochodziły z budżetu państwa w formie dotacji – wyjaśnia Andrzej Warciński z wydziału transportu publicznego sejmiku powiatu krośnieńskiego.

Taka procedura miała obowiązywać tylko do końca 2016 r. Wszystko wskazywało na to, że ulgi znikną. Miały zostać tylko w przewozach o charakterze użyteczności publicznej, tj. w realizowanych na podstawie umowy o świadczenie usług publicznych, zawartej pomiędzy operatorem a właściwym organizatorem publicznego transportu zbiorowego. Prawo do rekompensaty z tytułu stosowania ulg mieliby jedynie operatorzy publicznego transportu zbiorowego.

– Chcieliśmy zmobilizować organizatorów, szczególnie gminy i powiaty, do zorganizowania na swoim terenie publicznego transportu zbiorowego. Tylko w nim pasażerowie zachowają możliwość korzystania z ulg w kosztach zakupu biletów, rekompensowanych operatorom ze środków publicznych – tłumaczyli wówczas autorzy projektu ustawy. Nie udało się. Samorządy nie są gotowe.

– Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa monitorowało projekt senacki. Teraz przygotowuje zmiany, które wyeliminują zagrożenia związane z wejściem w życie niekorzystnych dla pasażerów przepisów – dowiedziała się „Rzeczpospolita".

Reklama
Reklama

– Nowe przepisy oznaczają problemy dla samorządów, które obawiają się, że system nie będzie się bilansował – tłumaczy Robert Jankisz, samorządowiec z Iławy.

Bez bilansu

Jankisz twierdzi, że byłoby inaczej, gdyby ustawodawca wprowadził do przepisów tzw. prawo wyłączne.

Chodzi o to, że znaczna część linii, która ma duże znaczenie społeczne, jest deficytowa. Wprowadzenie prawa wyłącznego powoduje, że jeśli operator ma wyłączność na określoną nierentowną trasę i ponosi stratę, może ją bilansować na liniach rentownych. Niestety, zgody na prawo wyłączne na razie nie ma.

Głos w sprawie transportu zabrały też powiaty. Związek Powiatów Polskich konsekwentnie wskazuje, że wobec koniecznych do przeprowadzenia procedur i wątpliwości prawnych – związanych w szczególności z wyznaczaniem linii użyteczności publicznej – 1 stycznia 2017 r. jako termin skutecznego wprowadzenia nowego systemu jest niemożliwy do zachowania.

etap legislacyjny: przed pierwszym czytaniem w Senacie

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Pierwsze kroki w KSeF. Poradnik „Rzeczpospolitej” dla małych przedsiębiorców
Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Weź fakturę w KSeF na premiera. Czy da się to zrobić i czy jest sens?
Prawo karne
Nowy ruch obrońcy Ziobry. "Postanowienie niewykonalne"
Praca, Emerytury i renty
Emerytury i renty w górę. Podwyżka będzie wyższa niż zakładał rząd
Nieruchomości
Plany ogólne: właściciele działek powinni zadbać o swój interes
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama