fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady

Fundusz Trójmorza będzie działał na zasadach czysto komercyjnych

Rzeczpospolita/Krzysztof Pacholak
Głównym celem Funduszu będzie wsparcie finansowe inwestycji infrastrukturalnych w naszym regionie – zapowiada Beata Daszyńska-Muzyczka, prezes Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK) i przewodnicząca rady nadzorczej Funduszu Trójmorza.

Dlaczego Bank Gospodarstwa Krajowego zaangażował się w Inicjatywę Trójmorza tworząc Fundusz Trójmorza?

Cele Funduszu Trójmorza są zbieżne z misją Banku Gospodarstwa Krajowego. Od 95 lat jako państwowy bank rozwoju, jedyna taka instytucja w kraju, wspieramy rozwój Polski chociażby poprzez budowę i modernizację infrastruktury transportowej i energetycznej oraz projekty cyfrowe. Angażujemy się w przedsięwzięcia podnoszące jakość życia Polaków we wszystkich regionach kraju.

Przypomnę, że Fundusz Trójmorza nie jest pierwszym infrastrukturalnym funduszem kapitałowym, w który się zaangażowaliśmy. Od 2017 roku BGK jest inwestorem, wspólnie z zachodnioeuropejskimi instytucjami rozwoju, w funduszu Marguerite II, a od 2018 r. reprezentuje Polskę w innym międzynarodowym funduszu inwestycyjnym – Marguerite I. Inwestorzy tego drugiego funduszu w samej tylko Polsce zrealizowali projekty infrastrukturalne warte prawie 2 mld zł. Cieszy mnie, że Fundusz Trójmorza, którego jesteśmy inicjatorami i współzałożycielami, będzie kolejną platformą, która przyczyni się do dalszego rozwoju Polski i podnoszenia jakości życia Polaków oraz innych mieszkańców naszego regionu Europy.

Co jest głównym celem Funduszu Trójmorza?

Przed Funduszem stawiamy jasny cel. Jest nim wsparcie kapitałowe inwestycji infrastrukturalnych w regionie Trójmorza. Fundusz będzie angażował się w projekty transportowe, energetyczne i cyfrowe łączące oś północ–południe w 12 krajach Trójmorza. Chcemy, aby jakość połączeń drogowych, kolejowych i cyfrowych czy energetycznych w Europie Środkowej i Wschodniej – począwszy od krajów bałtyckich, przez Polskę, Czechy i Słowację aż po kraje bałkańskie – dorównywała infrastrukturze, którą znamy z Europy Zachodniej.

Co istotne, Fundusz jest inicjatywą ekonomiczną, a nie polityczną. Działa na zasadach komercyjnych i ma przynosić zysk inwestorom. Fundusz został zarejestrowany w Luksemburgu i działa na prawie luksemburskim, a zarządza nim niezależny podmiot.

Jak Fundusz Trójmorza będzie się pozycjonował względem innych, podobnych funduszy inwestycyjnych?

Jak już wspomniałam, Fundusz Trójmorza jest inicjatywą komercyjną, a nie polityczną. Podobnie jak inne fundusze inwestycyjne ma angażować się w przedsięwzięcia przynoszące zysk inwestorom. Wybraliśmy zewnętrznych, profesjonalnych doradców inwestycyjnych, którzy mają zapewnić właściwą, obiektywną ocenę propozycji inwestycyjnych, tak aby były to projekty strategiczne dla regionu i rentowne.

Podkreślam, że nie jest to inicjatywa polityczna, ale rynkowa, komercyjna. Fundusz Trójmorza działa jak wiele innych funduszy inwestycyjnych operujących na rynku.

A jaka będzie jego pozycja w kontekście unijnych funduszy strukturalnych?

Fundusz Trójmorza będzie uzupełniał środki unijne. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że wzmocnienie infrastrukturalne naszej części Europy jest wzmocnieniem całej Unii Europejskiej. Kraje należące do Inicjatywy Trójmorza są jednocześnie krajami unijnymi. Mamy się uzupełniać, nie rywalizować. Wierzymy, że zasoby finansowe Funduszu, wraz ze środkami poszczególnych krajów oraz z funduszami unijnymi, przyczynią się do rozwoju naszego regionu.

Fundusz Trójmorza będzie uzupełnieniem i wzmocnieniem dotychczasowych funduszy i projektów Unii Europejskiej przeznaczonych na tworzenie infrastruktury w regionie Trójmorza.

W ostatnich latach nasz region, także dzięki środkom unijnym, rozwija się bardzo szybko. Natomiast dostrzegamy, że nadal występuje duży dysonans pomiędzy jakością połączeń między krajami Europy Zachodniej a krajami w Europie Środkowo-Wschodniej. Chcemy więc przenieść ciężar inwestycji infrastrukturalnych do Europy Środkowej, w region Trójmorza.

Póki co w Fundusz Trójmorza zaangażowały się tylko Polska i Rumunia. Kiedy możemy spodziewać się dołączenia kolejnych krajów?

Polska i Rumunia złożyły deklaracje zaangażowania w Fundusz na łączną kwotę przekraczającą 500 mln euro. Docelowo zasoby Funduszu będą pochodzić z różnorodnych źródeł. Trwają intensywne rozmowy z innymi krajami Trójmorza, natomiast obecnie we władzach Funduszu są przedstawiciele instytucji rozwoju z Polski, Rumunii, Czech i Łotwy. Ramy Funduszu są tak skonstruowane, że gdy tylko kolejne instytucje rozwoju z państw Trójmorza uzyskają wewnętrzne zgody na dołączenie do Funduszu, to będą mogły to uczynić w dowolnym momencie.

Ponadto, Fundusz ma aktywizować inne źródła finansowania, takie jak środki poszczególnych krajów regionu czy fundusze unijne. Zapraszani do Funduszu będą również inwestorzy instytucjonalni, międzynarodowe instytucje finansowe takie jak: Europejski Bank Inwestycyjny, Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju czy Bank Światowy. Liczymy też na współpracę z inwestorami spoza Europy – m.in. z USA czy z Australii.

Jakim budżetem Fundusz ma dysponować docelowo?

Wysokość środków Funduszu Trójmorza ma docelowo wynieść 3–5 mld euro. Potrzeby regionu są zdecydowanie wyższe, ale środki te mają być uzupełnieniem funduszy unijnych i budżetów narodowych poszczególnych krajów Trójmorza.

Już teraz, aby wyrównać stan infrastruktury naszego regionu do poziomu rozwoju infrastruktury w Europie Zachodniej tylko w trzech obszarach: transportu, energetyki i infrastruktury cyfrowej – należałoby ponieść wydatki rzędu ponad 500 mld euro. To jasno pokazuje, że zakładane przez nas 3–5 mld euro to jedynie część potrzeb. Docelowo chcemy się zaangażować w projekty o łącznej wartości do 100 mld euro.

Rozumiem, że Fundusz ma zmienić kierunek inwestycji w Europie z osi wschód–zachód na oś północ–południe?

Tak, chcemy przenieść ciężar inwestycji z krajów Europy Zachodniej do naszego regionu, który ma wielki potencjał gospodarczy. Mówiąc o Trójmorzu, mówimy przecież o 12 krajach: Austrii, Bułgarii, Chorwacji, Czechach, Estonii, Litwie, Łotwie, Rumunii, Słowacji, Słowenii, Węgrzech i oczywiście Polsce.

Nawet jeśli odliczymy Austrię, która nie będzie beneficjentem inwestycji Funduszu, to nadal mamy w tym regionie ponad 100 mln obywateli. Kraje Trójmorza łącznie notują wyższy wzrost gospodarczy niż rynki rozwinięte, co jest cechą rynków wschodzących, ale też są znacznie bardziej stabilne pod względem instytucjonalnym niż typowe rynki wschodzące.

Region Trójmorza stoi przed trudnym zadaniem likwidacji ogromnej luki infrastrukturalnej względem krajów Europy Zachodniej. Przez lata, w okresie komunizmu, ten region był zdefragmentowany, nie rozwijano współpracy między krajami ani łączącej je infrastruktury, dlatego obecnie odczuwamy brak wystarczających połączeń w osi północ–południe. Po wejściu krajów regionu do Unii Europejskiej sytuacja znacząco się poprawiła, ale wciąż ta luka infrastrukturalna między Zachodem a Wschodem istnieje.

Wierzy pani, że dzięki działalności Funduszu uda się zlikwidować lukę infrastrukturalną występującą w państwach Trójmorza w porównaniu z krajami Europy Zachodniej. Jest ona ogromna?

Łącznie zapóźnienia infrastrukturalne w regionie wymagają inwestycji o wartości przekraczającej 500 mld euro.

Szacowane zapotrzebowanie na inwestycje transportowe w krajach Trójmorza to 290 mld euro, w tym drogi 165 mld euro, a kolej 100 mld euro. Szacowane zapotrzebowanie na inwestycje w sieci energetyczne w krajach Trójmorza to 87 mld euro, a w infrastrukturę cyfrową, czyli technologie informacyjno-komunikacyjne, wynosi 160 mld euro.

Potrzeby są więc rzeczywiście ogromne. Tym bardziej jednak trzeba rozpocząć działania niwelujące dysproporcje pomiędzy Europą Zachodnią i krajami Trójmorza. Wierzę, że działalność Funduszu Trójmorza będzie dobrym początkiem i przyczyni się do polepszenia warunków infrastrukturalnych w naszym regionie Europy.

CV

Beata Daszyńska-Muzyczka, prezes zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego (od 2016 r.). Od 2019 r. przewodnicząca rady nadzorczej Funduszu Trójmorza. W latach 1994–2016 pracowała w Banku Zachodnim WBK z Grupy Santander, w którym od 2015 r. pełniła funkcję członka zarządu, a wcześniej m.in. przewodniczącej rady nadzorczej spółki BZ WBK Nieruchomości. Jest absolwentką uczelni ekonomicznych o specjalności zarządzanie finansami przedsiębiorstw oraz Advance Leadership Programme w ICAN Institute przy wydawnictwie Harvard Business Review. Ukończyła także studia na Uniwersytecie w Cambridge.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA